Wytłumaczcie mi, bo nie ogarniam

19.10.12, 08:41
Czytam:
tygodnik.onet.pl/30,0,78364,co_ty_jestes_warta,artykul.html
Po co taka kobieta robi sobie z takim kretynem kolejne dziecko?
    • ewa9717 Re: Wytłumaczcie mi, bo nie ogarniam 19.10.12, 09:15
      Wprawdzie jestem kobietą, ale też nie ogarniam, a przestałam ogarniać dużo wcześniej niż przy drugim dziecku. Facet nie tylko lży najgorszymi wyrazami, ale robi sobie worek treningowy nie tylko z baby, ale i z dziecka, a ta ględzi jak potłuczona o wierze w poprawę i kolejnej szansie.
      • hilang Re: Wytłumaczcie mi, bo nie ogarniam 19.10.12, 09:26
        Ja też nie ogarniam, ale myślę, że facet wpędził ją w poczucie winy, w kompleksy. Młoda kobieta bała się, że sobie nie poradzi. Dobrze, że w końcu przejrzała na oczy i odeszła.
        • matri_caria Re: Wytłumaczcie mi, bo nie ogarniam 19.10.12, 11:51
          Pewnie niejeden mądry doktor od głowy mógłby to wytłumaczyć, ale ja rozumiem to tak, że nie każdy jest na tyle silny psychicznie. To łatwiej powiedzieć, a trudniej zrobić, nie zrozumie tego ktoś, kto nie był w takiej sytuacji.
          Znam kobietę, którą mąż kiedyś w przypływie pijackiej weny próbował uderzyć. Chwyciła za patelnię, na której akurat smażyła jajecznicę i zamachneła się nią ze słowiami "Tylko spróbuj, a cię zabiję. Ja pójdę siedzieć, ale ty mnie już nie dotkniesz".
          Więcej już nie próbował. Niedługo później się z nim rozstała, ale wyobrażam siobie, że nie każda kobieta by tak potrafiła.
    • gazeta_mi_placi Re: Wytłumaczcie mi, bo nie ogarniam 19.10.12, 18:48
      Po prostu trafił swój na swego i tyle.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja