Transseksualistę można obrażać?

08.01.13, 08:13
- Jeśli powiem, że jestem żółwiem to nie stanę się żółwiem. Będę nadal człowiekiem. I również posłanka Grodzka twierdząca, że jest kobietą, nie oznacza, że jest kobietą. Bycie kobietą, czy mężczyzną jest kwestią faktów – powiedział w programie "Tomasz Lis na żywo" Tomasz Terlikowski, redaktor naczelny portalu fronda.pl. – Jakim prawem pan ją obraża? – pytała Kazimiera Szczuka.
wiadomosci.onet.pl/kraj/ostre-slowa-wobec-poslanki-grodzkiej-w-studiu-tv-j,1,5387663,wiadomosc.html
    • loczek62 Re: Transseksualistę można obrażać? 08.01.13, 19:13
      Nie pierwszy to wyskok Terlikowskiego i nie ostatni, chyba że ktoś mu koncertowo mordę obije za te nieustanne poniewieranie słowne różnych osób....
    • keepersmaid Re: Transseksualistę można obrażać? 08.01.13, 19:40
      Chociaz szczerze mowiac niektore decyzje transeksualistow sa dla mnie kompletnie niezrozumiale to do glowy by mi nie przyszlo ich kwestionowac w taki sposob tych wyborow...
      To jest kwestia (chyba) dobrego wychowania w tym momencie, pewnych rzeczy sie nie mowi, nawet jesli je pomyslimy (patrz: o, jakie brzydkie niemowle!).
    • skiela1 Re: Transseksualistę można obrażać? 08.01.13, 20:59
      Mozna, a dlaczego nie.
      Malo kto dzisiaj ma jakiekolwiek zahamowania,mozna obrazac Zyda,katolika wiec mozna i Grodzka.
      a czym sie transeksualista rozni od katolika czy Zyda ? Taki sam czlowiek z taka sama czestotliwoscia obrazany,tylko,ze z roznych stron w zaleznosci od pogladow i kultury obrazajacego.
      To nie jest kwestia tego czy mozna czy nie, a raczej tolerancji.

      Trafnie napisal loczek
      " chyba że ktoś mu koncertowo mordę obije za te nieustanne poniewieranie słowne różnych osób..."

      tylko dodam ,ze trzeba uwazac zeby samemu w morde nie oberwac.Widzi sie slowne poniewieranie u innych,a nie u siebie.
      • izydor88 Re: Transseksualistę można obrażać? 08.01.13, 21:21
        A jednak Lis go zaprosił...
        Terlikowski,to taki samograj,obojętnie gdzie się pojawi.Oglądalność wzrastawink
        • skiela1 Re: Transseksualistę można obrażać? 08.01.13, 23:02
          izydor88 napisała:

          > A jednak Lis go zaprosił...
          > Terlikowski,to taki samograj,obojętnie gdzie się pojawi.Oglądalność wzrastawink

          Program Lisa to nie kulturalny klub dyskusyjny i tak dobrze,ze nikt sobie nie wycieral nikim mordy...czy jakos tak suspicious
      • matt.j Re: Transseksualistę można obrażać? 08.01.13, 21:27
        skiela1 napisała:

        > Mozna, a dlaczego nie.
        > Malo kto dzisiaj ma jakiekolwiek zahamowania,mozna obrazac Zyda,katolika wiec m
        > ozna i Grodzka.
        > a czym sie transeksualista rozni od katolika czy Zyda ? Taki sam czlowiek z tak
        > a sama czestotliwoscia obrazany,

        Przeciętny poseł katolik raczej jest rzadziej obrażany niż posłanka Grodzka. Także z opinią, że częstotliwość obrzucania pomyjami jest taka sama ciężko się zgodzić.

        Ale niestety masz rację, że poziom wypowiedzi naszych polityków oraz ich naśladujących politykierów zszedł do takiego rynsztoka, że żadne, nawet najbardziej obrażające i poniewierające inną osobę sformowanie wypływające z ich ust, niezależnie czy zgodne z prawdą, faktami i przesłankami naukowymi, czy tylko wyssane z palca, nie jest w stanie zniszczyć kariery takiego człowieka. Wręcz przeciwnie, skandalik wynosi jego nazwisko ponad masę. Stąd też państwo chcąc być zauważeni prześcigają się w skrajnych i kontrowersyjnych wypowiedziach. Tym bardziej, ze społeczeństwo trochę już dostało znieczulicy na to obrzucanie się pomyjami i wyzwiskami i lekkie docinki, niewykraczające poza ramy kultury osobistej, nie są dostrzegane i nagłaśniane medialnie.

        Gdzieś tam mam wrażenie, że w obrażaniu innych i obrzucaniu ich pomyjami szczególnie przoduje jednak skrajna prawica, o dziwo ta kościelna co to teoretycznie wyznaje miłość i szacunek bliźniego. Np. ta palikotowa strona polityki sama z siebie jest już tak społecznie oryginalna (dla niektórych wręcz kontrowersyjna), że i tak się mówi o niej np. gdy jest obrażana. Także sama nie musi używać takich mocnych środków jak prawica aby wynieść swoje nazwiska na usta tłumów.

        > To nie jest kwestia tego czy mozna czy nie, a raczej tolerancji.

        A co to ma wspólnego z tolerancją. Już to tak wyświechtane słowo, że używa się go na każdym kroku i trochę nie w kontekście jego znaczenia.
        To jest przecież kwestia zwykłej kultury osobistej i szacunku dla drugiego człowieka a nie żadnej tolerancji.
        • skiela1 Re: Transseksualistę można obrażać? 08.01.13, 21:35
          Wychodzisz z zalozenia ,ze kazdy powinien byc kulturalny i szanowac swojego blizniego.Czy czasem nie oczekujesz za wiele.W tym przypadku to jest wlasnie miejsce na tolerancje.
          • matt.j Re: Transseksualistę można obrażać? 10.01.13, 18:33
            skiela1 napisała:
            > Wychodzisz z zalozenia ,ze kazdy powinien byc kulturalny i szanowac swojego bli
            > zniego.Czy czasem nie oczekujesz za wiele.

            Przepraszam, jeśli ktoś deklaruje, że jego wiara jest dla niego tak istotna, że można jego uczucia obrazić byle beknięciem to czy nie powinien się w życiu kierować najważniejszym z przykazań swojej wiary? Czy wymaganie aby ktoś nie był hipokrytą to za dużo?

            > W tym przypadku to jest wlasnie miejsce na tolerancje.

            Tolerancja na hipokryzję? Jedna kryteria względem innych a inne względem siebie samego? To uważasz, że należy tolerować?
            • skiela1 Re: Transseksualistę można obrażać? 10.01.13, 20:04
              W poprzedniej wypowiedzi odnioslam sie do Twojego stwierdzenia :

              "To jest przecież kwestia zwykłej kultury osobistej i szacunku dla drugiego człowieka a nie żadnej tolerancji. "

              Nie przyszloby mi do glowy zeby od kogokolwiek wymagac czegos czego nie posiada.Kulture wynosi sie z domu podobnie jak wychowanie, a szacunek to cos wiecej niz tolerancja- to akceptowanie czlowieczenstwa,a nie tego kim sie jest.
              Nie ma szacunku bez tolerancji, dlatego chociazbys nie wiem jak bardzo naciskal to i tak nie wycisniesz czegos czego tam nie ma.
              By uszanowac prawo do odmiennosci czy innych pogladow punktem wyjscia jest zawsze tolerancja .

              > Tolerancja na hipokryzję?

              za bardzo nie wiem co miales na mysli.
              Tolerancja sama w sobie jest ukryta hipokryzja wiec za bardzo nie rozumiem....
              • matt.j Re: Transseksualistę można obrażać? 10.01.13, 20:31
                skiela1 napisała:
                > Nie ma szacunku bez tolerancji, dlatego chociazbys nie wiem jak bardzo naciskal
                > to i tak nie wycisniesz czegos czego tam nie ma.

                Masz rację, że o gdzieś jest powiązane. Ale przecież chyba można kogoś tolerować nie szanując go?
                Przykładowo ktoś ma wewnętrzną niechęć do Murzynów (nie wnikamy z jakiego powodu i czy racjonalną) a jednocześnie normy społeczno-kulturowe, w których funkcjonuje, ograniczają u niego ekspresję jego braku szacunku do nich. Efekt jest taki, że w zasadzie toleruje ich (nie ma innego wyjścia) ale jednocześnie nie ma dla nich szacunku (czego nie okazuje bardzo na zewnątrz).
                • skiela1 Re: Transseksualistę można obrażać? 10.01.13, 23:28
                  Dlatego napisalam ,ze to jest miejsce na tolerancje.Jezeli ktos nie ma szacunku do czlowieka i nieosadzanie nie jest zadna wartoscia dla niego ( Terlikowski)to jako od osoby publicznej w ostatecznosci powinno sie wymagac tolerancji.
                  Zreszta jezeli chodzi o Grodzka to z tego co czytalam na jej profilu FB to mamy bardzo zblizone poglady/ jezeli chodzi o tolerancje/.Ona wcale nie domaga sie tolerancji ,a tego zeby w koncu ludzie zaczeli ja traktowac normalnie jak czlowieka.
                  • matt.j Re: Transseksualistę można obrażać? 11.01.13, 18:02
                    skiela1 napisała:
                    > Ona wcale nie domaga sie
                    > tolerancji ,a tego zeby w koncu ludzie zaczeli ja traktowac normalnie jak czlowieka.

                    W moim rozumieniu tyle właśnie znaczy słowo tolerowanie - traktowanie jak normalnego człowieka.
                    • skiela1 Re: Transseksualistę można obrażać? 11.01.13, 21:51
                      matt.j napisał:

                      > skiela1 napisała:
                      > > Ona wcale nie domaga sie
                      > > tolerancji ,a tego zeby w koncu ludzie zaczeli ja traktowac normalnie ja
                      > k czlowieka.
                      >
                      > W moim rozumieniu tyle właśnie znaczy słowo tolerowanie - traktowanie jak norma
                      > lnego człowieka.
                      >
                      Tolerowanie 'jak normalnego czlowieka' jest w moim rozumowaniu czyms nienormalnym i obrazajacym bo nawet nienormalnego trzeba tolerowac jako istote ludzka, dlatego Grodzkiej oczekiwania,zeby ja traktowac normalnie jak czlowieka ( nie jak normalnego czlowieka sa zupelnie bezdyskusyjne.
                      Sa ludzie ,ktorzy ja toleruja, ale reki nie podadza albo odwracaja glowy ,nie chca miec z nia kontaktu.Na jej miejscu to ja tez mam gdzies taka tolerancje.
                      • jedzoslaw Re: Transseksualistę można obrażać? 11.01.13, 22:37
                        > Tolerowanie 'jak normalnego czlowieka' jest w moim rozumowaniu czyms nienormaln
                        > ym i obrazajacym bo nawet nienormalnego trzeba tolerowac jako istote ludzka, dl
                        > atego Grodzkiej oczekiwania,zeby ja traktowac normalnie jak czlowieka ( nie
                        > jak normalnego czlowieka
                        sa zupelnie bezdyskusyjne.
                        > Sa ludzie ,ktorzy ja toleruja, ale reki nie podadza albo odwracaja glowy ,nie c
                        > hca miec z nia kontaktu.Na jej miejscu to ja tez mam gdzies taka tolerancje.
                        >

                        Moim zdaniem, wchodzimy tutaj w kwestie czysto semantyczne. Dla mnie wyrażenie "traktować jak normalnego człowieka" oznacza traktowanie po prostu jak człowieka. Innego niż ja, ale człowieka, któremu winniśmy szacunek z racji jego człowieczeństwa. I to wszystko.
                        • matt.j Re: Transseksualistę można obrażać? 12.01.13, 16:20
                          jedzoslaw napisał:
                          > Moim zdaniem, wchodzimy tutaj w kwestie czysto semantyczne. Dla mnie wyrażenie
                          > "traktować jak normalnego człowieka" oznacza traktowanie po prostu jak człowiek
                          > a. Innego niż ja, ale człowieka, któremu winniśmy szacunek z racji jego człowie
                          > czeństwa. I to wszystko.

                          Oczywiście, że dokładnie tyle oznacza. Ale jak ktoś bardzo ma potrzebę się przyczepić to...
                          • skiela1 Re: Transseksualistę można obrażać? 12.01.13, 16:28
                            matt.j napisał:
                            Ale jak ktoś bardzo ma potrzebę się przy
                            > czepić to...
                            >

                            Jednak nie ma sensu z Toba rozmawiac.
                        • skiela1 Re: Transseksualistę można obrażać? 12.01.13, 16:46
                          > Moim zdaniem, wchodzimy tutaj w kwestie czysto semantyczne. Dla mnie wyrażenie
                          > "traktować jak normalnego człowieka" oznacza traktowanie po prostu jak człowiek
                          > a. Innego niż ja, ale człowieka, któremu winniśmy szacunek z racji jego człowie
                          > czeństwa. I to wszystko.

                          Ale ja pisze o Grodzkiej,ktora jasno w jednym z wywiadow powiedziala,ze nie oczekuje zeby ja ktokolwiek tolerowal (traktowal jak normalnego czlowieka ) - ona pragnie zeby ja traktowac normalnie. Widac nie kazdy musi rozumiec o co jej chodzilo,taki drobiazg a jakze zmienia caly sens rozumowania.TRaktowac normalnie to szacunek.

                          >
                          • matt.j Re: Transseksualistę można obrażać? 12.01.13, 20:38
                            skiela1 napisała:
                            > Widac nie kazdy musi rozumiec o co jej chodzilo,taki drobiazg a jakze zmienia caly sens rozumowania.

                            Ponoć kobiety znacznie lepiej się rozumieją i dogadują. A ja jestem tylko niewyczulonym na niuanse kobiecego rozumowania facetem.
    • jhbsk Re: Transseksualistę można obrażać? 09.01.13, 09:14
      Prymityw Terlikowski wie, że zdobędzie poklask innych prymitywów. I stąd jego zachowanie.
    • marcin_rz Bycie kobietą to niezbywalne prawo mężczyzny!! 09.01.13, 10:58
      Grodzka chce być kobietą i to jej niezbywalne prawo jako mężczyzny.
      Cała sytuacja mnie śmieszy i wygląda mniej więcej tak jak w skeczu Monty Pythona:

      www.youtube.com/watch?v=LlZOPUbyB4I
      I nie nalezy prześladowac Grodzkiej jako kobiety (pomimo iż nie ma macicy i nie ma gdzie trzymać embrona)

      A cała walka o prawa Grodzkiej będzie symbolizowała walkę z uciskiem. wink
      • sibeliuss Re: Bycie kobietą to niezbywalne prawo mężczyzny 09.01.13, 11:00
        Ale co Cię tak naprawdę śmieszy?
        • marcin_rz Re: Bycie kobietą to niezbywalne prawo mężczyzny 09.01.13, 12:00
          jak by ci to przekazac.....
          ...sytuacja w której chcesz aby wszyscy ciebie takiego jakim sam bys chciał być postrzegany (nie mając ku temu predyspozycji fizycznych)
          A potem rzucanie do każdego o dyskryminacji i nietolerancji, bo nie każdy postrzega rzeczywustość w tym samym wymiarze.

          Kapujesz?
          Druga sprawa - Grodzka ze swojej sexualności zrobiła program wyborczy, dzięki któremu weszła do sejmu. NIc więcej nie ma do zaoferowania
          • sibeliuss Re: Bycie kobietą to niezbywalne prawo mężczyzny 09.01.13, 12:36
            Jako, że sam często piszesz iż pochodzisz z prowincji.
            Często mam do czynienia z transseksualistami, dla czy przebrani czy nie - są kobietami w męskich ciałach. Być może ciebie to przerasta, bo wychowałeś się w określonym środowisku.
            To tak jak kuzyn zapytał mnie, który z nas w związku jest kobietą, a który mężczyzną big_grin
            • 1zorro-bis Re: Bycie kobietą to niezbywalne prawo mężczyzny 09.01.13, 12:53
              to takm jest jek sie codziennie je schabowy......big_grin
              Taki od "schabowego" na krewetki i ostrygi nawet nie spojzy....big_grinbig_grinsmirk
              sibeliuss napisał:

              > Jako, że sam często piszesz iż pochodzisz z prowincji.
              > Często mam do czynienia z transseksualistami, dla czy przebrani czy nie - są ko
              > bietami w męskich ciałach. Być może ciebie to przerasta, bo wychowałeś się w ok
              > reślonym środowisku.
              > To tak jak kuzyn zapytał mnie, który z nas w związku jest kobietą, a który mężc
              > zyzną big_grin
            • marcin_rz Re: Bycie kobietą to niezbywalne prawo mężczyzny 09.01.13, 13:02
              > Być może ciebie to przerasta, bo wychowałeś się w określonym środowisku.

              Być może mnie przerasta, a być może brak pogodzenia się z własną tożsamością u tych osób sprawia, że to one są nieszczęśliwe, a ten żal przelewają na cały świat i oczekują, że - jak pisałem wcześniej ktoś w nich zauważy to czego im trudno dostrzec we własnej cielesności.

              Puki co żyjemy w takim świecie, gdzie nie ma fizycznej możliwości odtworzenia wszelkich cech danej płci u płci przeciwnej.
              Wobec czego pani Grodzka wygląda jak wygląda, jest hybrydą mężczyzny i kobiety. I tylko grzeczność i szacunek może mnie przekonać do mówienia temu panu przez "Pani"
              Ta osoba (już) nie posiada cech które stawiają ją jako pełnowartościowego mężczyznę, ani jako kobietę (z punktu widzenia medycznego)

              A cała szopka zwana "Grodzka w Sejmie" jest po to aby prowadzić takie dyskusje jak ta i zastanawiać się kim ona jest/kim są "tacy" ludzie.
              • 1zorro-bis Re: Bycie kobietą to niezbywalne prawo mężczyzny 09.01.13, 13:15
                to co? Tacy ludzie to do......gazu? Adolf kiedys juz to praktykowal.....smirk
                • sibeliuss Re: Bycie kobietą to niezbywalne prawo mężczyzny 09.01.13, 13:20
                  Albo sika na stojąco, albo getto, żeby porządnych ludzi nie gorszył.
                  • 1zorro-bis Re: Bycie kobietą to niezbywalne prawo mężczyzny 09.01.13, 13:22
                    zeby tylko getto.....big_grin
                    Madagaskar albo...gaz!big_grin
              • sibeliuss Re: Bycie kobietą to niezbywalne prawo mężczyzny 09.01.13, 13:20
                Marcinie - póki co piszemy póki (sorka, ale muszę to napisać).
                Dla mnie to nie fiut stanowi o człowieku, to czy Grodzka ma posturę tarana czy wiotkiej idiotki nie ma tu nic do znaczenia. Być może jesteś ogierem postrzegającym całą ludzkość pod kątek potencjalnej roli seksualnej (to jest dość częste) i wtedy dla kobietę transseksualizm to fanaberia i taki Grodzki powinien do końca życia żyć jak chłop, bo chłopem się urodził. Otóż Grodzki dostał od Bozi nie takie opakowanie jakie powinien i tyle. A ponieważ nie jesteśmy oderwani granatem od pługa i brony toteż pozwólmy Grodzki po zabiegu jaki oferuje współczesna nam medycyna żył jako kobieta i był bez łaski taką postrzegany.
                • marcin_rz Re: Bycie kobietą to niezbywalne prawo mężczyzny 09.01.13, 13:48
                  "Puki", niech będzie, że "póki" wink

                  Rozpatruję kwestię przynależności do płci pod kątem medycznym, a nie kątem uwarunkowań psychicznych.
                  Podkreślam - medycznie kobietą on nie jest.
                  Wygląda jak wygląda, chce być postrzegany jak kobieta, tego oczekuje od rozmówców, społeczeństwa. Tutaj na granicy staje jego wygląd, który niestety nie ułatwia mówienie mu "per pani" Niektórzy postrzegają świat realistycznie, niektórzy jak Picasso.
                  Nie dyskryminuję go. Uważam i podkreślam to, że ze swojej przypadłości robi kampanię wyborczą, a jednocześnie społeczną.
                  Nie darzę go większym lub mniejszym szacunkiem, bądź sympatią niż np. Kalisza, który zaczyna powoli przypominać z wyglądu Grodzką.

                  Trudno patrzeć na panią Grodzką i bez słowa zastanowienia krzyknąć "dzień dobry pani" i traktować ją jak 100 %kobietę, (w/g zasad "savoir vivre")

                  PIszesz, że być może postrzegam jako ogier. Cóż, tak genetyka skonstruowała ludzi, że dzielimy sie mniej więcej 50/50 (płciowo) i ty na pewno tez postrzegasz seksualnie ludzi, patrząc, a jednocześnie oceniając pod kątem atrakcyjności.
                  • skiela1 Re: Bycie kobietą to niezbywalne prawo mężczyzny 09.01.13, 14:53
                    > Nie darzę go większym lub mniejszym szacunkiem, bądź sympatią niż np. Kalisza,
                    > który zaczyna powoli przypominać z wyglądu Grodzką.

                    Nie szanujesz czlowieka ze wzgledu na wyglad ?
                    • marcin_rz Re: Bycie kobietą to niezbywalne prawo mężczyzny 09.01.13, 15:06
                      a ty?
                      a to wygląd najważniejszy, żeby kogoś z tego powodu mniej lub bardziej szanować?
                      • skiela1 Re: Bycie kobietą to niezbywalne prawo mężczyzny 09.01.13, 15:25
                        marcin_rz napisał:

                        > a ty?
                        > a to wygląd najważniejszy, żeby kogoś z tego powodu mniej lub bardziej szanować
                        > ?

                        Przeciez to nie dla mnie wyglad w tej sprawie jest istotny, tylko dla Ciebie.
                        Co to znaczy 'kogos mniej lub bardziej szanowac' ? zawsze mi sie wydawalo ,ze szacunek albo jest albo go nie ma.
                  • loczek62 Re: Bycie kobietą to niezbywalne prawo mężczyzny 09.01.13, 15:11
                    marcin_rz napisał:

                    > Trudno patrzeć na panią Grodzką i bez słowa zastanowienia krzyknąć "dzień dobry
                    > pani" i traktować ją jak 100 %kobietę, (w/g zasad "savoir vivre")

                    A jak widzisz dajmy na to posłankę Sobecką lub Wróbel? To też jesteś taki "dowcipny"?
                    • sibeliuss Re: Bycie kobietą to niezbywalne prawo mężczyzny 09.01.13, 15:18
                      Ja myślę, że Marcinowi bliższe są ideały Krystyny Pawłowicz smile
                      • 1zorro-bis Re: Bycie kobietą to niezbywalne prawo mężczyzny 09.01.13, 18:16
                        albo DODY....big_grinbig_grinbig_grinsmirk
                        sibeliuss napisał:

                        > Ja myślę, że Marcinowi bliższe są ideały Krystyny Pawłowicz smile
                        • jedzoslaw Re: Bycie kobietą to niezbywalne prawo mężczyzny 09.01.13, 18:22
                          1zorro-bis napisał:

                          > albo DODY....big_grinbig_grinbig_grinsmirk
                          > sibeliuss napisał:
                          >
                          > > Ja myślę, że Marcinowi bliższe są ideały Krystyny Pawłowicz smile
                          >
                          >

                          Marcin ma rację od strony medycznej. Grodzka ma męskie DNA i nic tego faktu nie zmieni (chyba, że za 300 lat będzie można zmieniać genom, jeśli wierzyć w realia świata "Star Trek"). Natomiast co innego jest, jak postrzegamy płeć w kulturze. Gdybyśmy trzymali się stricte warunków medycznych to okazałoby się, że nie wiemy, jak zwracać się do hermafrodytów. Kierujemy się więc tym, jak oni postrzegają siebie. Grodzka czuje się kobietą więc OK, można się do niej tak zwracać.
                          • sibeliuss Re: Bycie kobietą to niezbywalne prawo mężczyzny 09.01.13, 18:55
                            Ale to jest jasne, że do grobowej deski ma DNA takie jak przy urodzeniu - innego mieć nie będzie. Lepiej, że mimo faktu iż była zwalistym facetem umiała dostosować się do swojego gender, nałożyć kieckę, perukę i być sobą - czyli kobietą na tyle, na ile jest to w jej przypadku możliwe - bo w środku była i jest facetem. A polityka, przynajmniej wiemy kogo reprezentuje i robi to na tyle dobrze, że należy się cieszyć, że miała tyle odwagi. Ja nie odważyłbym się, naprawdę.
                    • marcin_rz Re: Bycie kobietą to niezbywalne prawo mężczyzny 09.01.13, 15:50
                      ale to nie żadna z nich domaga się żeby traktować ją jak kobiete, wręcz przeciwnie, bliżej im do mężczyzn
                      • sibeliuss Re: Bycie kobietą to niezbywalne prawo mężczyzny 09.01.13, 16:10
                        One domagają się takich rzeczy, ze wszystko opada.
              • skiela1 Re: Bycie kobietą to niezbywalne prawo mężczyzny 09.01.13, 15:02
                "A cała szopka zwana "Grodzka w Sejmie" jest po to aby prowadzić takie dyskusje jak ta i zastanawiać się kim ona jest/kim są "tacy" ludzie. "

                tjaaa...jak tak czytam te wypowiedzi to sie zastanawiam gdzie jest czlowiek w tym wszystkim.
      • 1zorro-bis Re: Bycie kobietą to niezbywalne prawo mężczyzny 09.01.13, 11:17
        a tacy ludzie jak ona nie maja do tego prawa aby byc kobieta?smirk
        Wiesz, Adolf tez kiedys swoje zasady ustalal.....
        marcin_rz napisał:

        > Grodzka chce być kobietą i to jej niezbywalne prawo jako mężczyzny.
        > Cała sytuacja mnie śmieszy i wygląda mniej więcej tak jak w skeczu Monty Python
        > a:
        >
        > www.youtube.com/watch?v=LlZOPUbyB4I
        > I nie nalezy prześladowac Grodzkiej jako kobiety (pomimo iż nie ma macicy i nie
        > ma gdzie trzymać embrona)
        >
        > A cała walka o prawa Grodzkiej będzie symbolizowała walkę z uciskiem. wink
        >
        >
        >
        • marcin_rz Re: Bycie kobietą to niezbywalne prawo mężczyzny 09.01.13, 11:52
          a czy ktoś pisze, że nie mają?
          Moga nawet embriony w pudełku trzymać. jeśli chcą być kobietami!
    • mad_telepath Re: Transseksualistę można obrażać? 09.01.13, 17:38
      Skoro mowa o hybrydzie, to dla mnie Terlikowski jest również swego rodzaju hybrydą, tyle że w sferze psychiki - jest połączeniem fanatyka religijnego (ze sporą domieszką mizogina) i megalomana. Tego rodzaju mieszaniec charakteryzuje się nadprodukcją jadu, więc ma wyjątkową skłonność do plucia nim w każdy nadarzający się cel.
      Jednostki mu podobne (m .in. Cejrowski) są niereformowalne.
    • jedzoslaw Re: Transseksualistę można obrażać? 09.01.13, 18:14
      sibeliuss napisał:

      > - Jeśli powiem, że jestem żółwiem to nie stanę się żółwiem. Będę nadal człowiek
      > iem. I również posłanka Grodzka twierdząca, że jest kobietą, nie oznacza, że je
      > st kobietą. Bycie kobietą, czy mężczyzną jest kwestią faktów – powiedział
      > w programie "Tomasz Lis na żywo" Tomasz Terlikowski, redaktor naczelny portalu
      > fronda.pl. – Jakim prawem pan ją obraża? – pytała Kazimiera Szczuk
      > a.
      > rel="nofollow">wiadomosci.onet.pl/kraj/ostre-slowa-wobec-poslanki-grodzkiej-w-studiu-tv-j,1,5387663,wiadomosc.html

      Terlikowski to wyjątkowo oszalała postać, ale Szczuka też ma na sumieniu obrazę- fakt, że niezamierzoną, ale jednak przedrzeźnianie niepełnosprawnego dziecka jest jej największą i niewybaczalną wpadką.
      • czarek_sz Re: Transseksualistę można obrażać? 09.01.13, 18:35
        Celem Szczuki nie było by drwić z kalectwa Madzi /chociaż kto Ją tam wie/ ale by kpić z Jej głębokiej wiary w Boga. Nie mniej haniebny postępek.
        • jedzoslaw Re: Transseksualistę można obrażać? 09.01.13, 18:48
          czarek_sz napisał(a):

          > Celem Szczuki nie było by drwić z kalectwa Madzi /chociaż kto Ją tam wie/ ale b
          > y kpić z Jej głębokiej wiary w Boga. Nie mniej haniebny postępek.

          Dlatego niech lepiej uważa z tą wielką potrzebą obrony uciśnionych.
      • sibeliuss Re: Transseksualistę można obrażać? 09.01.13, 18:58
        Kazia nie wyśmiewała kalectwa (nawet o nie wiedziała), ale formę organizowania modlitw.
        • jedzoslaw Re: Transseksualistę można obrażać? 09.01.13, 19:15
          Oczywiście, nie wiedziała o kalectwie Madzi, sądziła za to, że to ktoś podstawiony udaje dziecko i odpowiednio moduluje głos. No ale jednak strzał w stopę zaliczyła, zawsze warto wpierw sprawdzić, zanim się cokolwiek powie.
          • sibeliuss Re: Transseksualistę można obrażać? 09.01.13, 19:23
            Wtedy nie nazywałaby się Kazimierą Szczuką.
            • jedzoslaw Re: Transseksualistę można obrażać? 09.01.13, 19:26
              sibeliuss napisał:

              > Wtedy nie nazywałaby się Kazimierą Szczuką.

              Od doktora nauk humanistycznych można oczekiwać świadomości znaczenia wypowiadanych słów smile
          • opuncja.figowa Re: Transseksualistę można obrażać? 09.01.13, 19:36
            Tylko, że program nie szedł na żywo i można było tego nie puszczać.
            • anoagata Re: Transseksualistę można obrażać? 11.01.13, 21:03
              Dziś wysłuchałam wywiadu z p. Grodzką i jestem pod wrażeniem.
              Miła,sympatyczna i szczera KOBIETA.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja