jedzoslaw
10.01.13, 13:18
"Napuszczanie zaczęło się w czasach, gdy pan był w PiS. Pamięta pan poszukiwanie układów prawdziwych lub fikcyjnych, słowa o wykształciuchach i braniu lekarzy w kamasze?
Pamiętam. Nie będę udawał, że o tym decydowałem i teraz teatralnie się kajał jak niektórzy. I szybko zrozumiałem, że moja naiwność, gdy wchodziłem do polityki w 2005 roku, została użyta do pospolitej zmiany politycznej, a nie do „wielkiego projektu". Na świecie władzę sprawuje się nie tylko przez szczucie, ale poprzez przekonywanie ludzi, przedstawianie im wizji politycznych, dawanie nadziei. A u nas poprzez skłócanie. Partie za publiczny grosz zatrudniają sztaby ludzi, by wymyślali legendy przeciw konkurentom. Czyli wychodzi na to, że sami płacimy, żeby ktoś wymyślał ogłupiające historie i nas nieustannie skłócał. Jeżeli ktoś uważa, że PO i PiS dobrze służą Polsce w takim spięciu jak obecnie, to niech wspiera te partie. Ale jeżeli ktoś ma co do tego wątpliwości, a wpływa na politykę, to niech się dobrze zastanowi, co mu powie święty Piotr na Sądzie Ostatecznym."
www.rp.pl/artykul/776919,966784-Mamy-problem-z-demokracja.html
Idealista, szkoda faceta.