Wakacyjne miłości - mieliście takie?

14.07.04, 13:04
Siedzenie na pomoście i trzymanie się za łapki przy zachodzie słońca.
Spacerowanie plażą, picie z jednego kubka na dwie słomki, jedzenie drożdzówki
z dwóch stron na wyścigi.
Chyba każdy przez to przechodził smile
    • gacus2 Re: Wakacyjne miłości - mieliście takie? 14.07.04, 13:23
      Ja tak- to były fajne czasy. Teraz jednka to już u mnie nei przechodzi.
    • jasmin33 Re: Wakacyjne miłości - mieliście takie? 14.07.04, 13:30
      Mam tak cały czas - rety , to juz chyba nałóg !!!
      Może czas zasięgnąć porady specjalisty...wszak juz pierwszej młodości nie
      jestem a wciąż fiołki mi w głowie....
    • ejno Re: Wakacyjne miłości - mieliście takie? 14.07.04, 13:50
      Oj byly takie czasy, teraz to juz przeszlosc niestety i stety. Niestety bo bylo
      milo, stety bo sie konczylo szlochem i placzem ehhehehehe. Ale wspomina mi sie
      bardzo cieplo i z lekkim usmiechem smile
    • ivy26 Re: Wakacyjne miłości - mieliście takie? 14.07.04, 13:52
      mmmmm...i posypaly sie wspomnieniasmile
    • booster Re: Wakacyjne miłości - mieliście takie? 14.07.04, 14:07
      Wakacyjne znajomości bywały fajne, bo trochę różniły się od streotypów, brak
      czasu powodował, że nie było "standardowego tańca godowego", który powtarzany
      za którymś razem jest dla tancerza nieco żenujący... (no chyba, że jest to ta
      jedyna, wtedy się tego nie zauważa)
      • ivy26 Re: Wakacyjne miłości - mieliście takie? 14.07.04, 14:13
        booster napisał:

        > Wakacyjne znajomości bywały fajne, bo trochę różniły się od streotypów, brak
        > czasu powodował, że nie było "standardowego tańca godowego", który
        powtarzany
        > za którymś razem jest dla tancerza nieco żenujący... (no chyba, że jest to ta
        > jedyna, wtedy się tego nie zauważa)

        to prawdasmile
        i nie ma ciezaru zobowiazan a za to dbalosc o tworzenie milych chwilsmile
    • dc22 Re: Wakacyjne miłości - mieliście takie? 14.07.04, 16:25
      hm..
      a ja zawsze bylam posrednikiem, nosilam lisciki, przekazywalam wiesci,
      wysluchiwalam zwierzen.. i bylam "najlepszym kumplem" (grrrrrrrrrrrrrrrr)
      najfajniejszych chlopakow i wszystkie kolezanki (glupie!) mi zazdroscily...

      smile taki los
    • bettyy Re: Wakacyjne miłości - mieliście takie? 14.07.04, 16:47
      Od razu przed oczami stanęły mi Obozy młodzieżowe....
      Piękne dawne czasy....
      • agniecha_k Re: Wakacyjne miłości - mieliście takie? 14.07.04, 17:50
        ja też automatycznie pomyślałam o obozach i koloniach - to były czas smile))
        najsmutniejsze bylo to, tego typu wyjazdy trwały 2 ewentualnie 3 tygodnie, a ta
        druga osoba zazwyczaj mieszkała na drugim końcu polski
        • ulalka Re: Wakacyjne miłości - mieliście takie? 14.07.04, 19:04
          nioooo... tylko zawsze konczyly sie wraz z rozjazdem... a ja taka chorobliwa
          romantyczka wink i czekalam na ten list.... big_grin
          • bettyy Re: Wakacyjne miłości - mieliście takie? 14.07.04, 21:33
            to ja miałam lepiej... nawet z jednym chłopakiem mam kontakt do dziś... a
            poznaliśmy się jakoś w 1991 lub 1992... czyli kawał czasu...
            a listy mam do dziś... czasem miło tak poczytać...
            ;o)))))))))
            • ulalka Re: Wakacyjne miłości - mieliście takie? 14.07.04, 21:39
              bettyy napisała:

              > to ja miałam lepiej... nawet z jednym chłopakiem mam kontakt do dziś... a
              > poznaliśmy się jakoś w 1991 lub 1992... czyli kawał czasu...
              > a listy mam do dziś... czasem miło tak poczytać...
              > ;o)))))))))

              zbic Cie ?? wink)
              • bettyy Re: Wakacyjne miłości - mieliście takie? 14.07.04, 22:32
                ulalka napisała:

                > bettyy napisała:
                >
                > > to ja miałam lepiej... nawet z jednym chłopakiem mam kontakt do dziś... a
                >
                > > poznaliśmy się jakoś w 1991 lub 1992... czyli kawał czasu...
                > > a listy mam do dziś... czasem miło tak poczytać...
                > > ;o)))))))))
                >
                > zbic Cie ?? wink)

                za co? ;o)))))))))))
                aaaaa ale nie tylko jeden nadal się odzywa, tylko że teraz raczej smsy dostaję
                niż listy ręcznie pisane.... ;oPPPPPPPPPPPPPP
    • czarna33 Re: Wakacyjne miłości - mieliście takie? 15.07.04, 07:27
      Oj miałam takie miłości.Największą był Januszek z Krakowa i mieliśmy wtedy po
      14 lat.Do dzis mam listy i zdjęcie ale korespondencja urwała się po
      roku.Pieknie było..
    • kamcia_79 Re: Wakacyjne miłości - mieliście takie? 15.07.04, 09:18
      Miałam jako gówniara na koloniach. Tylko ja wtedy byłam straszna panikara i jak
      tylko dany chłopak zadeklarował chęć wzięcia ze mna slubu kolonijnego,
      zwiewałam gdzie pieprz rosnie. Juz wtedy bałam sie "uwiązania" i tego, ze jako
      mój mąż będzie miał prawo mnie przytulac i całować bez ograniczen. Od razu
      cała "miłość" gdzieś się ulatniała.
    • eulalija Re: Wakacyjne miłości - mieliście takie? 15.07.04, 09:31
      Dawno, dawno temu w bardzo odległej galaktyce ...
      Siedzenie na pomoście, jak najbardziej ale raczej w nocy. Księżyc świecił jak
      dziki i gwiazdy spadały (wiem, wiem, że to nie gwiazdy tylko meteoryty -
      głównie bywałam w sierpniu na Mazurach, jest to dobry okres na spadanie gwiazd -
      nie pamiętam czy to Leonidasy czy Persejdy - te drugie spadają w listopadzie i
      kiepsko je widać bo niebo zachmurzone), coś tam się pluskało w jeziorze,
      trzciny szemrały ... Pięknie było.
      • angieblue26 Re: Wakacyjne miłości - mieliście takie? 15.07.04, 14:55
        Swiezo przed poznaniem mojego obecngo meza zakochalam sie "po gowniarsku" i na
        zaboj.. Zostawilam wszystko, odeszlam z pracy (bez wypowiedzenia !) i
        pojechalam w dal... Po dwoch tygodniach snu przyszla czarna dziura... gleboka
        jak studnia.. Tabletki, szpital, lzy...
        Od tej pory wole bezpieczne, przyjacielskie uczucie od kochania "do szalenstwa"
    • hm` Re: Wakacyjne miłości - mieliście takie? 17.07.04, 19:51
      Wkacyjne milostki maja to do siebie, ze nigdy nie brak im uroku swiezosci. Nim sie na dobre zaczely juz sie najczesciej koncza. I w tym tkwi ich urok, nie dotyka ich wtedy proza zycia.
      pozdr. hm`
      • slodziutka_sarunia Re: Wakacyjne miłości - mieliście takie? 17.07.04, 20:49
        hmm az cieplo mi sie zrobilo .. plaza .. morze .. slńce .. nic dodac nic
        ujac.Taka atmosfera sprzyja ku temu kiss)) pozdrawiam
        • sloggi Re: Wakacyjne miłości - mieliście takie? 16.01.05, 12:39
          slodziutka_sarunia napisała:

          > hmm az cieplo mi sie zrobilo .. plaza .. morze .. slńce .. nic dodac nic
          > ujac.Taka atmosfera sprzyja ku temu kiss)) pozdrawiam

          Dużo dałbym, aby teraz posiedzieć na plaży w Międzyzdrojach smile
    • olga55 Re: Wakacyjne miłości - mieliście takie? 16.01.05, 20:41
      Ja sobie usiłuję przypomnieć i nic!Raczej to ja sekundowałam cudzym uczuciom.
      Nie zakochiwałam sie łatwo-jak już przyszlo co do czego to niewiele razy-za to
      mocno.I nie były to wakacje.Czyżby ostatnie uczucie tak skutecznie wszystko
      przyćmiło?
      • vitalia Re: Wakacyjne miłości - mieliście takie? 16.01.05, 20:43
        żeby to jedną....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja