Lekcje z seksualności?

19.01.13, 13:19
ewaegejska.natemat.pl/40739,lekcje-z-seksualnosci-szkola-i-tak-juz-przeciez-seksem-kipi-ja-jestem-przeciwna
Była prostytutka zapewne wie, co mówi. Skrajności: albo szklanka wody i 10 zdrowasiek albo pejcze, pigułki i wibratory nie są dobre, ale jak w takim razie taka edukacja ma wyglądać?
    • sibeliuss Re: Lekcje z seksualności? 19.01.13, 17:52
      Znam faceta pod trzydziestkę, jest prawiczkiem i jak mówi - czeka inie żałuje, że mu czas ucieka. Podziwiam go.
      • 1zorro-bis Re: Lekcje z seksualności? 19.01.13, 17:55
        zawiazal sobie?big_grin
        sibeliuss napisał:

        > Znam faceta pod trzydziestkę, jest prawiczkiem i jak mówi - czeka inie żałuje,
        > że mu czas ucieka. Podziwiam go.
        • sibeliuss Re: Lekcje z seksualności? 19.01.13, 18:06
          Chyba nie rozbudził w sobie seksualności.
        • jedzoslaw Re: Lekcje z seksualności? 19.01.13, 18:59
          1zorro-bis napisał:

          > zawiazal sobie?big_grin
          > sibeliuss napisał:
          >
          > > Znam faceta pod trzydziestkę, jest prawiczkiem i jak mówi - czeka inie ż
          > ałuje,
          > > że mu czas ucieka. Podziwiam go.
          >
          >
          Znam nawet kilku takich. Są zdrowi, tylko nieśmiali i/lub nie mają szczęścia do kobiet. Znam też jednego, który jest po trzydziestce, ale on akurat czeka na ślub -z powodów religijnych.
      • loczek62 Re: Lekcje z seksualności? 19.01.13, 18:03
        Ale na "ręcznym" chyba jedzie, czy też nie?
        • sibeliuss Re: Lekcje z seksualności? 19.01.13, 18:06
          loczek62 napisał:

          > Ale na "ręcznym" chyba jedzie, czy też nie?

          Nie pytałem, ale jakoś w głowie mi się nie mieści, że może mieć w tym wieku polucje.
    • keepersmaid Re: Lekcje z seksualności? 19.01.13, 21:17
      Primo: pigulki i wibratory to zadna skrajnosc, pejcze dzieki roznym szarym 50 ostatnio tez nie.
      Drugo: pochwale sie, lekcje czegos w stylu wychowania seksualnego mialam w liceum w PRLu, prowadzone przez absolwenta tegoz liceum - lekarza. Smiem twierdzic, ze duzo sie nauczylismy, duzo mglistych pojec nam sie "naprostowalo" i ogolnie bylo ciekawie, prosto z mostu, technicznie ale bez przesady, z taktem i zrozumieniem dla naszych potrzeb. Czyli tak, jak powinno byc.
      • jedzoslaw Re: Lekcje z seksualności? 19.01.13, 22:11
        keepersmaid napisała:

        > Primo: pigulki i wibratory to zadna skrajnosc, pejcze dzieki roznym szarym 50 o
        > statnio tez nie.

        To miała być metafora smile

        > Drugo: pochwale sie, lekcje czegos w stylu wychowania seksualnego mialam w lice
        > um w PRLu, prowadzone przez absolwenta tegoz liceum - lekarza. Smiem twierdzic,
        > ze duzo sie nauczylismy, duzo mglistych pojec nam sie "naprostowalo" i ogolnie
        > bylo ciekawie, prosto z mostu, technicznie ale bez przesady, z taktem i zrozum
        > ieniem dla naszych potrzeb. Czyli tak, jak powinno byc.

        No to miałaś szczęście. Bo do dziś wciąż nie ma jednolitego programu i zasad prowadzenia takich zajęć.
        • sibeliuss Re: Lekcje z seksualności? 22.01.13, 08:23
          Człowiek o seksie, a Ty od razu metafory.
          tongue_out
          • jedzoslaw Re: Lekcje z seksualności? 22.01.13, 11:23
            smile))
            Seks z poezją smakuje lepiej wink
            • sibeliuss Re: Lekcje z seksualności? 22.01.13, 11:55
              Powiem Ci, że bez poezji też jest uroczo smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja