Niebezpieczeństwa pozytywnego myślenia?

25.02.13, 21:21
www.krytykapolityczna.pl/artykuly/czytaj-dalej/20130223/nedza-optymizmu-czyli-o-smiertelnych-niebezpieczenstwach-pozytywnego
Nie czytuję "Krytyki Politycznej", ani nie sympatyzuję, jednak ten artykuł wali ostro i konkretnie to, co trzeba powiedzieć o tego typu pseudofilozoficznym bełkocie. Makulatury "keepsmilingowej", prymitywnych podręczników z cyklu: "jak siebie samego wyciągnąć z bagna ciągnąc za włosy" i innych podobnych jest po prostu zatrzęsienie. Co ciekawe, często czytywane są przez tych, co najbardziej gardłują o swoim racjonalizmie i ateizmie. Wiadomo, że z braku jednego sacrum tworzy się na siłę inne, szkoda tylko, że tak płytko.
    • loczek62 Re: Niebezpieczeństwa pozytywnego myślenia? 25.02.13, 21:30
      Czyli uważasz że z ulewającą się żółcią i totalnym zgorzknieniem żyje się prawdziwiej, łatwiej?
      Mi jest niestety łatwiej z uśmiechem na twarzy i z optymizmem dla ludzismile
      • jedzoslaw Re: Niebezpieczeństwa pozytywnego myślenia? 25.02.13, 21:43
        Otóż, żadne skrajności nie są dobre smile Ale bezmyślny, uprawiany na siłę optymizm to po prostu opium dla ludu wink
        • loczek62 Re: Niebezpieczeństwa pozytywnego myślenia? 26.02.13, 08:03
          jedzoslaw napisał:

          > Ale bezmyślny, uprawiany na siłę optymizm to po prostu opium dla ludu wink

          Tak jak opium dla niektórych jest pisanie głupot w podobnym wydźwięku:

          "Wiadomo już zatem, dlaczego sześć milionów Żydów zginęło w Holokauście. Byli po prostu zbytnimi malkontentami, nie dość radośnie wyobrażali sobie przyszłość, uporczywie nasycali wszechświat swoimi wątpliwościami. Dostali więc, co sami chcieli. Komory gazowe, obozy koncentracyjne i masową eksterminację..."
          • skiela1 Re: Niebezpieczeństwa pozytywnego myślenia? 26.02.13, 13:10
            Jedzoslaw napisal tez o skrajnosciach,chyba ci ucielo smile

            > Otóż, żadne skrajności nie są dobre smile
    • skiela1 Re: Niebezpieczeństwa pozytywnego myślenia? 25.02.13, 22:57
      Zycie trzeba brac takim jakim jest ,a nie tworzyc mechaniczna obrone ,ktora tylko falszuje rzeczywistosc i tu tkwi cale niebezpieczenstwo.
      Takie teksty jakos mnie teraz nie dziwia przeciez nastala Nowa Era (smile)Wodnika wiec i ruch New Age jakby bardziej jest teraz aktywny i popularny.To jest jak "religia" wiec szczegolnie ateisci sie tym rajcuja, bo przeciez wierzyc w cos trzeba big_grin

      Wystarczy realistycznie patrzec na zycie,akceptowac fakty i logicznie je tlumaczyc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja