Czy biblioteki okradają pisarzy?

02.03.13, 15:53
— Manuela Gretkowska czuje się okradana przez państwo, dlatego że jej książki są w bibliotekach. Proponuje wprowadzenie tantiem od wypożyczeń. Warto zauważyć, że takie rozwiązanie już funkcjonuje m.in. właśnie w państwie, w którym pisarze wypowiadają się, że biblioteki nie mają prawa bytu — w Wielkiej Brytanii.

Czy zdarzyło się Wam, żeby pisarz odmówił udziału w spotkaniu autorskim w bibliotece stwierdzając, że nie odwiedzi instytucji, która go okrada? Tego chyba nie robi nawet Manuela Gretkowska, sądząc po liczbie spotkań autorskich, w których bierze udział właśnie w bibliotekach publicznych. Tu jednak ma pretensje do państwa, że to Bill Gates (prawodpodobnie ma na myśli FRSI) płaci za te spotkania.



dominika.bibliosfera.net/2013/03/czy-biblioteki-okradaja-pisarzy/
    • 1zorro-bis Re: Czy biblioteki okradają pisarzy? 02.03.13, 15:59
      to jakas bzdura....smirk
      • jedzoslaw Re: Czy biblioteki okradają pisarzy? 02.03.13, 16:38
        A biblioteki, rozumiem, to nic nie płacą za wykupienie książek? To może w ogóle płacić mamy tantiemy, gdy daną książkę wypożyczymy np. komuś znajomemu?
        • loczek62 Re: Czy biblioteki okradają pisarzy? 02.03.13, 16:41
          Pamiętam z czasów gdy wypożyczalnie kaset video były w pełnym rozkwicie, że były dwie ceny za ten sam tytuł na VHS. Jedna cena dla użytku domowego i druga cena dla wypożyczalni dużo dużo wyższa niż ta pierwsza.
      • agonda Re: Czy biblioteki okradają pisarzy? 12.03.13, 11:09
        Sformułowanie p. Gretkowskiej uważam za niefortunne.
        Zamiast dyskutować o problemie sprowokowało tylko niechętnych autorce.
        Ale z punktu widzenia pisarzy rzecz nie jest zabawna. Muzycy nie
        mają powodu się skarżyć, bo ZAIKS ściągnie haracz od każdego fryzjera,
        szewca, butiku itp., który ośmieli się grać dla klientów. Ci ostatni
        są zadowoleni, bo fajnie jest posłuchać i za to nie płacić.
        Państwo też jest zadowolone z niepłacenia pisarzom, bo po jakie
        licho zwiększać wydatki na kulturę, np. dofinansować biblioteki,
        skoro więcej frajdy da program budowy rakietowej. Tylko pisarz
        dalej nie będzie w pełni wynagradzany za swoją pracę.
        Co na podobne rozwiązanie wobec siebie powiedzieliby ci,
        którzy uważają, że pisarze powinni się na to godzić, gdyby
        im płacono powiedzmy o 90% pensji, a 10% mieli oddawać
        dobrowolnie "społeczeństwu"?
    • czarna9610 Re: Czy biblioteki okradają pisarzy? 02.03.13, 18:29
      Chciałam zauważyć, że biblioteki książki kupują, nie dostają tylko kupują. I to nie jeden egzemplarz tylko z reguły kilka. Mam wrażenie, że biblioteki wykupują sporą część nakładu i być może część z tych książek gdyby nie biblioteki nie byłaby kupiona. Ponadto biblioteka to darmowa reklama dla książek pisarza. Nie wszystkie książki są od razu "modne" . Nieraz trzeba pokazać czytelnikom i zachęcić ich. Cieszę się, że zainteresowałam kilka no więcej pań książkami Danuty Noszczyńskiej czy Sharon Owens. Innych pisarzy też. To może pani Gretkowska powinna zrobić zastrzeżenie, proszę nie sprzedawać moich książek bibliotekom, Ciekawe czy nagle ludzie pobiegną do księgarni po jej powieści.
      • jedzoslaw Re: Czy biblioteki okradają pisarzy? 02.03.13, 19:07
        To jest raz. A dwa- biblioteki na tym nie zarabiają. Rozumiem, że ktoś handluje książkami, więc powinien podzielić się zyskiem, ale tutaj mamy do czynienia z kulturalną filantropią.
      • skiela1 Re: Czy biblioteki okradają pisarzy? 03.03.13, 16:44
        "To może pani Gretkowska powinna zrobić zastrzeżenie, proszę nie sprzedawać moich książek bibliotekom,"

        To samo sobie pomyslalam.
    • sibeliuss Re: Czy biblioteki okradają pisarzy? 03.03.13, 23:05
      Pani Gretkowska chyba ma generalnie problem z samą sobą, tak bardzo chce zaistnieć, a poza książkami nic jej się nie udaje. To może nich przestanie pisać i sprzedawać to co napisała - problem zniknie.
    • matri_caria Re: Czy biblioteki okradają pisarzy? 12.03.13, 11:42
      No, na szczęście nic pani Gretkowskiej jeszcze nie czytałam, więc chociaż nie muszę brać tego personalnie do siebie, że jestem współwinna w tej zbrodni wobec niej.
      A tak na marginesie, to jestem ciekawa, jakie stawki proponowałaby pani Gretkowska. Jakie są stawki w Wielkiej Brytanii? Ktoś wie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja