iwa_ja
11.05.13, 21:18
Zadźgali się przed akademikiem, w którym kiedyś mieszkałam, na ul. Budryka w Krakowie. Swoją drogą, nigdy nie miałam najlepszego zdania na temat Juwenaliów. Wóda zawsze leje się rzeką, nawaleni studenci (nie jestem studentką juz od wielu lat, ale za moich czasów studenckich też tak było). Owszem, są i śmieszne zdarzenia, ale to kropla w morzu ogólnego krakowskiego alkoholizmu. Nikt nad tym nie panuje, jedna wielka orgia.
Mam też osobiste wspomnienia z tzw. wyborów najmilszej. Drzewiej zaproponowano mi, żebym startowała, ale za warunek postawiono łóżko działacza z Rady Okręgowej. Mam osobiste podejrzenia od tego czasu, że najmilsza to...