wgfc
28.07.04, 07:56
O. Rydzyk o Przystanku Woodstock: Owsiak to diabeł
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2201228.html
Jacek Hołub, Toruń 28-07-2004, ostatnia aktualizacja 27-07-2004 21:58
Pijaństwo, narkomania i szerzenie satanizmu - tak według Telewizji Trwam,
Radia Maryja i "Naszego Dziennika" wygląda Przystanek Woodstock organizowany
przez Jurka Owsiaka.
Darmowe koncerty zaczną się w piątek w Kostrzynie (Lubuskie). Organizatorzy z
Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy spodziewają się przyjazdu 300-400 tys.
młodych Polaków i Niemców.
Media związane z o. Tadeuszem Rydzykiem od kilku dni prowadzą kampanię
przeciwko muzycznej imprezie.
TV Trwam od kilku dni emituje film przedstawiający "prawdziwe oblicze"
imprezy, nakręcony w ub.r. w Żarach. Widać młodych ludzi leżących pokotem na
ziemi, taplających się w błocie i tańczących pogo. Kamera wyławia z tłumu
dziewczynę zażywającą narkotyki i nastolatków paradujących nago po
woodstockowej wiosce. Obraz łopoczących nad polem namiotowym transparentów z
liśćmi marihuany opatrzony jest sunącym w dole ekranu podpisem: "Tak
oznaczone są punkty sprzedaży narkotyków". Tzw. pacyfy na koszulkach i
flagach przedstawiane są jako "satanistyczne symbole".
Do Radia Maryja wydzwaniają zatrwożeni sympatycy o. Rydzyka wzywający
rodziców, by nie puszczali potomstwa do Kostrzynia: - Nie zgadzamy się na
szerzenie satanizmu! Jak rodzice mogą pozwolić, żeby ich dzieci jechały w
takie miejsce? Minister kultury powinien zakazać organizacji tej imprezy.
Sam ojciec Rydzyk na antenie radia nazwał Owsiaka "diabłem".
Wtorkowy "Nasz Dziennik" na pierwszej stronie grzmiał: "Owsiak próbuje
reanimować anarchię, nieodpowiedzialność i chce zburzyć obowiązujący ład
moralny". A w liście do redakcji Zbigniew Szlenk, prezes Związku Lekarzy
Polskich, dziękował TV Trwam za "odwagę przedstawienia antynarodowej roli
imprezy", bowiem "szerzenie alkoholizmu, narkomanii i seksu wiodących do
uszkodzeń fizycznych, psychicznych i śmiertelnej choroby, jaką jest AIDS,
powoduje oprócz degradacji przyszłych pokoleń nieobliczalne straty finansowe
z puli ochrony zdrowia".
Co na to organizatorzy? - Ten film to jedna wielka manipulacja - ocenia
Robert Leszczyński, rzecznik Przystanku Woodstock. - Mógłbym zrobić równie
obrzydliwy film o polskim kościele, przedstawiając tylko pedofilów i
zboczeńców, ale byłoby to takie samo wypaczenie rzeczywistości. Oczywiście na
Przystanku można znaleźć pijanych ludzi, ale tak samo można ich spotkać w
Toruniu niedaleko redakcji Radia Maryja. Ojciec Rydzyk próbuje zohydzić naszą
imprezę i walczy o rząd dusz: czy polska młodzież ma być ksenofobiczna i
uległa autorytetom, czy liberalna i wolno myśląca.