Puchar Konfederacji - faza decydująca. Futbol:)

22.06.13, 13:16
Czołemsmile

Puchar Konfederacji rozgrywany na boiskach Brazylii, przyszłorocznego gospodarza mistrzostw świata w piłce nożnej, wkracza w faze decydującą.

Przed nami ostatnie cztery mecze fazy grupowej. Tabela w grupach wygląda tak:

Grupa A
p drużyna m pkt. br z r p
1 Brazylia 2 6 5-0 2 0 0
2 Włochy 2 6 6-4 2 0 0
3 Meksyk 2 0 1-4 0 0 2
4 Japonia 2 0 3-7 0 0 2

Dziś grają:
Brazylia - Włochy (transmisja na kanale TVP 1 od godziny 21)
Japonia - Meksyk (informacje o godzinie transmisji są sprzeczne, niestety)

Grupa B
lp drużyna m pkt. br z r p
1 Hiszpania 2 6 12-1 2 0 0
2 Nigeria 2 3 7-3 1 0 1
3 Urugwaj 2 3 3-3 1 0 1
4 Tahiti 2 0 1-16 0 0 2

Jutro. t.j 23.06.2013 roku grają:
Nigeria - Hiszpania
Urugwaj - Tahiti

W grupie pierwszej skład półfinalistów jest znany - Brazylia i Włochy, a jedyna niewiadoma : kto zajmie pierwsze miejsce i uniknie w kolejnym boju lidera z grupu B, czyli rozpędzonej Hiszpanii.
W grupie B, w której Hiszpania juz jest w półfinale, szanse na awans mają i Urugwaj i Nigeria. Dużo zależy od poczciwych i walecznych graczy Tahiti. Ile goli dadzą wbić sobie Urugwajczykom? I jaki wynik padnie w potyczce Hiszpanów z Nigerią?

Turniej, składający się ze zwyciezców lokalnych federacji (Ameryka Płd, Afyka, Europa, Azja...) dobiega końca. Przed nami oczywiście rowziązania najważniejsze. Czy Brazylia , gospodarz Pucharu Konfederacji i zarazem gospodarz przyszłorocznego Mundialu wygra, czy polegnie w rywalizacji z Hiszpanią. A może jeszcze ktoś inny? Italia?

Póki co, widac, że turniej możemy podzielic na trzy kategorie. Gwiazdy wielkie: Brazylia, Włochy, Hiszpania. Gwiazdy pomniejsze: Nigeria, Urugwaj, Meksyk, Japonia. I gwiazda szczególna: Tahiti.

Zespoł Tahiti , pochodzący z jednej wysp Oceanu Spokojnego, pomimo futbolowej klęski wyrasta na bohatera turnieju. W przypadku obydwu dotychczasowych spotkań Tahiti, zgromadzeni na stadionach brazylijscy kibice zdecydowanie byli po stronie reprezentantów malutkiego państwa (z Nigerią porażka 1-6, z Hiszpania 0-10). Wszystkie ofensywne akcje dzielnych Taithańczyków oklaskiwane były z ogromną energią. Fakt, akcji zaczepnych nie było zbyt wiele, ale zawsze jakies były, powodując niesamowity tumult na trybunach. Po zdobyciu gola w meczu z Nigeria kadra Tahiti cieszyła się tak, jakby awansowała do półfinału mistrzostw świata. A i wśród moich przyjaciół zespół z wysp Polinezji Francuskiej wywołał najwieksze emocje. I brawosmile

Radosna kadra Tahiti:
https://i2.cdn.turner.com/cnn/dam/assets/130617222535-tahiti-story-top.jpg


Pozdrawiam serdecznie
Krzysztof
    • kriss67 Re: Puchar Konfederacji - faza decydująca. Futbol 22.06.13, 20:45
      I zaczynamy. Wielka piłkarska bitwa w grupie A. Bitwa o pierwsze miejsce. Pięciokrotny mistrz świata Brazylia kontra czterokrotny Włochy.
    • kriss67 Puchar Konfederacji - grupa A na finiszu. 23.06.13, 10:21
      Czołemsmile

      Doskonały mecz i sześć bramek. Zwroty akcji i - jak przystało na wielokrotnych mistrzów świata - potężne natarcia na bramke przeciwnika .

      Włochy - Brazylia 2-4

      składy:
      Brazylia: Julio Cesar; Dani Alves, Thiago Silva, David Luiz (34-Dante 34), Marcelo; Hernanes, Luiz Gustavo, Oscar; Hulk (76-Fernando), Neymar (69-Bernard), Fred.
      Włochy: Gianluigi Buffon; Ignazio Abate (30-Christian Maggio), Giorgio Chiellini, Leonardo Bonucci, Mattia De Sciglio; Antonio Candreva, Alberto Aquilani, Claudio Marchisio, Riccardo Montolivo (26-Emanuele Giaccherini), Alessandro Diamanti (72-Stephan El Shaarawy); Mario Balotelli.

      W drugim meczu Meksyk pokonał Japonie 2-1.

      Ostatecznie tabela grupy A wygląda tak:

      p drużyna m pkt. br z r p
      1 Brazylia 3 9 9-2 3 0 0
      2 Włochy 3 6 8-8 2 0 1
      3 Meksyk 3 3 3-5 1 0 2
      4 Japonia 3 0 4-9 0 0 3

      Dziś dwa ostatnie mecze grupy B:

      Nigeria - Hiszpania
      Urugwaj - Tahiti


      Neymar - gwiazda rprezentacji Brazylii i nowiutki nabytek FC Barcelna:
      https://www.wprost.pl/F/pic.php?T=news&P=214886&w670=1&brt=1

      Pozdrawiam
      Krzysztof
      • tjbazuka Re: Puchar Konfederacji - grupa A na finiszu. 24.06.13, 05:50
        Czolem Krzysiek smile
        Neymar dobry jest. Jeszcze jak gral w Santosie to byl uważany za najbardziej utalentowanego piłkarza z Ameryki Południowej. Zobaczymy jak jego kariera potoczy sie w Barcelonie.
        Dzis ogladalem mecz Hiszpanow z Nigerią. Hiszpania w sumie bez problemow zalatwila pilkarzy z Czarnego Kontynentu ale Nigeria ma potecjal i bedzie groznym przeciwnikiem w mistrzostwach swiata w Brazyli.
        ps: Australia czyli Socceroos zakwalifikowała się na mundial po wygranym meczu z Irakiem.
        Krzysiek a jak tam Polska biało czerwoni ?
        Pozdro.
        • kriss67 Re: Puchar Konfederacji - grupa A na finiszu. 24.06.13, 06:58
          Czołem Tomaszsmilesmile

          No nareszcie, myslałem że Ciebie i Morfiego w kosmos wystrzelili, a wątek piłkarski moge schowac do szuflady. No bo ile można pisać samemu do siebie, czyli na Berdeczówsmile?

          Neymar - tak jak napisałem wcześniej, jakoś gościa nie lubiłem i niedoceniałem, jednak podczas Pucharu Konfederacji pokazał wielką klasę. Czapki z głów. Sam jestem ciekaw, jak wpasuje sie ten niepokorny zawodnik w maszyne zwaną FC Barelona?

          I popatrz Tomasz, w półfinale Pucharu mamy dwie pary kontynetalne:

          Brazylia - Urugwaj
          Hiszpania - Włochy

          Czyli finał będzie wielką bitwą pomiedzy Europą a Ameryką Południowąsmile

          "ps: Australia czyli Socceroos zakwalifikowała się na mundial po wygranym meczu z Irakiem.
          Krzysiek a jak tam Polska biało czerwoni ?
          Pozdro. "

          Szykuje odrebny wątek o szansach Polaków. Może go jeszcze dziś zamieszcze (ale sie zrymowałosmile )

          Póki co, szanse mamy matematyczne, czyli żadne. Musimy wygrać 4 ostatnie mecze, w tym na wyjeździe z Ukrainą i Anglią, i liczyć na dobry układ tabeli. Czyli bez szans. Jak trafnie napisał Cezary Kucharski z Polsatu Sport:

          "Podczas mundialu w Brazylii w przyszłym roku nie będziemy musieli zadawać sobie tradycyjnego pytania, czy polskiej drużynie uda się wyjść z grupy i żyć złudzeniami" Po prostu w Brazylii nas nie będzie.

          Co do Kangurzastych: wielkie brawa za awans. Australia jedzie na mundial trzeci raz z rzędu. W 2006 roku dotarła do 1/8 finału.
          Poza Australią z grupy azjatyckiej zakwalifikowały sie też: Japonia, Korea Południowa, Iran. Ostatnie wolne miejsce zajmie ktoś z pary: Uzbekistan - Jordania.

          Pozdrawiam serdeczniesmile
          Krzysztof


          • tjbazuka Re: Puchar Konfederacji - grupa A na finiszu. 24.06.13, 07:26
            Hehe Krzysiek jeszcze w kosmos nie odlecialem wink

            >Póki co, szanse mamy matematyczne, czyli żadne. Musimy wygrać 4 ostatnie mecze, w tym na wyjeździe z Ukrainą i Anglią, i liczyć na dobry układ tabeli. Czyli bez szans. Jak trafnie napisał Cezary Kucharski z Polsatu Sport:
            "Podczas mundialu w Brazylii w przyszłym roku nie będziemy musieli zadawać sobie tradycyjnego pytania, czy polskiej drużynie uda się wyjść z grupy i żyć złudzeniami" Po prostu w Brazylii nas nie będzie.



            No widzisz Krzysiek ,krótko i na temat czyli jak zwykle nasi sie postarali. Powtorka z rozrywki i jak zawsze bedziemy kibicowac druzynie zagranicznej w nadchodzacym Mundialu.
            Krzysiek ale wracajac do pucharu Konfederacji to bedzie replay z finalu Euro 2012 pomiedzy Hiszpania i Włochy. Stawiam na Hiszpanow .Urugwaju nie lubie wiec kibicuje Brazyli i mam nadzieje ze w finale zobaczymy klasyk.
            Pozdrawiam smile
            • kriss67 Re: Puchar Konfederacji - grupa A na finiszu. 24.06.13, 08:01
              "No widzisz Krzysiek ,krótko i na temat czyli jak zwykle nasi sie postarali. Powtorka z rozrywki i jak zawsze bedziemy kibicowac druzynie zagranicznej w nadchodzacym Mundialu.
              Krzysiek ale wracajac do pucharu Konfederacji to bedzie replay z finalu Euro 2012 pomiedzy Hiszpania i Włochy. Stawiam na Hiszpanow .Urugwaju nie lubie wiec kibicuje Brazyli i mam nadzieje ze w finale zobaczymy klasyk.
              Pozdrawiam"

              Kibicować drużynie zagranicznej - może to i lepiej, bo człowiek na spokojnie będzie delektował sie sztuką futbolu, a nie drżał, co też nasze orły zdziałają a raczej czego nie zdziałają.

              Tak jest Tomasz, replay z finału Euro 2012, Hiszpania - Włochy. Przypominam, że wówczas Hiszpania zdemolowała Italie, wygrywając 4-0. Tym razem stawiam na Włochów, bo ile ci Hiszpanie moga wygrywać?smile Wszystko juz dobyli, to niech dadzą innym troche sie triumfem nacieszyćsmile.

              A w finale Pucharu Konfederacji klasyk tak czy owak. Europa kontra Ameryka Południowa. Zdecydowanie stawiam na Europesmile

              Pozdrawiam serdecznie
              Krzysztof
    • morfeusz_1 Re: Puchar Konfederacji - faza decydująca. Futbol 24.06.13, 10:45
      I krótkie podsumowanie z przymrużeniem oka dopisane do komentarza krissa na blogu

      www.warszawa.sport.pl/blogi/po-bandzie-sp/2013/06/puchar_konfederacji__faza_decydujaca_futbol_/1
      • kriss67 Re: Puchar Konfederacji - faza decydująca. Futbol 24.06.13, 12:45
        Czołem Morfiismile

        Blogowe podsumowanie godne ekstraklasy, czyli klasy eksrtasmilesmile (nie mylić z ekstradycją i zwrotem samolotu jak ukradną fure).

        ps. No co dzień, i Bazuka wrócił z księżyca, i Morfiismile A tak to człowiek sam ze sobą musiał gadać.....
    • kriss67 Półfinały czas zacząć:) 26.06.13, 08:27
      Czołemsmile

      I dotarliśmy do półfinałów Pucharu Konfederacji. Dziś o godzinie 21 zmierzą się Brazylia z Urugwajem, jutro o tej samej porze mecz europejski Hiszpania - Włochy.

      Dla porządku trzeba dodać, że tegoroczny gospodarz Brazylia, to zwycięzca dwóch ostatnich turniejów. Finały wyglądały tak:

      rok 2005 Brazylia - Argentyna 4-1
      rok 2009 Brazylia - USA 3-2

      Czy dzisiaj Brazylia po raz trzeci z rzędu wywalczy prawo gry w finale? Przekonamy się wieczorem

      Transmisja na kanale TVP1 od godziny 20.35.

      Pozdrawiam
      Krzysztof
      • morfeusz_1 Re: Półfinały czas zacząć:) 26.06.13, 10:50

        kriss daj mi znaka w wiadomej sprawie - robi się późno, zajrzyj na @
        jedziemy na ten finał do Brazylii czy nie ( przypominam o czym wiesz że bilety i nocleg mamy gratis )
        • morfeusz_1 Re: Półfinały czas zacząć:) 26.06.13, 17:26

          I pozamiataliśmy - czekamy na mecz myślę że jednak Brazyliana będzie dziś górować i Naymar się dorzuci do worka z bramkami 3:0 dla szkoły samby typuję

          www.warszawa.sport.pl/blogi/po-bandzie-sp/2013/06/ze_nie_tylko_mecze_polfinalowe_pucharu_konfederacji_nam_w_glowie__/1
      • kriss67 Składy,czyli gdzie zarabiają na chleb z masełkiem 26.06.13, 21:43
        I zaczynamy.

        A gdzie piłkarze Brazyli i Urugwaju zarabiają na chleb? Chleb z duuużym, tłustym masełkiem
        (jedenastki wyjściowe).

        Brazylia

        12 Júlio César - Anglia, Q.P.R
        2 Dani Alves - Hiszpania, FC Barcelona
        3 Thiago Silva - Francja, PSG
        4 David Luiz - Anglia, Chelsea Londyn
        6 Marcelo - Hiszpania, Real Madryt
        17 Luiz Gustavo - Niemcy, Bayern Monachium
        18 Paulinho - Brazylia, Corinthias
        11 Oscar - Anglia, Chelsea Londyn
        9 Fred - Brazylia, Fluminense
        19 Hulk - Rosja, Zenith St.Petersbirg
        10 Neymar Hiszpania, FC Barcelona

        Czyli w kadrze Brazyli w dniu dziejszym mamy: 3 piłkarzy z ligi angielskiej, 3 z ligi hiszpańskiej, 2 z ligi brazylijskiej i po jednym z lig francuskiej, niemieckiej i rosyjskiej.


        I Urugwaj:

        1 F. Muslera - Turcja, Galatasaray Istanbuł
        2 D. Lugano - Hiszpania, Malaga
        16 M. Pereira - Portugalia, Benfica Lizbona
        22 M. Cáceres - Italia, Juventus Turyn
        3 D. Godín - Hiszpania, Atletico Madryt
        7 C. Rodríguez - Hiszpania, Atletico Madryt
        20 Á. González - Italia, Lazio Rzym
        17 E. Arévalo - Italia, Palermo
        9 L. Suárez - Anglia, FC Liverpool
        10 D. Forlán - Brazylia, Internacional
        21 E. Cavani - Italia, Napoli

        Czyli w kadrze Urugwaju hasają dziś po boisku: 3 piłkarze z ligi hiszpańskiej, 4 z ligi włoskiej i po jednym z lig tureckiej, angielskiej, portugalskiej i brazylijskiej.


        Jak widać z powyższego zestawienia zawodnicy pochodzący z Ameryki Południowej zarabiają na chleb z masełkiem na Starym Kontynencie.


        Pozdrawiam serdecznie
        Krzysztof
        • morfeusz_1 Re: Składy,czyli gdzie zarabiają na chleb z maseł 26.06.13, 23:38

          Wygrała Samba wink
          • kriss67 Re: Składy,czyli gdzie zarabiają na chleb z maseł 30.06.13, 15:11
            Ale po jakich męczarniach. Finał, sprawa otwarta ze wskazaniem zdecydowanym na Europesmile Tu sie teraz gra w piłkesmile
    • kriss67 Zjawisko zwane Neymar.... 27.06.13, 13:09
      Czołemsmile

      Puchar Konfederacji zmierza ku końcowi. Jednym z objawień turnieju jest brazylijski piłkarz Neymar, od miesiąca zawodnik FC Barcelona. Zjawiskiem stał sie już dawno temu, zanim cokolwiek w futbolu osiągnął. Tu za Panem Rafałem Stecem pare zdań o brazylijskim piłkarzu:

      "Neymar jednak istnieje?
      Najpierw były narodziny gwiazdy. 21-letni obecnie Brazylijczyk nie zdążył rozegrać świetnego meczu w reprezentacji kraju, a już zaczął odpoczywać na własnym jachcie, wynajmować odrzutowce tylko dla siebie i przeczytał w magazynie SportPro, że jest sportowcem z największym potencjałem marketingowym na planecie. W rankingu, w którym wcześniej triumfowali Usain Bolt oraz LeBron James.

      Oni najpierw musieli zostać najlepszymi na świecie, futbol chętnie odwraca kolejność. Często zdarza się, że gracz – zwłaszcza, ale niekoniecznie dorastający na mitycznych murawach południowoamerykańskich – zyskuje sławę lub bogactwo, zanim czegokolwiek dokona. I nigdy nie spełnia oczekiwań. Jak Freddy Adu – to wersja deluxe opowieści – który jeszcze przed mutacją podpisał milionowy kontrakt reklamowy z Nikiem, nakręcił spot z Pelem, i ogłosił, że wkrótce zostanie najlepszy na świecie, a skończył w trzeciorzędnych klubikach. Jak Kerlon – to wersja uboższa, powszechniejsza – który miał zrewolucjonizować sztukę dryblingu (mijał rywali z piłką przyklejoną do głowy, stąd przydomek „Foczka”wink, a ostatnio błąka się po trzeciej lidze japońskiej.

      Neymar – też przekonywany w dzieciństwie o swoim geniuszu, zapraszany do Realu Madryt jako trzynastolatek – znaczył więcej niż gwiazdka z YouTube, bowiem popisywał się w dorosłym futbolu. W 2011 roku zwyciężył z Santosem w południowoamerykańskim odpowiedniku Ligi Mistrzów, czyli Copa Libertadores. To jednak jedyne znaczące w jego dorobku trofeum. W kraju triumfował ledwie w mistrzostwach stanowych, w ostatniej edycji wspomnianego Copa Libertadores rozczarował, w reprezentacji przeciętniał nawet na poziomie olimpijskim, czyli na wpół młodzieżowym – na igrzyskach w Londynie rozpruwał tylko defensywy przeciwników grupowych, białoruską i egipską. W seniorach domniemany geniusz grał jeszcze zwyczajniej. Przyłożył nogę do brazylijskiej beznadziei na mistrzostwach Ameryki Płd. (jeden wygrany z czterech meczów), podczas kwietniowego sparingu z Chile rozjuszeni fani obrali go już za główny cel i wymyślali mu od „pipoqueiro” (slangowe określenie kogoś, kto wiele obiecuje, ale w decydującej chwili okazuje się zbyt słaby, by obietnice spełnić).

      Generalnie rywalom wystarczało trochę ściślej kryć, by bożyszcze tłumów uczłowieczyć. A jeśli jeszcze mecz toczył się o niebagatelną stawkę i między postawnymi mężczyznami to chucherkowaty Neymar całkiem niknął. Tylko w lidze brazylijskiej – mimo jej finansowego rozwoju nadal plądrowanej przez europejskie kluby – miał na boisku mnóstwo miejsca i czasu na podejmowanie decyzji, przewrócony zyskiwał rzuty wolne, zdjęty z boiska wymuszał wylanie trenera, który się ośmielił. Obwieszony biżuterią i na połysk wystylizowany, roztańczony w filmikach przebojach internetu („wyciekły z szatni”wink i związany umowami z kilkunastoma firmami zaczął wyglądać przede wszystkim na arcydzieło marketingu.

      Rzucone zań przez Barcelonę 57 mln euro wydawało się uzasadnione wyłącznie nadziejami biznesowymi, które były dyrektor katalońskiego klubu Esteve Calzada widział właśnie w jego wizerunkowej wszechstronności – charakterem rebelianta przyciąga młodzież, jako przystojniak uwodzi kobiety, zręcznie lansuje się w mediach społecznościowych, angażuje w działalność charytatywną. W roli oferty dla reklamodawców każdy z wielkich, od Messiego przez Cristiano Ronaldo po Rooneya, ma mu pod jakimś względem ustępować. Oni mogą zachwalać prawie wszystko, on wszystko. Dlatego Brazylijczyk ustanowił rekord. Został najdrożej wyeksportowanym z Ameryki Płd. piłkarzem w historii, bo ma być Beckhamem pomnożonym przez Messiego.

      I karierę w Europie rozpocznie na największej scenie. Jego poprzednicy, rodacy nagradzani Złotą Piłką, najpierw wdzięczyli się w firmach pomniejszych albo przynajmniej kosztowali niewiele. Ronaldo rozpędzał się w PSV Eindhoven, Rivaldo w Deportivo La Coruna, Ronaldinho w Paris Saint Germain, a pozyskany za garść orzeszków (metafora Silvia Berlusconiego, chodziło o 8,5 mln euro) Kaká nagłą eksplozją sportowej klasy zdumiał wszystkich – w zamiarach był inwestycją w przyszłość Milanu. Neymar ma być teraźniejszością Barcelony. Godnym partnerem Messiego, zdolnym ponownie natchnąć wyzutą z idei Barcelonę.

      Na Pucharze Konfederacji wreszcie sugeruje, że podoła wyzwaniu. Japonii przyłożył wolejem z prawej stopy, Meksyk rozbroił wolejem z lewej i asystą poprzedzoną oryginalnym zwodem, Włochów trafił z rzutu wolnego. Pracuje – czy raczej: czaruje – dla kolegów, ale jest zarazem solistą numer jeden, każdy mecz ozdabia zagraniami jakby wyreżyserowanymi do spotów reklamujących turniej. A co dla Canarinhos najważniejsze, czuje się liderem, zachowuje jak lider, wyraźnie dobrze mu w roli domniemanego zbawcy narodu poniżonego dwoma bezmedalowymi mundialami.

      Chyba po raz pierwszy Neymar gwiazdorzy na poważnym poziomie międzynarodowym. Kiedy zderzył się z Barceloną w finale klubowych mistrzostw świata, nie umiał odpowiedzieć choćby pojedynczym efektownym gestem na cztery wbijane Santosowi gole. Jeśli w finale Pucharu Konfederacji zderzy się z Hiszpanią, reprezentujący ją piłkarze z Camp Nou będą mieli dodatkową misję – sprawić, by ich nowemu koledze nie zakręciło się w głowie, kiedy spojrzy w lustro."


      https://img.thesun.co.uk/multimedia/archive/01681/neymar_1681470a.jpg


      Pozdrawiam
      Krzysztof
    • morfeusz_1 Re: Puchar Konfederacji - faza decydująca. Futbol 27.06.13, 19:44
      Kobiety , Wino i Hiszpania
    • morfeusz_1 Re: Puchar Konfederacji - faza decydująca. Futbol 27.06.13, 23:36
      A jednak .. karne
    • morfeusz_1 Re: Puchar Konfederacji - faza decydująca. Futbol 28.06.13, 00:11

      Gdzieś Hiszpania za górami ,a tu zima karnawał jest z nami ! wink
    • kriss67 Puchar Konfederacji - bitwa o medale:) 30.06.13, 08:42
      Czołemsmile

      Dziś roztrzygający dzień w rozgrywanym na boiskach Brazylii Pucharze Konfederacji. Bitwe o trzecie miejsce stoczą jedenastki Urugwaju i Włoch, a w wielkim finale spotkają się Brazylia i Hiszpania. Czyli podwójna rywalizacja Europy z Ameryką Południową.

      Biorąc pod uwagę mecze półfinałowe, trudno wskazać faworyta. Brazylia niemiłosiernie męczyła się z Urugwajem, a Hiszpania z Włochami. Mimo to zdecydowanie stawiam na Europe.

      Jeżeli finał wygra Brazylia, będzie to jej trzeci z rzędu tytuł (wcześniej w latach 2005 i 2009). Jeżeli wygra Hiszpania, zdobędzie jedyne trofeum, którego do dziś nie ma w swojej kolekcji.

      Poza walką o medale rostrzygnie się dziś tytuł króla strzelców. Sytuacja wyglą tak:

      5 bramek - Fernando Torres, Hiszpania (na co dzień Chelsea Londyn)
      4 bramki - Abel Hernandez, Urugwaj (na co dzień Palermo)
      3 bramki - Fred, Brazylia (na co dzień Fluminense Rio de Janeiro)
      Neymar, Brazylia (na co dzień FC Barcelona)
      David Villa, Hiszpania (na co dzień FC Barcelona)

      Czyli w pierwszej piątce najlepszych strzelców turnieju mamy czterech graczy z Europy, w tym dwóch z FC Barleona. Co prawda jeden świeżo upieczony Barcelończyk (Neymar), ale zawsze.

      Transmisje telewizyjne:
      Urugwaj - Włochy na kanale TVP2 od godziny 17.40
      Brazylia - Hiszpania na kanale TVP1 od godziny 23.35


      Fernando Torres w barwach londyńskiej Chelsea:
      https://thepremierleagueowl.com/wp-content/uploads/2012/06/60367618_fernando_torres_getty.jpg
      • kriss67 Re: Puchar Konfederacji - bitwa o medale:) 30.06.13, 19:07
        "Do przerwy 0-1", jak u Adama Bahdaja. Urugwaj przegwrywa z Italią 0-1.
        • kriss67 Re: Puchar Konfederacji - bitwa o medale:) 30.06.13, 20:08
          I dogrywka. Urugwaj - Italia 2:2

          Ciekawostka: na bosiku biega..... 17 zawodników z włoskiej Serie A. 11 w składzie Włoch, i 6 Urugwajczyków.
    • morfeusz_1 Re: Puchar Konfederacji - faza decydująca. Futbol 30.06.13, 20:56
      na razie wszystko tak jak to widzieliśmy przed meczem
Inne wątki na temat:
Pełna wersja