kriss67
22.06.13, 13:16
Czołem
Puchar Konfederacji rozgrywany na boiskach Brazylii, przyszłorocznego gospodarza mistrzostw świata w piłce nożnej, wkracza w faze decydującą.
Przed nami ostatnie cztery mecze fazy grupowej. Tabela w grupach wygląda tak:
Grupa A
p drużyna m pkt. br z r p
1 Brazylia 2 6 5-0 2 0 0
2 Włochy 2 6 6-4 2 0 0
3 Meksyk 2 0 1-4 0 0 2
4 Japonia 2 0 3-7 0 0 2
Dziś grają:
Brazylia - Włochy (transmisja na kanale TVP 1 od godziny 21)
Japonia - Meksyk (informacje o godzinie transmisji są sprzeczne, niestety)
Grupa B
lp drużyna m pkt. br z r p
1 Hiszpania 2 6 12-1 2 0 0
2 Nigeria 2 3 7-3 1 0 1
3 Urugwaj 2 3 3-3 1 0 1
4 Tahiti 2 0 1-16 0 0 2
Jutro. t.j 23.06.2013 roku grają:
Nigeria - Hiszpania
Urugwaj - Tahiti
W grupie pierwszej skład półfinalistów jest znany - Brazylia i Włochy, a jedyna niewiadoma : kto zajmie pierwsze miejsce i uniknie w kolejnym boju lidera z grupu B, czyli rozpędzonej Hiszpanii.
W grupie B, w której Hiszpania juz jest w półfinale, szanse na awans mają i Urugwaj i Nigeria. Dużo zależy od poczciwych i walecznych graczy Tahiti. Ile goli dadzą wbić sobie Urugwajczykom? I jaki wynik padnie w potyczce Hiszpanów z Nigerią?
Turniej, składający się ze zwyciezców lokalnych federacji (Ameryka Płd, Afyka, Europa, Azja...) dobiega końca. Przed nami oczywiście rowziązania najważniejsze. Czy Brazylia , gospodarz Pucharu Konfederacji i zarazem gospodarz przyszłorocznego Mundialu wygra, czy polegnie w rywalizacji z Hiszpanią. A może jeszcze ktoś inny? Italia?
Póki co, widac, że turniej możemy podzielic na trzy kategorie. Gwiazdy wielkie: Brazylia, Włochy, Hiszpania. Gwiazdy pomniejsze: Nigeria, Urugwaj, Meksyk, Japonia. I gwiazda szczególna: Tahiti.
Zespoł Tahiti , pochodzący z jednej wysp Oceanu Spokojnego, pomimo futbolowej klęski wyrasta na bohatera turnieju. W przypadku obydwu dotychczasowych spotkań Tahiti, zgromadzeni na stadionach brazylijscy kibice zdecydowanie byli po stronie reprezentantów malutkiego państwa (z Nigerią porażka 1-6, z Hiszpania 0-10). Wszystkie ofensywne akcje dzielnych Taithańczyków oklaskiwane były z ogromną energią. Fakt, akcji zaczepnych nie było zbyt wiele, ale zawsze jakies były, powodując niesamowity tumult na trybunach. Po zdobyciu gola w meczu z Nigeria kadra Tahiti cieszyła się tak, jakby awansowała do półfinału mistrzostw świata. A i wśród moich przyjaciół zespół z wysp Polinezji Francuskiej wywołał najwieksze emocje. I brawo
Radosna kadra Tahiti:
Pozdrawiam serdecznie
Krzysztof