Męskie klaty w autobusach

15.08.04, 20:19
Tak - jestem staromodny w tym temacie, ale jakoś mi mało pasuje widok
rozgogolonych facetów w różnym wieku z nagim torsem w centrum miasta, a już
szczególnie z zatłoczonym autobusie. Miec przed nosem taka zroszoną potem
pachę to żadna atrakcja, przykleić się do takiego dżętelmena - też względna
radocha. To przejaw braku kultury czy też braku samokrytycyzmu?
(o wyglądzie tych torsów nie wspomnę, bo jest juz wątek traktujący
o "maciusiach")
    • ulalka Re: panie w bluzkach przylegajacych pilnie do... 15.08.04, 20:34
      brzuszka i waleczkow + modne tego roku spodnie-rybaczki, to tez kiepski
      widok... brakuje im luster w domu ewidentnie wink
      • aankaa lustra to one mają 15.08.04, 20:51
        tyle, że niżej brody nic nie pokazują wink
        • ulalka Re: lustra to one mają 15.08.04, 23:15
          aankaa napisała:

          > tyle, że niżej brody nic nie pokazują wink
          >

          bo zaslaniaja im brzuszki?? wink
    • impostor Re: Męskie klaty w autobusach 15.08.04, 22:35
      sloggi napisał:

      > bo jest juz wątek traktujący
      > o "maciusiach")


      sloggi, czy moglbys sie z laski swojej ode mnie odczepic? smile)))))
      • umfana Re: Męskie klaty w autobusach 16.08.04, 00:33
        Klaty meskie to nic (no chyba, ze zroszone potem, z piersiami i brzyszyskiem ciezarnym to rzeczywiscie ochyda)
        Najgorsi sa panowie ocieracze-rozpychacze...Koszmarem jest stanie, lub siedzedenie w autobusie obok takiego delikwenta!
    • narysuj.mi.baranka Re: Męskie klaty w autobusach 16.08.04, 12:44
      No, zgadzam sie. Rowerzysta topless, gdzies z daleka do poogladania jest ok,
      ale nagosc z naruszeniem naszej przestrzeni zyciowej przez obcego to juz nie
      bardzo.
      • sloggi Re: Męskie klaty w autobusach 16.08.04, 19:12
        Dzis taka pacha pozbawiła mnie apetytu przed obiadem.
        • akeda Re: Męskie klaty w autobusach 16.08.04, 19:37
          sloggi napisał:

          > Dzis taka pacha pozbawiła mnie apetytu przed obiadem.

          Ciebie pacha, a mnie pot faceta
          Koszula jego byla tak mokra od potu, ze gdy mnie dotknal, to reke mialam mokra
          i ie wspomne, ze to bylo po prostu obrzydliwe
          • sloggi Re: Męskie klaty w autobusach 16.08.04, 19:41
            Uwielbiam też oddech na karku, taki po dwóch piwach w upalny dzień.
            Czepiam się.
            Ale narysuj mi ma rację - co innego mężczyna na rowerku (nawet o posturze
            hipopotama), a co innego w środku lokomocji.
            • akeda Re: Męskie klaty w autobusach 16.08.04, 19:45
              ty jestes facetem, wiec nie odczules czegos takiego: faceta nie dosc, ze
              smierdzacy po wczorajszej imprezie to jeszcze wykorzystujacy tlok w autobusie i
              klajacy sie do Ciebie ........ brrrrrrr .... facet, ktory chce aby
              kobieta "czula go" brrrrrrrrr
    • asci Re: Męskie klaty w autobusach 19.08.04, 13:52
      Jak to dobrze, że od pewnego czasu nie korzystam z komunikacji zbiorowej. Ale
      wasze posty przypomniały mi jakie to są czasem "rozkosze". Fuj, jak sobie to
      wyobrażam to mam prawie odruch wymiotny. CZy ludzie nie wiedzą do czego służy
      mydło i dezodorant
    • m_wait Re: Męskie klaty w autobusach 19.08.04, 14:20
      Paskudztwo!!!
      Dzisiejsza jazda do sklepu to była dla mnie najgorsza kara w tym
      miesiącu.Próbowałam wszystkiego(nawet oddychania tylko przez usta);ale co miałam
      zrobić gdy nad moją głową zawisły dwie pachy(męska i żeńska)obie nieogolone i
      obie śmierdzące.Wstrętne pędzluchy!!!Jechalam 184 z Castoramy-tłok paskudny i
      nie było jak zwiać-a zakup miałam o wymiarach 64*125...
      Dla mnie to brak szacunku do samego siebie(a nie brak samokrytycyzmu!)i do
      innych ludzi.Przecież mówimy tu o PODSTAWOWYCH zasadach higieny,a nie regulacji
      brwi ,czy nowych pasemkach!
      Trzymajcie się dzielnie wszyscy,którzy będziecie wracać z pracy...
      • olga55 Re: Męskie klaty w autobusach 20.08.04, 08:45
        Męski bezkrytycyzm.Nagi tors w autobusie i na ulicy to przejaw złego
        wychowania.Ciekawe,jaka byłaby reakcja na kobiete w samym biustonoszu???
    • ivy26 Re: Męskie klaty w autobusach 20.08.04, 09:05
      dla mnie to przejaw zbyt daleko posunietej liberalizacji w obyczajach
      jestem staroswiecka i konserwatywna w kwestii dostosowania ubioru- badz jego
      braku- do okolicznosci i osob przebywajacych w moim otoczeniusmile

      lepsza powsciagliwosc i niedomowienie
      niz pogwalcona estetyka otoczeniasmile
      • asci Re: Męskie klaty w autobusach 20.08.04, 12:43
        ivy26 napisała:

        > jestem staroswiecka i konserwatywna w kwestii dostosowania ubioru- badz jego
        > braku- do okolicznosci i osob przebywajacych w moim otoczeniusmile
        >
        No i bardzo dobrze, tu nie chodzi nawet jakiś "purytanizm", ale o elementarne
        zasady kultury i dobrego smaku. Przypomina mi się parę "kwiatków" z własnych
        obserwacji:
        1. msza w kościele - ślub - dziewoja stoi w sukience bez pleców, skrojonej w
        ten sposób, że fragmenty piersi wyłażą jej bokami. Oczywiście jest bez stanika.
        Obiektywnie wyglądała apetycznie i pociągająco, w klubie byłoby ekstra, ale nie
        w kościele
        2. filharmonia - muzycy (wiadomo) we frakach, muszkach, pełna gala - a
        dziewuszka w czymś co wyglądało jak spódnica ze sklepu indyjskiego, a pod
        spodem długie do kostek, grubaśne, męskie kalesony, na domiatr złego ochlapane
        (to był chyba listopad i wszędzie chlapa)
        3. urząd - pracownice w kostiumikach, białych bluzkach, no powiedzmy nie
        wszystkie, ale ubvrane jak przystało na miejsce pracy - i włazi facet z jakimś
        pismem, jakby prosto z budowy, w podkoszulku na ramiączkach, tak zwyciąganym,
        że "dekolty" pod pachami prawie do pasa. Nie mówię już o kroplach potu

        Ja naprawdę staram się być tolerancyjna, ale pewnych rzeczy po prostu nie
        mogę , no, nie mogę ...
        • ivy26 asci swieta racja:) 20.08.04, 13:35
          • asci Re: asci swieta racja:) 20.08.04, 14:44
            Jak dobrze, że nie jestem odosobniona w swoich poglądach. smile
            A już chwilami się zastanawiam czy ja się czasem nie zestarzałam za bardzo.
            No nie wiem. Jak idę do pubu na piwo lub inne wyskokowe trunki z gromadą
            znajomych, to ubieram obcisłe spodnie i rozpinam o jeden guzik bluzki więcej.
            Ale jak widzę na publicznym basenie, w tłumie rodzin z dzieciakami płci obu i
            każdego wieku panienkę w stringach pokazujących oklapnięte, pośladki z
            celulitem to mi się robi niesmacznie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja