sloggi
05.09.04, 23:13
Teraz mogę uspokoić swoje sumienie.
Kiedys głupio mi było, że nie współczuję temu narodowi jego cierpień tak, jaki
wydawało mi się, że na to zasługuje. Rozumiałem cierpienie zniewolenia, ale
najmniejsze w skali akty terroru zapalały we mnie ta małą czerwoną lampkę
nieufności. Wpojono mi, że żadna krzywda nie usprawiedliwia podczas walki
cierpienia cywilnej ludności. Tlumaczenie, że biedni Czeczeni mają prawo
wyżywać się na Ruskich nie było dla mnie wystarczające, nie ma prawa dającego
przyzwolenie na zbrodnię ludobójstwa - zarówno Ruskim, jak i Czeczenom.
Ostatnie wydarzenia w Osetii wyprały moje sumienie bardzo dokładnie i na długo.