altu
07.09.04, 11:28
polityka.onet.pl/162,1183118,1,0,2468-2004-36,artykul.html
Seminarium jest miejscem próby – albo okaże się, że dobrze wybrali, albo
odejdą czy zostaną wyrzuceni. Zdają sobie sprawę, że decyzję muszą podjąć
szybko, bo świat pędzi naprzód i kiedy za kilka lat zdecydują się na
zrzucenie sutanny, naznaczą się stygmatem społecznym byłego księdza, co
spowoduje, że trudno im będzie znaleźć pracę. Wychowawcy nazywają to
rozeznaniem powołania. Większość kleryków ma za sobą doświadczenie
ministranta i udział w ruchach katolickich.
****
wiem, ze nieco nie adekwatne do Salonu..
ale chcialabym wiedziec, czy w dziecinstwie kiedys chcieliscie zostac
księżmi?/zakonnic(k)ami?
ja sie przyznaje bez bicia, ze nigdy mi taki pomysl do glowy nie wszedl...
a moze jest tutaj na forum ktos po seminarium? moze ksiadz?