jak zostać księdzem?

07.09.04, 11:28
polityka.onet.pl/162,1183118,1,0,2468-2004-36,artykul.html

Seminarium jest miejscem próby – albo okaże się, że dobrze wybrali, albo
odejdą czy zostaną wyrzuceni. Zdają sobie sprawę, że decyzję muszą podjąć
szybko, bo świat pędzi naprzód i kiedy za kilka lat zdecydują się na
zrzucenie sutanny, naznaczą się stygmatem społecznym byłego księdza, co
spowoduje, że trudno im będzie znaleźć pracę. Wychowawcy nazywają to
rozeznaniem powołania. Większość kleryków ma za sobą doświadczenie
ministranta i udział w ruchach katolickich.

****
wiem, ze nieco nie adekwatne do Salonu..
ale chcialabym wiedziec, czy w dziecinstwie kiedys chcieliscie zostac
księżmi?/zakonnic(k)ami?

ja sie przyznaje bez bicia, ze nigdy mi taki pomysl do glowy nie wszedl...

a moze jest tutaj na forum ktos po seminarium? moze ksiadz?
    • anatemka Re: jak zostać księdzem? 07.09.04, 12:10
      chciałam być zakonnicą, jeździłam na rekolekcje do "mojego" zgromadzenia,
      utrzymywałam kontakt z kilkoma zakonnicami. Potem się nawróciłamsmile Ateiska od
      12stu lat.
    • dc22 Re: jak zostać księdzem? 07.09.04, 12:33
      bylam w lo urszulanek co oczywiscie wbrew obiegowym opiniom nie znaczy ze
      chcialam zostac zakonnica. niemniej pozwolilo mi uzyskac ze tak sie wyraze -
      pelniejszy oglad sprawysmile i ugruntowalo w przeswiadczeniu ze nie chcesmile)

      musze jednak wspomniec o mojej wychowawczyni (siostrze wlasnie) - osobie
      cudownej, madrej, wrazliwej lecz trzymajacych swoje wychowanki twarda reka.
      takiej co uczyla zycia, probelmow nie rozwiazywala za nas lecz ukierunkowywala
      nas na rozwiazanie, byla wspanialym mediatorem w sporach... do dzis mam z nia
      kontakt i bardzo jestem jej wdzieczna. odbiegala od innych duchownych,
      twierdzila ze kosciol bedzie cos musial zrobic z rozwodami, glosno mowila ze
      nie do konca jej sie podoba sposob wychowywania mlodych ksiezy.

      to jeden z tych autorytetow ktore ksztaltuja nas w zyciu . zakonnica wlasnie
      • gacus2 Re: jak zostać księdzem? 07.09.04, 13:07
        Chciałem być księdzem, ale wiem ze popełniłbym bym straszliwy w skutkach bład.
        Można być dobrym człowiekiem- niekoniecznie księdzem.
        • grrrrw Re: jak zostać księdzem? 07.09.04, 22:28
          A ja chodziłam do niepokalanek.Ale wtedy nie przychodziło mi na mysl, zeby
          nawet popróbowac. A teraz zatrzymuje sie czasami u karmelitanek na reolekcjach
          i zawsze mam jakas nostalgie, bo mi sie wydaje, ze one madrze wybrały niz ja.
          • dc22 Re: jak zostać księdzem? 08.09.04, 10:15
            tak... jakies tez mam cieple mysli jesli chodzi o "braz" smile karmelitanki i
            karmelici zawsze gdzies tam blisko mnie sasmile a w liceum bylam odszczepiencem bo
            jako jedna z nielicznych biegalam do karmelitow wlasnie a nie do dominikanowsmile)

            ehhhh.......beztroski czas licealnych wzruszen, uniesien i przegadanych o
            kroplach rosy, blaskach slonca i mlodzienczych ideach nocy.....
    • sloggi Re: jak zostać księdzem? 08.09.04, 21:39
      Chciałem zostać księdzem, był taki moment w moim życiu - ale dwóm bogom służyć
      nie można.
      Albo posługa kapłańska, albo seksualność.
    • chaladia Never! 16.09.04, 09:19
      Mieszkałem z rodzicami w domu dziadków ze strony Mamy.
      Dziadek był piłsudczykiem, jak cała rodzina. Przyszedł z Krakowa do Warszawy z
      I Brygadą Legionów. Jego starsi bracia zdażyli się "załapać" do "Strzelca" i
      1KK. Zawsze byli związani z PPS Lewicą i dlatego jeszcze w dwudziestoleciu
      międzywojennym kontakty krakowskiej części rodziny (klerykalnej i kołtuńskiej,
      jak 90% krakowskiej inteligencji) z warszawskimi "karierowiczami" niemal
      całkowicie ustały. Ja nie znam już nikogo z mojej rodziny z Krakowa...
      Trudno sobie wyobrazić, by w takim domu wychował się kandydat na księdza. Ja
      nawet na religię nie chodziłem... choć nie wynikało to z popierania PZPR.

      Ciekawe, że Dziadkowie "po mieczu", jako wychowani w rodzinie neofickiej
      (urodzili się w końcu XIX wieku, a coś mi tak wychodzi z obliczeń, że ich
      dziadowie lub pradziadowie wyznawali jeszcze islam) byli bardzo szczerze
      religijni. Dziadek opiekował sięm kapliczką w Klarysewie i co roku ją odnawiał.
      Kapliczka stoi do dziś - nie wiem, kto się nią zajmuje obecnie.
      Swoich synów nie skierowali jednak do seminarium, gdyż jeden skończył chemię, a
      drugi technologię drewna...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja