geograf 29.09.04, 23:11 ledwo weszliśmy do UE,a już niedługo możliwe,że bedziemy musieli zmierzyc sie z kwestią ewentualnej zgody na akcesję Turcji do Unii. Jakie jest Wasze zdanie? Ja jestem przeciwny. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
dc22 Re: Turcja w UE? 30.09.04, 08:15 mialam okazje byc na kursie integracji europejskiej w belgii. uczestniczyly w nim przede wszystkim osoby z bylego tzw. bloku, byli czesi, wegrzy, albanki, rumuni, lotysze, estonka, turek tez. pomijam fakt ze konkluzja kursu bylo "na choinke nam unia - stworzmy "uklad warszawski" ) i wspolne spiewanie kalinki ale pamietam rozgoryczenie turka ktory mowil "tak - do nato to z otwartymi ramionami, bo chcieliscie miec punkt wypadowy a do UE to nie lzia"... swoja droga - wierzcie mi - nigdy nie myslalam ze mlodzi ludzie sa takimi patriotami i potrafia sie tyle klocic o historie! wegier ze slowakiem to o maly wlos kursu nie opuscili.. a turek? pamietam opowiesc wegra o historii kraju "i to wegrzy spuscili baty turkom pod wiedniem". w sporej grupie polakow - konsternacja.... turek podnosi reke - prowadzacy udziela mu glosu - a on mowi "wiesz... tak sie sklada ze ten ktory dostaje w dupsko chyba najlepiej wie od kogo... a nam lanie spuscili polacy" )) uf reasumujac - za czy przeciw... chyba za..... jakies masz argumenty na nie? Odpowiedz Link
geograf Re: Turcja w UE? 30.09.04, 23:40 opowieść z kursu ciekawa ale do rzeczy. W zasadziue mógłbym się podpisać pod argumentami,które przytoczył Newsweek: newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=10749 Przede wszystkim Unia,która ledwo co przyjęła biedne państwa-jakoś nie ma zbyt dużo pieniędzy,aby dalej je rozdawać.Tym bardziej,że za nie tak długo wstąpią najpewniej do niej kolejne kraje,które jeszcze więcej pieniędzy będą pobierać... Aktualnie mamy problem z rządzeniem tą ogromną organizacją,która niepowinna rozrastac się zanadto,dopóki mniej więcej nie scali się wewnętrznie,a przynajmniej nie zacznie się rozwijać. Obecne zabiegi tyczące popierania Turcji uznają za poprawność polityczną. Dla Polaków-obecnie-akcjesja Turcji byłaby szkodliwa. A dla mnie-jak na razie-najwazniejszy jest interes mojego kraju i narodu. (ale nie w sensie nacjonalistycznym) Odpowiedz Link
dc22 Re: Turcja w UE? 01.10.04, 08:23 geograf napisał: > ajwazniejszy jest interes mojego kraju i narodu. (ale nie w sensie nacjonalisty > cznym) > > geograf - chapeau bas... nieliczni maja odwage to napisac) podpisuje sie... pozdrowionka Odpowiedz Link
gacus2 Re: Turcja w UE? 01.10.04, 12:33 Gdyby Turcja skłądała sie z europejskiej częsci (tylko) to oczywiście, ale ten kraj jeszcze musi sie dostosować. Już nie mówiąc o ich kolejach- wszystko opiera sie na powiązaniahc mafijnych (chodiz mi o osobiste doświadczenia kontaktu z TCDD) Odpowiedz Link
geograf Re: Turcja w UE? 01.10.04, 16:56 wszyscy mówią o przyjęciu Turcji, o ruchłym wyznaczeniu daty rozpoczęcia negocjacji i takie tam... My musieliśmy dostosować swoje prawo i wprowadzić niektóre dyrektywy w życie, zmienić samych siebie i niektóre aspekty naszego życia-i trwało to lata,pomimo,że jesteśmy znacznie bliżej kulturowo i mentalnie niż Turcja. Do tego dochodzą problemy wewnętrzne Unii, szczególnie gospodarcze-a już niektórzy porywają się na OGROMNY problem. Ot, poprawność polityczna Odpowiedz Link
chaladia Re: Turcja w UE? 30.09.04, 21:01 Izmir, Bodrum, Alanya, europejski kawałek Turcji wokół Konstantynopola to one może i nadają się do Unii. Problem w tym, że ogromne połacie Anatolii i Kurdystanu - jeszcze nie i przez wiele lat tak będzie. Już w Polsce widać, że Warszawa, Gdańsk, Wielkopolska nie miały problemów z wpasowaniem się w unijne standardy. Za to są w Polsce gminy, gdzie są z tym ogromne trudności - od lingwistycznych poczynając (nikt nie zna żadnego "zachodniego" języka) a na mentalności mieszkańców kończąc. Tak więc jakoś ja nie widzę Turcji w Europie przez najbliższe 20 lat. Poza tym wejście dużej i zacofanej Turcji do Unii oznaczałoby znaczące obcięcie subrwencji dla Polski przy zerowych korzyściach - i dlatego należy blokować tę akcesję tak długo, jak się da. W polityce nie ma poczucia przyzwoitości czy moralności, jest tylko narodowy interes. Odpowiedz Link
zenta1 Re: Turcja w UE? 01.10.04, 12:49 ...ekonomia - owszem. Jest jeszcze inna kwestia. Świeckość państwa tureckiego zapoczątkowana przez Attaturka (bodajże - nie mam czasu sprawdzania pisowni tego nazwiska) opiera się na sile armii. Depozytariuszem testamentu politycznego wyżej wymienionego jest właśnie armia. UE w imię durnej poprawności politycznej charakterystycznej dla zachodniej demokracji skłania (wymusza) na Turcji ograniczenie roli armii. Wyeliminowanie wojskowych ze sceny politycznej spowoduje, że łeb podniesie hydra fundamentalizmu. Wtedy dopiero zacznie się ! Otwarte granice i tysiące grupek fanatycznej młodzieży islamskiej z bombkami w plecakach rozleje się po całej Europie. Chcieliśmy Turcji w zjednoczonej Europie ? To ją mamy - razem z islamskim fundamentalizmem, nienawiścią do zachodniej kultury, cywilizacji, chrześcijaństwa. Tak myślę. Jestem przeciw przyjmowaniu Turcji do UE. Odpowiedz Link
zo_h Re: Turcja w UE? 01.10.04, 15:48 Chyba raczej będę przeciwny temu ... zresztą i bez tego akcesu mamy po sąsiedzku (w RFN) całkiem spora gromadkę Turków. Tak jak wspominali już przedmówcy od tego rozszerzenia nasz interes narodowy raczej na tym nie zyska. Kolejna sprawa, że ten naród jest obecnie jako tako spójny dzięki spinającemu go w silnych ryzach wojsku. I jeszcze na koniec pozostaje kwestia ciągle nie rozwiązana kwestia narodu kurdyjskiego ... obecnie jednego z największych narodów pozbawionych państwowości. Ps. A tak przy okazji to czy wejście Turcji nie zburzy tak forsowany przez naszych rodaków pomysł wpisania do konstytucji zapisu o chrześcijańskich korzeniach Unii Europejskiej . Odpowiedz Link
chaladia Turcja i co dalej? 01.10.04, 20:00 A że się tak spytam: I co dalej? Przed Turcją może do Unii "złapie się" jeszcze Chrowacja i bardzo jej tego życzę. To państwo na dobrą sprawę już się do Unii nadaje, a poza tym jest bardzo potrzebne mieszkańcom Unii dla letniego wypoczynku. Jeszcze lepiej byłoby, gdyby Chorwaci od razu zastąpili też Kunę Eurem. Euro funkcjonuje w zupełnie nieeuropejskiej Bośni i Hercegowinie i wszystko jest OK. Pozostaję jednak "białe plamy", które nijak się do Europy nie nadają: Serbia, Czarnogóra, Macedonia, Bułgaria, Rumunia (choć dla tych dwóch państw podobno Unia przygotowuje miejsce, nie wiem czemu). A dalej? za Bugiem i Świsłoczem Białoruś? Ukraina? Jeśli Turcję kiedyś do Unii przyjmą (dla Polski będzie to spory kłopot) to zaraz zacznie się dyskusja o Armenii, Gruzji, Nagorno-Karabachu, w drugą stronę o Syrii, Libanie i Izraelu? No to ja może wtedy wyjadę z tej Unii - tylko gdzie?! Odpowiedz Link
sloggi Re: Turcja w UE? 02.10.04, 13:26 A czy ktoś uwzględnił taki "drobiazg" jak historyczny wpływ kulturowy? Chyba jednak nie od Europy to do nich przyszło? Odpowiedz Link
geograf Re: Turcja w UE? 02.10.04, 15:26 ok. ale ja nadal nie rozumiem jak to sie ma do zdania nt. akcesji Turcji do UE... Odpowiedz Link
sloggi Re: Turcja w UE? 02.10.04, 15:39 Nie wiesz? Czy Turcja jest aż tak istotna w życiu Europy? Odpowiedz sobie na pytanie czym jest UE, czy to tylko gospodarka? A jeśli nawet, to czy Turcja z racji swojego położenia i sytuacji finansów publicznych jest w UE niezbedna? Póki co do UE przyjęto kilka biedactw i myślę, że na jakiś czas nalezałoby wstrzymać się z przyjmowaniem następnych państw. Odpowiedz Link
chaladia Sloggi, potrzebny Ci urlop... 02.10.04, 16:11 sloggi napisał: > Nie wiesz? > Czy Turcja jest aż tak istotna w życiu Europy? A jak już będziesz tan urlop miał, to pojedź na objazdową wycieczkę po Turcji. To, jak turecka prowincja wygląda dziś, to jedno, a to, że Turcja jest spadkobiercą i depozytariuszem (inna sprawa, że wszystko to przypadło jej w drodze zaboru) Wschodniego Cesarstwa Rzymskiego ze stolicą w Konstantynopolu, to drugie. Myślę, że historycznie Azja Mniejsza jest ważna dla Europy. Co więcej, przez Turcję można stosunkowo łatwo poprwadzić naftociąg i gazociąg z Kirkuku, a nawet z Iranu. I wtedy wzrosłaby zdecydowanie niezależność energetyczna UE od polityczno-militarnych awantur na Bliskim Wschodzie. Odpowiedz Link
sloggi Re: Sloggi, potrzebny Ci urlop... 02.10.04, 17:12 Piszesz o dziedzictwie Konstatynopolu - ale pomiedzy Średniowieczem, a współczesnościa trochę wody w Wisle uplnęło i o ile mnie wiedza o historii Turcji nie myli to raczej wpływ miała nie Europa a świat "czerwonego półksiężyca". Iran powiadasz - zamknę twarz, bo wyjdzie ze mnie podły rasista. Odpowiedz Link
chaladia Re: Sloggi, potrzebny Ci urlop... 02.10.04, 18:37 Imperium Osmańskie było od początku słabo muzułamańskie, wiele kluczowych funkcji pełnili w nim żydzi i chrzescijanie różnych obrządków, a to że niektórzy chrześcijanie przechodzili dla kariery na islam też niewiele zmieniało w ich życiu. Co do Iranu - przez myśl mi nie przeszło, by ten szyicki bastion przyłączać do Europy. Za to można by się przez Turcję przyłączyć rurociągiem do ich pól naftowych (jeśli Amerykanie wcześniej nie wytłuką Irańczyków do nogi i nie zajmą tamtejszych terenów roponośnych w ramach walki z terroryzmem. Odpowiedz Link
sloggi Re: Sloggi, potrzebny Ci urlop... 03.10.04, 20:39 Pozyskanie złóż z Iranu wiąże się chyba ze wspieraniem finansowym ich zbrojenia się? Odpowiedz Link
zenta1 Re: Sloggi, potrzebny Ci urlop... 02.10.04, 21:22 chaladia napisał: > sloggi napisał: > > > Nie wiesz? > > Czy Turcja jest aż tak istotna w życiu Europy? > > A jak już będziesz tan urlop miał, to pojedź na objazdową wycieczkę po Turcji. > To, jak turecka prowincja wygląda dziś, to jedno, a to, że Turcja jest > spadkobiercą i depozytariuszem (inna sprawa, że wszystko to przypadło jej w > drodze zaboru) Wschodniego Cesarstwa Rzymskiego ze stolicą w Konstantynopolu, > to drugie. Myślę, że historycznie Azja Mniejsza jest ważna dla Europy. Co > więcej, przez Turcję można stosunkowo łatwo poprwadzić naftociąg i gazociąg z > Kirkuku, a nawet z Iranu. I wtedy wzrosłaby zdecydowanie niezależność > energetyczna UE od polityczno-militarnych awantur na Bliskim Wschodzie. > >*** razem z ropą popłyną grupki idiotów z bombkami w plecakach. > Odpowiedz Link
geograf Re: Turcja w UE? 03.10.04, 12:51 i nie można tak było od razu wyłożyć sprawy? oczywiście,że się z Tobą zgadzam. Z resztą mój stosunek do akcesji Turcji określiłem w pierwszym poście. Odpowiedz Link
zenta1 Re: Turcja w UE? 03.10.04, 13:03 geograf napisał: > i nie można tak było od razu wyłożyć sprawy? > oczywiście,że się z Tobą zgadzam. > Z resztą mój stosunek do akcesji Turcji określiłem w pierwszym poście. > > *** geografie - to było do mnie ? Odpowiedz Link
geograf Re: Turcja w UE? 04.10.04, 16:38 Właśnie przysłuchuję się Przeglądowi Prasy Zagranicznej na TVN24. Kanclerz Gerhard Schoeder-w ramach zbliżających się wyborów-wypowiada się,że jest zwolennikiem jak najszybszej akcesji Turcji do Unii Europejskiej. Na szczęście w kilku krajach Unii toczą się na tentemat debaty i nie każdy naród jest tak entuzjastyczny jak kanclerz Niemiec,czy nasz prezydent... Odpowiedz Link
geograf Można negocjować. 06.10.04, 17:08 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2325162.html Komisja zdecydowała,że negocjacje z Turcją są możliwe, ale rozpoczęcie negocjacji będzie zależne od decyzji szefów państw na szczycie UE w grudniu. Ciekawe czy poprawność polityczna zwycięży... Odpowiedz Link
sloggi "Ukraina wraz z Turcją w UE około 2015 roku" 25.02.05, 21:56 Danuta Huebner, komisarz UE ds. polityki regionalnej, przewiduje wejście Ukrainy wraz z Turcją do UE około 2015 roku - wynika z tekstu przemówienia, które polska komisarz przygotowała do wygłoszenia na Uniwersytecie Sussex w Wielkiej Brytanii. W części wystąpienia poświęconej rozszerzeniu UE, Huebner przewiduje, że po wejściu do UE Rumunii i Bułgarii w 2007 roku i "być może" także Chorwacji, do Unii w następnych latach przyłączą się kolejne kraje z południowego wschodu Europy. "Ale oczywiście największą zmianę wywoła powiększenie Unii o Turcję i prawdopodobnie Ukrainę około 2015 roku. Te dwa kraje dodadzą Unii około 125 mln obywateli, powiększając całą populację do około 635 mln osób, czyli o 40 proc. więcej niż obecnie" - uważa Huebner. /z onetu/ Odpowiedz Link
geograf Re: "Ukraina wraz z Turcją w UE około 2015 roku" 25.02.05, 22:32 to miłe czytać tak dalekosiężne plany,ale co w Brukseli chcą zrobić z obecnym marazmem w gospodarce i krótkofalowymi planami rozwoju? ech...dyplomacja. Odpowiedz Link