asci
05.10.04, 15:00
Kiedyś miałam taki sen, który zapamiętam na zawsze
Idę drogą. Bitą, taką trochę piaszczystą. To chyba świt, wszystko jest lekko
zamglone, wokół jest zupełnie pusto. Przede mną pojawia się jakby wał ziemny,
w który wcina się droga, którą idę. Przechodząc przez ten garb widzę, że jest
to wydma i właśnie wchodzę na plażę. Mgła jest teraz całkiem
nieprzezroczysta. Schodzę w stronę morza, którego tak naprawdę nie widzę, a
tylko wiem, że tam musi być. Wtedy nagle mgła się zaczyna rozmywać,
rozrzedzać. Obracam głowę i widzę, jak tuż obok wyłania się przede mną, jakby
unosząca się nad ziemią, zupełnie nierealna, ogromna, kamienna fasada
gotyckiej katedry.