mia8
07.10.04, 18:56
...facet ze mnie rezygnuje bo jak mowi myslal ze jest gotow a nie jest.we
mnie wszystko mu pasuje, mamy trudne charaktery wiec sie rozumiemy.tyle mam
do zaoferowania i chcialam akurat jemu a on kurna powtarza zagrania z
poprzednich zwiazkow. nagle cos go uwierac zaczyna..to nic ze jest nam
dobrze, a mogloby byc jeszcze lepiej...tyle czasu i samej siebie
zmarnowalam.i niech mi ktos jeszcze powie ze znajde w porzadku
faceta..zaczynam w to szczerze watpic, albo trafiam na takich co mnie nie
chca, choc mieliby tak wiele..