Tak też bywało....

14.10.04, 21:36
Niebo wolno dokądś płynie
Stoisz w oknie z oczu płyną łzy
Dziś są twoje urodziny
Tak czekałeś lecz nie przyszedł
Nikt

Dziś są twoje urodziny
Wznieś więc chociaż jakiś
Skromny toast
Za te smutne oczy w lustrze
Teraz wiesz że już nie jesteś sam

Teraz wszystko czego chcesz
O czym tylko marzysz
Dzisiaj życzę ci
Wszystkiego co już jest o czym
Jeszcze nie wiesz
Byś zawsze sobą był

Wszystkiego...

Wszystkiego czego tylko
Chcesz!
/E.Bartosiewicz/
    • xkropka Re: Tak też bywało.... 15.10.04, 09:48
      Wróciłam z wyjazdu służbowego do pustego mieszkania, zimno było mi i źle,
      początki grypy mną trzęsły. Sama zadzwoniłam do domu z informacją, że
      przynajmniej cała wróciłam (bo zdrowa to na pewno nie). Zapomnieli. Dopiero,
      jak się wyżaliłam kumplowi, to telefony zaczęły się urywać.
      • candycandy Re: Tak też bywało.... 15.10.04, 17:32
        Urodziny mają w sobie mały pierwiastek rozrachunkowy - podobnie jak sylwester.
        Mimochodem dokonuje się bilansu: to na plus, to na minus. To miałam/-em zrobić,
        nie zrobiłam, albo zrobiłam, ale liczyłam, że potem będzie tak, a nie wyszło
        siak. Fajnie, jak pomimo korekt od losu czy od pana Boga, zyski przewyższają
        nieudane inwestycje, ale nie zawsze tak jest.

        ---
        CandyCandy
        / I am but mad north-north-west: when the wind is
        southerly I know a hawk from a handsaw. /
        • sloggi Re: Tak też bywało.... 15.10.04, 22:08
          Generalnie nie lubię urodzin. nigdy ich nie lubiłem.
          Z czego tu się cieszyć, że znów minął rok? Powspominać dzieciństwo, którego
          lepiej nie wspominać? Głupawe dorastanie, czy zblazowaną wczesną młodość?
          Bez sensu.
          • umfana Re: Tak też bywało.... 15.10.04, 22:28
            sloggi napisał:

            > Generalnie nie lubię urodzin. nigdy ich nie lubiłem.
            > Z czego tu się cieszyć, że znów minął rok? Powspominać dzieciństwo, którego
            > lepiej nie wspominać? Głupawe dorastanie, czy zblazowaną wczesną młodość?
            > Bez sensu.
            Podpisuję się pod tym...
            • sloggi Re: Tak też bywało.... 15.10.04, 22:38
              No nareszcie bratnia dusza, która mnie rozumie w tym temacie.
              • f.l.y Re: Tak też bywało.... 17.10.04, 12:35
                od dwóch lat daję 'dyla' z pracy w dzień imienin...przestałam wytrzymywać te
                sztuczne uśmiechy i miłe minki niektórych koleżanek, które przychodzą bo wypada
                lub żeby zjeść kawałek ciasta...a za plecami...na codzień...wiecie co....
                te ich słodziutkie 'tiu..tiu..tiu....' - życzę Ci wszystkiego najlepszego... -
                nie mogę już...
                Ci pozostali, wierni, sprawdzeni dostają ciacho później wink
                • vitalia Re: Tak też bywało.... 17.10.04, 14:27
                  Chyba każdy miał w swoim życiu ,takie smutne ,samotne urodziny.To taki
                  szczególny dzień ,gdy wspomina się te pierwsze zapamiętane,pełne cioć i wujków
                  takie z tortem i świeczkami.Ale gdy są takie pełne niczego,i smutek jak kurz
                  osiada wszędzie......
          • candycandy Re: Tak też bywało.... 20.10.04, 17:50
            Bez sensu to jest mysz w ... no, sami wiecie, gdziesmile A urodziny ma człek po
            to, żeby pamiętał, że w sumie fajnie, że się na tym ziemskim padole pojawił.
            Gdybyśmy się nie urodzili, życie z pewnością byłoby mniej ciekawe!smile
            • sloggi Re: Tak też bywało.... 20.10.04, 22:38
              candycandy napisała:

              > Bez sensu to jest mysz w ... no, sami wiecie, gdziesmile
              >
              Znaczy się - gdzie jest ta mysz?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja