Nie mogę zasnąć...

13.11.04, 00:49
Dziwnie się czuję. Za oknem czai się melancholia. Tylko czeka by wejść.
Zimno jej pewnie, może ją wpuścić?
    • ada296 Re: Nie mogę zasnąć... 13.11.04, 01:39
      nie wpuszczaj
    • umfana Re: Nie mogę zasnąć... 13.11.04, 14:13
      Frida!
      Pozdrawiam Cię cieplutko w ten chłodny listopadowy dzień!Moje KociePanny machają
      Ci łapkami!Trzymaj się serducho!!!
      • frida2 Re: Nie mogę zasnąć... 13.11.04, 23:01
        Staram się trzymać. Choć czasem nie wychodzi. Ale pracuję nad tym.
    • sloggi Re: Nie mogę zasnąć... 13.11.04, 19:47
      A jednak usnęłaś?
      • frida2 Re: Nie mogę zasnąć... 13.11.04, 20:41
        O 3 nad ranem się udało.
        • sloggi Re: Nie mogę zasnąć... 13.11.04, 20:45
          Co zatem robiłaś do 3-ej rano?
          Jak wrócę z piwa to sobie poforumuję o 3-4 nad ranem, ale raczej na starym Salonie.
          • frida2 Re: Nie mogę zasnąć... 13.11.04, 20:47
            Czytałam ulubione blogi. Nadażyła się okazja więc nadrobiłam zaległości.
            • sloggi Re: Nie mogę zasnąć... 13.11.04, 20:53
              frida2 napisała:

              > Czytałam ulubione blogi. Nadażyła się okazja więc nadrobiłam zaległości.
              >
              Kiedyś czytałem, przeszło mi.
              • frida2 Re: Nie mogę zasnąć... 13.11.04, 20:56
                Mi zapewne też przejdzie, ale póki co czytam. Z przyzwyczajenia.
                • sloggi Re: Nie mogę zasnąć... 13.11.04, 21:01
                  frida2 napisała:

                  > Mi zapewne też przejdzie, ale póki co czytam. Z przyzwyczajenia.
                  >
                  Kiedyś ktoś bliski mi pisał blog, tam pisane było wszystko tak jak było - może
                  ta awersja stamtąd się wzięła?
                  • frida2 Re: Nie mogę zasnąć... 13.11.04, 21:09
                    Być może.
                    Ostatnio całkiem przypadkowo natrafiłam na pewnego bloga. Zainteresowały mnie
                    bardzo najnowsze posty. Przeczytałam całe archiwum. Skończyłam z mokrymi oczami.
                    • sloggi Re: Nie mogę zasnąć... 13.11.04, 21:12
                      frida2 napisała:

                      > Być może.
                      > Ostatnio całkiem przypadkowo natrafiłam na pewnego bloga. Zainteresowały mnie
                      > bardzo najnowsze posty. Przeczytałam całe archiwum. Skończyłam z mokrymi oczami.
                      >
                      Czasami też tak miałem - ale po weryfikacji okazało się, że był to tatr.
                      • frida2 Re: Nie mogę zasnąć... 13.11.04, 21:25
                        Nie mam pewności, że ta dziewczyna pisze prawde, ale jestem skłonna w to
                        uwierzyć. Pisze tak prawdziwie, a właściwie pisała. W tym blogu pisała o swojej
                        miłości do... dziewczyny. Z tego co przeczytałam to było to naprawdę piękne i
                        szczere uczucie, Rzadko ktoś tak pięknie i prawdziwie opowiada o miłości.
                        • monk82 Re: Nie mogę zasnąć... 13.11.04, 23:37
                          Ja dziś zasnąć nie mogę...boli mnie wszystko, nic się nie chce...nawet sen już
                          nie pomaga...co zrobić w takim stanie...
                          • frida2 Re: Nie mogę zasnąć... 13.11.04, 23:45
                            Na ból jakiś proszek wziąć. Włączyć spokojną muzykę i się relaksować.
                        • sloggi Re: Nie mogę zasnąć... 14.11.04, 20:55
                          Pisała, czyli przestała pisać - czy Ty przestałaś czytać?
                          • frida2 Re: Nie mogę zasnąć... 14.11.04, 21:06
                            Stwierdziła, że ten blog to była ich historia, najpiękniejsza w jej życiu. Ta
                            historia się skończyła, więc nie pisze już na tym blogu. Szkoda.
                            • sloggi Re: Nie mogę zasnąć... 14.11.04, 21:13
                              Może i szkoda, ale jeśli to się skończyło to może i lepiej, że nie zmieniła
                              pamiętnika w sznur wzdychań i rozdrapywania ran.
                              • frida2 Re: Nie mogę zasnąć... 14.11.04, 21:16
                                Wtym problem, że tak zrobiła zakładając inny blog. Zapisała w nim kilka postów
                                i ja chcąc przeczytać któregoś dnia jakiś nowy, poprostu nie mogłam znaleźć
                                tego bloga. Prawdopodobnie go zlikwidowała. Po tych notkach widać było, że
                                bardzo, bardzo cierpiała.
                                • sloggi Re: Nie mogę zasnąć... 14.11.04, 21:18
                                  Umiałabyś pisać bloga na taki temat?
                                  • frida2 Re: Nie mogę zasnąć... 14.11.04, 21:26
                                    Nie i dlatego się temu nie dziwię.
                                    Pisząc 'szkoda' miałam na myśl fakt iż strasznie mi przykro, że została tak
                                    zraniona, że cierpi, bo tak naprawdę wiem co czuje, z tą różnicą, że mi ból
                                    zadał facet, ale czy to jakaś różnica? myślę, że żadna.
                                    • sloggi Re: Nie mogę zasnąć... 14.11.04, 21:35
                                      Czytałaś to jak książkę, czy jak zwierzenia kogoś nieznajomego - ale bliskiego?
                                      ps. płeć w takich sprawach nie ma znaczenia.
                                      • frida2 Re: Nie mogę zasnąć... 14.11.04, 21:37
                                        sloggi napisał:

                                        > Czytałaś to jak książkę, czy jak zwierzenia kogoś nieznajomego - ale
                                        bliskiego?

                                        W grę wchodziła ta druga ewentualność. W pewnym sensie utożsamiałam się z nią.
                                        • koczisss Re: Nie mogę zasnąć... 12.04.05, 02:12
                                          Odgrzewanie starych wątków, nie wiem po co, ale spać nie mogęsmile))

                                          Ale już zmykam, bo nic tu po mniesmile))
                                          • skiela1 Re: Nie mogę zasnąć... 12.04.05, 02:19
                                            jak nie mozesz spac to sie za ta prace "pisana" bierz,to ty miales cos pisac czy
                                            nie ty,juz sama nie wiem.smile)
                                            • mrouh Re: Nie mogę zasnąć... 12.04.05, 06:28
                                              Też nie mogłam spać, mam wrażenie, że nie usnęłam nawet na chwilę, ale chyba
                                              spałam jednak, tylko tak "po wierzchu". A taki mam dziś dzień popaprany...
                                              marzę, by po pracy przyjść i wrócić do łózka, ale po pierwsze różne sprawy
                                              czekaja na załatwienie, a po drugie jak zwykle będzie mi szkoda czasusmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja