d.z
08.12.04, 22:48
Nie znoszę, nie cierpię, nienawidzę!!!!!!!!!!!!!!!
Już rano tego dnia żelazko na mnie dziwnie łypie.
Potrafi np. wtyczką spuszczoną z pólki uderzyć celnie w stopę.
Potem już tylko gorzej moze byc.
Dlaczego np. nastawianie pary nawet na max nie powoduje jej pojawiania sie
poczas prasowania a jak sie chce popatrzec dalczego to nagle pod cisnieniem
cała zawarość zbiornika bucha w oczy?
Dlaczego zapraski się robią choć nie wiem jak by koszulę naciągać?
A ile według was spodni moga mieć kantów????
Dlatego nie cierpie prasowania i tyle
A WY?????