koszmar urlopowy

25.02.05, 09:46
koncze juz drugi tydzien urlopu. jak na zlosc, nigdzie nie wyjechalam z
powodow zawodowych. wraz ze mna na zwolnienie lekarskie poszli moi rodzice i
caly czas sie z nimi kotluje w domu. biegam miedzy jednym lozkiem, a drugim, a
oni strasznie marudza sad juz mi sie nie chce bawic w szpital. chrzanie taki
urlop. moze to zabrzmi jakbym byla niewdzieczna i wyrodna corka, ale, cholera,
moj odpoczynek poszedl w pip, a bylo to cos, czego naprawde potrzebowalam.
teraz sobie mysle, ze lepiej byloby wyjechac gdzies, mimo wszystko i rzucu
obowiazki pracownicze. ech, juz mi lzej....
    • grazia.eni Re: koszmar urlopowy 25.02.05, 11:19
      Fakt, masz pecha. Nie miej wyrzutów sumienia - jesteś po prostu zmęczona. Może
      spróbuj wyrwać się chociaż na weekend - gdziekolwiek.
    • sloggi Re: koszmar urlopowy 25.02.05, 20:27
      A co to jest urlop?
      • grazia.eni Re: koszmar urlopowy 26.02.05, 12:16
        Urlop to jest coś takiego, czego wiele osób potrzebuje i to natychmiast. A
        niektórym już uszami wyłazi i powinni iść do pracy (na przykład ja) ;P
      • marcotills Re: koszmar urlopowy 26.02.05, 12:22
        sloggi napisał:

        > A co to jest urlop?
        --
        czy wiesz co to jest karoshi?
        • martuha Re: koszmar urlopowy 28.02.05, 16:03
          urlop sie juz skonczyl. rodziciele nadal na zwolnieniu.
          • marcotills Re: koszmar urlopowy 28.02.05, 18:53
            martuha napisała:

            > urlop sie juz skonczyl. rodziciele nadal na zwolnieniu.
            --
            "warunkowe" dostali? wink
            • martuha Re: koszmar urlopowy 01.03.05, 10:06
              chyba. mam nadzieje, ze tym tazem to bedzie naprawde do konca tygodnia wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja