groha 05.03.05, 00:28 czyli kumulacja całotygodniowego zmęczenia, ale już można zacząć odpoczywać. Perspektywa nadchodzącego lenistwa jest taka miła... Prawda? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
groha Re: Z piątku na sobotę... 05.03.05, 00:42 Rano można spaaać! Potem leniwa kawka... Mmmmm... jak ja to lubię! Odpowiedz Link
martuha Re: Z piątku na sobotę... 05.03.05, 08:50 mialam w planie sie wyspac, ale od wczoraj meczy mnie potworny bol zeba. myslalam, ze skoncze na ostrym dyzurze w nocy, ale dzieki srodkom przeciwbolowym dotrwalam do rana i wybieram sie do przychodni za jakies 2 godziny. boli Odpowiedz Link
groha Re: Z piątku na sobotę... 21.05.05, 00:09 Mam kawę, herbatę, świeże ciasto "Niebo w gębie" (dla niezdecydowanych: ze smażonymi jabłkami i kremem orzechowym) i dobry nastrój. Czekam na propozycje)) Odpowiedz Link
maciek2406 Re: Z piątku na sobotę... 21.05.05, 00:13 a jakie propozycje cie interesują ????? groha napisała: > Mam kawę, herbatę, świeże ciasto "Niebo w gębie" (dla niezdecydowanych: ze > smażonymi jabłkami i kremem orzechowym) i dobry nastrój. Czekam na > propozycje)) Odpowiedz Link
groha Re: Z piątku na sobotę... 21.05.05, 00:23 maciek2406 napisał: > a jakie propozycje cie interesują ????? To było pytanie z gatunku potoczno-retorycznych, na które sama nie znajduję odpowiedzi)) Chcesz kawałek ciasta? Odpowiedz Link
maciek2406 Re: Z piątku na sobotę... 21.05.05, 00:30 Oczywiście , ze tak . Ja jestem ogromnym łasuchem więc może się na jednym kawałku nie skończyć groha napisała: > maciek2406 napisał: > > > a jakie propozycje cie interesują ????? > > To było pytanie z gatunku potoczno-retorycznych, na które sama nie znajduję > odpowiedzi)) Chcesz kawałek ciasta? Odpowiedz Link
groha Re: Z piątku na sobotę... 21.05.05, 00:35 maciek2406 napisał: > Oczywiście , ze tak . Ja jestem ogromnym łasuchem więc może się na jednym > kawałku nie skończyć Słabość do słodyczy, to wbrew pozorom, prawdziwie męska cecha Proszę bardzo, jedz i niech Ci brzuszek rośnie )) Odpowiedz Link
maciek2406 Re: Z piątku na sobotę... 21.05.05, 00:37 Ale uprzejma jesteś,aż miło. Ale zjesz razem ze mną ???? groha napisała: > maciek2406 napisał: > > > Oczywiście , ze tak . Ja jestem ogromnym łasuchem więc może się na jedny > m > > kawałku nie skończyć > > Słabość do słodyczy, to wbrew pozorom, prawdziwie męska cecha > Proszę bardzo, jedz i niech Ci brzuszek rośnie )) > Odpowiedz Link
groha Re: Z piątku na sobotę... 21.05.05, 00:52 Ja już nie zmieszczę więcej )) Monku drogi, a Ty gdzie się podziewasz? I co to za wątpliwość w Twoim głosie słyszę? Może i miła?...!! Odchodzę, łakając w nieutulonym żalu... Odpowiedz Link
monk82 Re: Z piątku na sobotę... 21.05.05, 00:55 Groho najmilsza nie łkaj...przeżywam ostatnio wątpliwości natury egzystencjalnej... Odpowiedz Link
groha Re: Z piątku na sobotę... 21.05.05, 01:03 monk82 napisał: > Groho najmilsza nie łkaj...przeżywam ostatnio wątpliwości natury > egzystencjalnej... Błagam, tylko nie rób marmolady z owoców swego życia! Łkam nadal, zasmucona Twą skomplikowaną naturą Odpowiedz Link
maciek2406 Re: Z piątku na sobotę... 21.05.05, 10:32 Czy został jakiś kawałek ciacha??? Z chęcią bym sobie zjadł na śniadanie popijając kawą Odpowiedz Link
groha Re: Z piątku na sobotę... 21.05.05, 10:45 Został, został) Spory kawałek do spożycia jeszcze jest Odpowiedz Link
maciek2406 Re: Z piątku na sobotę... 21.05.05, 11:12 to ja poproszę, jeśli nikt jeszcze nie zjadł Odpowiedz Link
groha Re: Z piątku na sobotę... 21.05.05, 11:23 Proszę bardzo A potem spal kalorie na świeżym powietrzu. Pięknie dzisiaj Miłego dnia Odpowiedz Link
maciek2406 Re: Z piątku na sobotę... 21.05.05, 11:26 Własnie mam zamiar wyjśc na rower w nie dalekiej przyszłości. Odpowiedz Link
groha Re: Z piątku na sobotę... 21.05.05, 11:32 A ja - plecaczek i na szlaczek) Właściwie, już mnie nie ma Wiatru w plecy Ci życzę Odpowiedz Link
maciek2406 Re: Z piątku na sobotę... 21.05.05, 11:34 Dzieki )) 3m się cieplutko groha napisała: > A ja - plecaczek i na szlaczek) Właściwie, już mnie nie ma > Wiatru w plecy Ci życzę Odpowiedz Link