Kobieta kobiecie?

24.03.05, 14:14
Czy prawdą jest zasłyszana przez mnie zasada:
Kobieta kobiecie (nawet obcej) powie o sobie więcej niż bliskiemu mężczyźnie?
    • towita Re: Kobieta kobiecie? 24.03.05, 14:18
      Coś ty, nigdy w życiu!
    • f.l.y Re: Kobieta kobiecie? 24.03.05, 14:20
      tak

      nie wiem z czego wynika...z wiary w to, że kobieta bardziej kobietę zrozumie?
      hmmm...u mnie tak właśnie jest...
      chociaż czasami rozmawiam z facetami o takich sprawach, o których nie rozmawiam
      z moim bliskim facetem...
      czy to poczucie zachowania przed nim jakiejś swojej 'tajemnicy'? noo..żeby tak
      do końca sie nie odkryć...pozostać ciekawą....
      coś chyba w tym jest....
      jestem ciekawa, co napiszą inne kobitki...
      • f.l.y Re: Kobieta kobiecie? 24.03.05, 14:21
        no proszę...a towita uważa inaczej...

        więc wychodzi na to, że różnie to z nami bywa.. smile
      • warszawianka_jedna Re: Kobieta kobiecie? 24.03.05, 16:54
        >nie wiem z czego wynika...z wiary w to, że kobieta bardziej kobietę zrozumie?
        hmmm...u mnie tak właśnie jest...
        chociaż czasami rozmawiam z facetami o takich sprawach, o których nie rozmawiam
        z moim bliskim facetem...
        czy to poczucie zachowania przed nim jakiejś swojej 'tajemnicy'? noo..żeby tak
        do końca sie nie odkryć...pozostać ciekawą....
        coś chyba w tym jest....


        zgadzam się z tobą w całej rościągłości, czasem lepiej porozmawiać z kimś z
        zewnątrz a kobiety często mają podobne problemy.
        Nie rozumiem kobiet , które mówią swojemu facetowi "o popatrz jakie mam rozstępy
        a tu mi pryszcz wyskoczył". Wolę żeby zawsze widział we mnie atrakcyjną kobietę,
        zdrową, sprawną itp. No cóż, w tych sprawach kreacja jest ważniejsza niż naga
        prawda.
        Co do zwierzeń innego typu, zawsze mogę liczyć na wsparcie i o to chyba chodzi.
    • groha Re: Kobieta kobiecie? 24.03.05, 14:20
      Przyznam, że pierwszy raz coś takiego słyszę. Jeśli to jest zasada, to mnie ona
      nie dotyczy. Zdecydowanie preferuję bliskość z moim bliskim w całej
      rozciągłoścismile)
      • f.l.y Re: Kobieta kobiecie? 24.03.05, 14:22
        tiaa..no zawsze miałam poczucie...że ja nie z tej planety jestem.... wink
        • groha Re: Kobieta kobiecie? 24.03.05, 14:26
          f.l.y napisała:

          > tiaa..no zawsze miałam poczucie...że ja nie z tej planety jestem.... wink
          >
          E, no coś Ty? Skoro Sloggi słyszał, że jest taka zasada, to coś w tym musi
          byćsmile Kobiety różne są przecież i w tym cały uroksmile
          • vitalia Re: Kobieta kobiecie? 24.03.05, 14:29
            Bo kobiety są z Venus a mężczyżni z Marsa...
    • zettrzy Re: Kobieta kobiecie? 24.03.05, 14:30
      tak i nie - byc moze nie powie wiecej ilosciowo, natomiast przekaze tresci
      jakich zaden mezczyzna nie jest w stanie pojac
      • barwa1 Re: Kobieta kobiecie? 24.03.05, 14:32
        Wolę mysleć, że kobiety są z Ziemi i mężczyźni są z Ziemi. Ja powierników
        wybieram raczej z innego klucza: nie jest ważna płeć. Raz to kobieta, innym
        razem mężczyzna. Kwestia zaufania, poczucia bezpieczeństwa, pewnej wspólnoty...
        • agnie_szka9 Re: Kobieta kobiecie? 24.03.05, 14:35
          To zależy o czym. O niektórych sprawach więcej powiem kobiecie, o niektórych
          facetowi...
          Są takie sprawy, o których powiem tylko jemusmile)
          • carrramba Re: Kobieta kobiecie? 24.03.05, 15:19
            Nigdy nie powiem kobiecie, natomiast powiem /myślę ilu takich jest/....4
            facetom.
    • agamagda Re: Kobieta kobiecie? 24.03.05, 15:38
      Ja nie powiem i nie napiszę, a jak napiszę to nie podpiszę...
      Wiadomo, nic nie plami kobiety tak jak atrament....
    • grazia.eni Re: Kobieta kobiecie? 24.03.05, 15:42
      Myślę, że nie chodzi tu o przekazywanie tajemnic, tylko takie po
      prostu "wygadanie się". Rzeczywiście łatwiej czasem z obcą osobą, która nie
      powtórzy innym naszym znajomym.
      Jeśli mam na prawdę problem, zwracam się do mojego połówka. Zawsze był dla mnie
      jak przyjaciel (z wyjątkiem, oczywiście... wink)). Właściwie nie ufam nikomu poza
      rodziną.
      • muraszka1 Re: Kobieta kobiecie? 24.03.05, 17:08
        Nigdy,zadnej kobiecie nie mowie wszystkiego o sobie.
        Ale czesto wysluchuje zwierzen.Zachowuje,je dla siebie.
        O moich bolacych problemach,raczej nie mowie z nikim.
        Rodzina? Rodzina? Mam na fotkach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja