Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę)

24.04.05, 20:47
Bliska mi osoba (cioteczka L.) idzie do Instytutu Onkologii, zapadnie wyrok
czy mastektomia całkowita czy częściowa. Pragnę w duchu, aby była częściowa,
bo dla kobiety brak piersi to tragedia. A tego lekarza, który się wcześniej
nie poznał to kiedyś dorwę i normalnie dam mu z liścia.
    • wedrowiec2 Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 24.04.05, 20:54
      Będę mysleć ciepło i pozytywnie, ale nie mów, że dla kobiet brak piersi to
      tragedia. Nie one stanowią o naszej wartości! Wolałabym żyć bez piersi, niż nie
      żyć w ogóle.
      • sloggi Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 24.04.05, 20:58
        wedrowiec2 napisała:

        > Będę mysleć ciepło i pozytywnie, ale nie mów, że dla kobiet brak piersi to
        > tragedia. Nie one stanowią o naszej wartości! Wolałabym żyć bez piersi, niż
        nie żyć w ogóle.

        Kobiety w mojej rodzinie maja duże biusty. Starsza siostra mojej Mamęcji nie ma
        lewej piersi od 3 lat - mordęga niesamowita (tak duża proteza "żyje swoim
        życiem"). Wolałbym, aby mimo wszystko nie było konieczne odejmowanie całej piersi.
        • vitalia Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 24.04.05, 21:05
          Wychodzi na to ,że to w Twojej rodzinie genetyczna sprawa..Żona mojego kuzyna
          40l, żyje bez piersi już 8 lat..i ma się całkiem dobrze..w wieku 34 urodziła
          chłopczyka.
        • wedrowiec2 Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 24.04.05, 21:05
          Rozumiem Twój tok myślenia, ale bardzo wiele kobiet nie chodzi na okresowe
          badania, bo obawia się usłyszeć złą diagnozę. W mentalności pokutujacej w
          niektórych środowiskach kobieta po mastektomii przestaje być pełnowartościową
          kobietą. Stąd mamy tak bardzo dużą, w porównaniu do innych państw, śmiertelność
          z powodu zbyt późnego wykrycia nowotworu sutka. Podobna sprawa jest z
          nowotworami szyjki macicy. Lekarze z innych krajów przyjeżdżają do nas oglądać
          tak zaawansowane stadia, które gdzie indziej są ewenementem.
          Piszę chyba nie na tym co trzeba forumwink Wracam na Zdrowie.
          • gacus2 Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 25.04.05, 20:45
            >W mentalności pokutujacej

            a co z innymi rakami? DLaczego to tyle trwa? Dlaczego do onkologii nie
            posyła się kiedy leczenie nie pomaga tylko zwleka sie rok, dwa?

            Do panteonu niewykrytego raka dołączył w 2004 mój dziadek: leczono go na serce,
            umarł na raka wątroby.

            Ręce opadają.

            Za cioteczkę trzymam kciuki.
        • misspiggy Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 24.04.05, 21:10
          Postaram się skoncentrować w środę całą swoją pozytywną energię na myśleniu o
          Twojej Cioci.Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Ale wiesz, w takich
          chwilach to myśli się głównie o tym żeby być zdrowym...Pozdrawiam smile))
    • rene8 Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 24.04.05, 22:05
      A moc niech będzie z nami...
    • groha Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 24.04.05, 22:09
      Wędrowcze, zwróć uwagę na to, co napisał Sloggi o lekarzu, który się nie poznał
      (!!) W takiej sytuacji, rozważania o konieczności badań profilaktycznych po
      prostu tracą sens. I ręce opadają...
      Będę mocno trzymała kciuki, żeby cioteczka wyszła z tego wszystkiego zdrowa i
      jak najmniej okaleczona. Wierzę, że będzie dobrze.
      Sloggi, temu konowałowi daj z liścia i napluj na buty. Koniecznie!
      • magoo_king Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 24.04.05, 22:16
        Popieram, bo tu nie ma co gadać : tu trzeba lać !!!
        Pozdrów ciotkę koniecznie : niech się trzyma .
    • skiela1 Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 25.04.05, 04:30
      Co jak co ale ogrom pozytywnej energii masz ode mnie pewny jak w banku.Glowa do
      gory.
    • adhamah Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 25.04.05, 07:52
      Trzymam kciuki
      • dobrek40 Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 25.04.05, 08:22
        Sloggi. Jeśli pozwolisz, to przekażemy Twój apel o pozytywną energię na inne
        fora w których uczestniczymy. Dobrej energii nigdy za wiele. Jakbyś podał
        jeszcze godzinę operacji, to możemy się wtedy skoncetrować i ściskać wtedy
        kciuki. Nie wiemy ile może zdziałać metafizyka. Nie zaszkodzi, a może pomoże.
    • dobrek40 Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 25.04.05, 08:14
      Znam Twoje uczucia. Trzy lata temu bliska mi osoba to przechodziła. Powiem ci,
      że częściowa jest gorsza w leczeniu pooperacyjnym, jest dużo więcej komplikacji,
      ale pierś jest częściowo zachowana, a to dla kobiet ważne. Na pierwszej
      wizycie,kiedy zobaczyliśmy guzek na piersi (malutki), lekarz kompletnie to
      zlekceważył. Stwierdził, abyśmy przyszli za rok, bo zmiana za mała. Nasza
      upierdliwość doprowadziła do dalszych badań, w tym biopsji i okazało się że to
      rak. Badanie pooperacvyjne wykazało stopień złośliwości G3, czyli najwyższą.
      Gdybym posłuchał lekarza, już dawno gryzłaby ziemię. Minęło od koszmaru jak
      mówiłem trzy (ponad) lata. Jeszcze dwa, bez przerzutów i odnowień i wyleczenie
      cstanie się faktem. Wierzę w to. Pozdrawiam Cię i bądź z nią blisko. Potrzymaj
      za łapkę i otrzyj łzy. Ona przeżywa koszmar, jakiego zdrowy nie jest w stanie
      sobie wyobrazić. Trzymaj się.
      • carrramba Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 25.04.05, 09:03
        Trzymam kciuki za Cioteczkę.
        • muraszka1 Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 25.04.05, 09:13
          Jestem z Wami Sloggi
          • lysymac Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 25.04.05, 09:40
            to co komu zapisane to będzie. nadzieje trzeba mieć zawsze ... nawet w
            beznadziejnej sytuacji ... będzie dobrze ... zobaczysz
    • irazone Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 25.04.05, 09:47
      będę trzymać kciuki! będzie dobrze,wierzę w to!
      • barwa1 Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 25.04.05, 10:01
        Dobre myśli dla cioci! Ty też się trzymaj! A.
        • f.l.y trzymamy kciuki - bedzie dobrze.... 25.04.05, 11:12
          będzie dobrze...trzeba wierzyć....

          co do lekarzy zaś....
          w grudniu mój ojciec trafił na R-kę w ciężkim stanie...lekarze dawali mu 1-2
          dni życia.../miał zapaść/...

          nie spałam, nie mogłam jeść, nie mogłam pracować, łzy lały mi się ciurkiem -
          byłam kłębkiem nerwów...przez te słowa lekarza...

          do ojca 'waliły' pielgrzymki rodziny, syn z synową, wnuki, którym do tej pory
          ciężko było do dziadka zadzwonić, zapytać o zdrowie nie mówiąc o odwiedzinach..
          zaczęto mówić o dziadkowych rzeczach - dzielić skórkę...brr...
          przępędziłam towarzystwo od dziadka..żeby nie zorientował się, że jest z nim
          bardzo źle i że to już 'koniec' jego dni...

          rozmawiałam z nim normalnie...żartowałam....robił plany na lato....
          organizm wycieńczony ale w tym optymiźmie wydzwignął się i żyje jak dotąd...
          czy wyszedłby ze szpitala wiedząc, że lekarz daje mu 1 dzień? - znam swojego
          ojca - wątpię....poddałby się....jeszcze te odwiedziny całej rodziny, żeby
          sie 'pożegnać'...

          więc grunt - to nie poddawać się i wierzyć mocno, że damy sobie radę...
    • gacus2 Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 25.04.05, 20:42
      >A tego lekarza, który się wcześniej
      > nie poznał to kiedyś dorwę i normalnie dam mu z liścia.

      1. Mamę lekarz przez 9 miesięcy leczył na grypę. Diagnoza: rak jelita
      grubego. Przeżyła.

      2. Babcie leakrz leczył na kręgosłup przez 2 lata. Diagnoza: rak nerki z
      przerzutami na kości miednicy. Ma mniej szczęścia. Nie przeżyje. Morfina co 4
      godz. +leki opidalne.

      Ciekawe na co mnei będą leczyć? Na migdałki?

      Tyle mówi się o profilaktyce...a przyszli/obecni lekarze na przedmiocie
      onkologia (o iel taki istnieje)
      wyraźnie musieli spać....
      • skiela1 Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 25.04.05, 20:51
        gacus2 napisał:

        > >A tego lekarza, który się wcześniej
        > > nie poznał to kiedyś dorwę i normalnie dam mu z liścia.
        >
        > 1. Mamę lekarz przez 9 miesięcy leczył na grypę. Diagnoza: rak jelita
        > grubego. Przeżyła.
        >
        > 2. Babcie leakrz leczył na kręgosłup przez 2 lata. Diagnoza: rak nerki z
        > przerzutami na kości miednicy. Ma mniej szczęścia. Nie przeżyje. Morfina co 4
        > godz. +leki opidalne.
        >
        > Ciekawe na co mnei będą leczyć? Na migdałki?
        >
        > Tyle mówi się o profilaktyce...a przyszli/obecni lekarze na przedmiocie
        > onkologia (o iel taki istnieje)
        > wyraźnie musieli spać....
        >
        > Tydzien temu spotkalam znajoma u ktorej stwierdzono agresywny guz na
        piersi,guz usuneli teraz czeka na druga operacje bo .....zapomnieli usunac
        wezlow chlonnych.
    • aankaa Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 25.04.05, 21:28
      trzymam od teraz (jak przeczytałam) do odwołania

      ps. jako kobieta ("w leciech") - chyba lepiej nie mieć w ogóle niż przeżywać
      ew. (tfu, na psa urok) kolejne badania/sprawdzania "tej reszty"
    • grazia.eni Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 25.04.05, 23:53
      Pierwszy raz przeżywałam taki stres w wieku 20 lat. To koszmar, który ciągnie
      się za człowiekiem całe życie. Co kilka latek coś nowego. Szczerze wspólczuję
      Twojej Cioci. Po operacji musi wiedzieć, że nie jest sama. To czekanie: będzie
      dobrze czy nie potrafi wymęczyć jak najgorsza choroba. Będę się modlić.

      Kiedy ktoś znajdzie wreszcie sposób na niekompetetentnych lekarzy?
    • misspiggy Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 26.04.05, 17:06
      Sloggi - pamiętam.
    • misspiggy Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 27.04.05, 15:16
      Jeśli wolno spytać-jak Ciocia...?
      • skiela1 Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 27.04.05, 15:19
        Jestem pewna ,jak tylko bedzie cos wiedzial to da nam znac.Badzmy dobrej mysli.
        • carrramba Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 27.04.05, 15:26
          skiela1 napisała:

          > Jestem pewna ,jak tylko bedzie cos wiedzial to da nam znac.Badzmy dobrej
          mysli.

          Daj nam znać Sloggi, będzie dobrze zobaczysz smile)
    • groha Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 27.04.05, 16:31
      Jestem dobrej myśli, mimo wszystko.
      • dobrek40 Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 27.04.05, 16:34
        Cały dzień kciuki ściskałem. Będzie dobrze.
    • aankaa cały czas trzymam 27.04.05, 21:10

    • vitalia Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 27.04.05, 21:14
      łańcuch ludzi dobrej wolii i pozytywnej energii jest ogromny ,więc musi być
      dobrze..
    • skiela1 Sloggi powiedz cos 27.04.05, 21:46
      bo niektorym palce zsinialy.
      • sloggi Re: Sloggi powiedz cos 27.04.05, 21:53
        Dziś była biopsja, jutro wynik i decyzja.
        • aankaa to trzymamy dalej 27.04.05, 22:04

          • sloggi Re: to trzymamy dalej 27.04.05, 22:19
            Lucyna wie o tym wątku, aż sobie popłakała ze wzruszenia.
            Jeszcze nie dziękuję tongue_out
            • aankaa Re: to trzymamy dalej 27.04.05, 22:22
              płacz dobrze robi, rozluźnia, wypłukuje emocje, uspakaja
              potrzymaj CL za łapę i uściskaj od nas
              • sloggi Re: to trzymamy dalej 27.04.05, 22:25
                Mamęcja szoruje do niej jutro, ja dopiero w sobotę.
                Szczerze, boję się o nią. Jest dzielna, to wczesne stadium, ale mimo wszystko.
                Ona już podjęła decyzję, posłucha onkologa.
              • skiela1 Re: to trzymamy dalej 27.04.05, 22:27
                Czekanie jest okropne,i tak dobrze ze tylko do jutra.
                Duzo optymizmu zycze Ci Lucyno i nie dopuszczaj zadnych ale to zadnych
                negatywnych mysli ....a bedzie dobrzesmile)
                • aankaa dalej mocno zaciśnięte 28.04.05, 17:42

                  • skiela1 Re: dalej mocno zaciśnięte 28.04.05, 19:40
                    • czarna33 Re: dalej mocno zaciśnięte 28.04.05, 19:41
                      Cały czas myślę..
                      Moja Babcia miała podobnie..
    • groha Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 28.04.05, 19:49
      Też trzymam palce i czaruję te wyniki, żeby były jak najlepsze...
    • sloggi Zabieg 28.04.05, 22:29
      Zabieg w środę, być może nie będzie odejmowania całości, czekamy na wynik
      biopsji z węzłów chłonnych.
      • groha Re: No to dalej trzymamy kciuki 28.04.05, 22:35
        i wysyłamy pozytywną energię dla Cioteczki.
        • sloggi Re: No to dalej trzymamy kciuki 28.04.05, 22:40
          groha napisała:

          > i wysyłamy pozytywną energię dla Cioteczki.

          To jest wspaniała osoba, zasługuje na wsparcie, dziękuję smile
          • aankaa Re: No to dalej trzymamy kciuki 28.04.05, 23:15
            przekaż Cioci wszystkie nasze myśli/kciuki/modlitwy

            a Tobie i Mamęcji - siły i optymizmu
    • frida2 Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 28.04.05, 23:17
      Byłam dziś u Najwyżeszego i pomodliłam się. Będzie dobrze.
    • aankaa Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 30.04.05, 20:08
      nie żebym była ciekawska - ale napisz jak zdrowie Cioteczki (paluszki mi
      drętwieją)
      • sloggi Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 30.04.05, 21:08
        aankaa napisała:

        > nie żebym była ciekawska - ale napisz jak zdrowie Cioteczki (paluszki mi
        > drętwieją)

        Wyniki badań są dobre, guz ma 8 mm. To oznacza, że przez 6 miesięcy urósł tylko
        1 mm - to ponoć dobrze rokuje. Czekamy na środę.
    • groha Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 30.04.05, 20:14
      Musimy chyba wykazać się cierpliwością, bo jak znam życie i naszą służbę
      zdrowia, to pewnie mają teraz długi weekend i nikt nic nie wie.
      • sloggi Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 30.04.05, 21:09
        Do środy Ciocia jest w domu (bez sensu leżeć jak nic się nie dzieje, a ten
        "przygotowywacz" może brać w domu.
        • groha Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 30.04.05, 21:22
          Szpital jest ogólnie przygnębiający, więc dobrze, że jest teraz w domu.
          A w ogóle, to będzie dobrze, czuję tosmile
          • skiela1 Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 30.04.05, 21:25
            groha napisała:

            > Szpital jest ogólnie przygnębiający, więc dobrze, że jest teraz w domu.
            > A w ogóle, to będzie dobrze, czuję tosmile

            Ona musi to czuc,ze bedzie dobrze,dlatego tak wazne jest zadbanie o jej
            psychike,samopoczucie.
        • skiela1 Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 30.04.05, 21:22
          A jak jej samopoczucie,ona nie moze byc sama.
          • sloggi Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 30.04.05, 21:24
            skiela1 napisała:

            > A jak jej samopoczucie,ona nie moze byc sama.

            Nie jest sama, jest z mężem - w wujem Stachujem smile
            • skiela1 Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 30.04.05, 21:27
              sloggi napisał:

              > skiela1 napisała:
              >
              > > A jak jej samopoczucie,ona nie moze byc sama.
              >
              > Nie jest sama, jest z mężem - w wujem Stachujem smile
              Wuj Stachuj tez potrzebuje wsparcia.To jest niesamowity stres.
              • sloggi Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 30.04.05, 22:00
                Na miarę możliwości jest tam też Mamęcja i Cioteczki córka.
                Ona nie jest sama smile
                • aankaa wycałuj Cioteczkę 30.04.05, 23:54
                  sloggi napisał:

                  > Ona nie jest sama smile

                  oprócz Rodziny ma jeszcze nas
                  trzymających, myślących, podtrzymujących
                  jednym słowem - Twoich znajomych, przyjaciół, wirtualnych
    • groha Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 30.04.05, 21:58
      Toż przecież nie na darmo trzymamy palce i ciepło myślimy. Tyle nas, że to
      potęga jest i musi zadziałać smile
    • aankaa skrobnij choć słowo 03.05.05, 22:29

      • sloggi Re: skrobnij choć słowo 03.05.05, 22:41
        Witaj Aaniu smile
        Mamy od wczoraj wyniki drugiej biopsji.
        Nie trzeba odejmować całej piersi.
        Zabieg jutro o 11.
        Pomodlę się z całych sił.
        • groha Re: jutro - koncentracja energii 03.05.05, 22:58
          i będzie dobrze. Już jest nieźle, bo pierś ocaleje, a o to przecież chodziło.
          • grazia.eni Re: jutro - koncentracja energii 03.05.05, 23:10
            Też miałam operację po majowym weekendzie. I jest dobrze. Maj to dobry miesiąc
            na rekonwalescencję. Optymistyczna aura. Modlimy się dalej. Pozdrowienia.
            Grazia.
    • skiela1 Usciski dla cioci L. 04.05.05, 16:14
      Sloggi,czy ciocia bedzie miala chemioterapie?bo zwykle najpierw usuwaja guz a
      potem dalsza procedura leczenia.
      • rene8 Re: Usciski dla cioci L. 04.05.05, 18:02
        Dużo zdrowia, siły i optymizmu.
        P.S. Przepraszam za lakoniczność, ale to dla mnie trudny temat, ale całym
        sercem jestem z Wami.
        • aankaa dopiero się dorwałam do komputera 04.05.05, 20:01
          ZDROWIA, ZDROWIA i jeszcze raz ZDROWIA Cioteczce kiss****
Inne wątki na temat:
Pełna wersja