Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę)

    • zuza231 Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 04.05.05, 20:07
      tezz mam taka nadzieje ze bedzie w srode duzo pozytywnej energi na prawde CI
      tego zycze wszystkimi komorkami moich organow...
      • barwa1 Jak ciocia? 05.05.05, 12:37
        Nie było mnie długo, ale myślami byłam z NASZĄ ciocią! Mam nadzieję, że jest w
        dobrej kondycji!
        Serdeczności dla Cioci i jej bliskich!
        A.
        • towita Re: Jak ciocia? 05.05.05, 15:06
          Trzymam kciuki i życzę powodzenia w leczeniu.
          Tak często zapominamy, że ze wszystkich ważnych rzeczy, które posiadamy
          najważniejszą jest zdrowie.
          • natla Re: Jak ciocia? 05.05.05, 18:57
            No i co?
            Podesłałam Cioci wszystkie anioły z naszego forum.
            U nas to działa.smile
            • groha Re: Jak ciocia? 05.05.05, 22:46
              Natlo, ja myślę, że nasze anioły też nie siedziały bezczynnie, więc razem z
              Waszymi - do Cioteczki poleciała cała eskadra. Teraz czekamy na doniesienie,
              jak się spisały, a Sloggi milczy, okrutny.
        • sloggi Re: Jak ciocia? 06.05.05, 09:30
          barwa1 napisała:

          > Nie było mnie długo, ale myślami byłam z NASZĄ ciocią! Mam nadzieję, że jest w
          > dobrej kondycji!
          > Serdeczności dla Cioci i jej bliskich!
          > A.

          Dziś Mamęcja rusza do akcji.
          Jedzie na 12-stą do Instytutu.
          O 13.30 jest umówiona z lekarzem prowadzącym Lucynę - będzie wiadomo co jej
          wycięli, jak się to ma do ewentualnych komplikacji. Podadzą termin wypisania i
          pielęgnacji.
          • rene8 Re: Jak ciocia? 06.05.05, 09:39
            Zdrowia i dobrych myśli.
            • sloggi Re: Jak ciocia? 06.05.05, 09:44
              rene8 napisała:

              > Zdrowia i dobrych myśli.

              Tak jest.
    • skiela1 Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 07.05.05, 20:26
      Jak sie ciocia czuje?
    • sloggi Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 14.05.05, 00:33
      Dziś było zdjęcie szwów pod pachą.
      Zobaczymy się w niedzielę to zdam Wam relację.
      • muraszka1 Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 14.05.05, 08:09
        kiss pozdrawiam Ciocie
        • elik-k Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 14.05.05, 08:33
          Wszystko bedzie dobrze, na pewno.
          Pozdrowienie dla Cioteczki.
    • skiela1 Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 25.05.05, 02:50
      Sloggi,jak ciocia sie czuje,powiedz jej ze myslimy o niej.
      • agnie_szka9 Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 25.05.05, 09:14
        dopiero dziś trafiłam na ten wątek (nie wiem czemu tak późno...)

        Sloggi, wiem co czuliście...moja Mama przechodziła przez to niecałe 2 lata
        temu...

        U niej też lekarz się nie poznał, a mammografia wyszła pozytywnie! wyobrażasz
        sobie?! Ona sama zwróciła "lekarzowi" uwagę, że coś ją niepokoi. wtedy dopiero
        zrobił biopsję...

        Do dziś żałuję, że nie poszłam do tego konowała i nie wykrzyczała całej
        prawdy...Pod jego gabinetem tłoczą się kobiety. jest ich mnóstwo...i większość
        z nich wychodzi z gabinetu z uśmiechem na ustach....skoro wyniki są dobre, to
        skąd później tyle kobiet na Onkologii?? Ile z nich zwróci lekarzowi uwagę na
        to, czego się obawiają? Ile nic nie zauważy do czasu, kiedy na leczenie będzie
        już za późno...?

        Życzę dużo optymizmu i ciepło pozdrawiam
      • sloggi Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 26.05.05, 02:28
        skiela1 napisała:

        > Sloggi, jak ciocia sie czuje,powiedz jej ze myslimy o niej.

        Jest jak na razie ok. Za tydzień zacznie naświetlania. Szwy były wczoraj już
        zdjęte. Jeszcze rany są sine - bo musi się to rozejść. Oby tylko nie wszedł stan
        zapalny.
        • adhamah Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii (w środę) 26.05.05, 04:05
          Dobrze będzie.
          Trzymamy wszyscy kciuki! smile))
    • goonia Lepiej pozno niz wcale 25.05.05, 18:49
      Zatem przesylam ile tylko tej pozytywnej enerii sie da wykrzesac. Najlepsze
      zyczenia dla Cioteczki.
      A lekarzowi to niejednemu sama bym przylozyla.
    • skiela1 Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii dzisiaj 22.06.05, 17:30
      Ostatniej nocy moj tata zostal zabrany do szpitala z atakiem(?)serca,w tej
      chwili przechodzi koronografie a w tym wieku(ma 79lat)nie wiemy czy to przezyje
      • wadera3 Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii dzisiaj 22.06.05, 17:35
        nie martw się-mój zimą miał to samo-teraz ma rozrusznik i jest prawie ok.
        ma 80 lat....
        pozdrawiam...
      • umfana Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii dzisiaj 22.06.05, 17:35
        Skiela bądź dobrej myśli! Pozdrawiam
      • wedrowiec2 Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii dzisiaj 22.06.05, 17:52
        Skielo, nie martw sięsmile
        Koronarografia umożliwi szybką diagnozę, a ewentualna koronoplastyka są może
        uratować życie. Siostra mojej mamy pierwszą koranografię miała w wieku 65 lat,
        od tego czasu powtarzano to badanie cztery razy. ciocia ma teraz 73 lata i
        pełna energii ma przyjechać do mnie z Niemiec w najbliższych dniach. Jej mąż
        wyszedł z ciężkiego zawału (w wieku 74 lat) tylko dzięki koronaroplastyce.
        Trzymam za Twojego tatę kciuki.
        • aankaa kciuki za Tatę 22.06.05, 18:10
          a btw - co z Cioteczką ???
    • skiela1 Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii 22.06.05, 21:01
      Niestety zabieg koronografii nie powiodl sie,zyly sa za bardzo
      zapchane.Zaproponowano przeszczep zyl ale ....serce za slabe,moze nie wytrzymac.
      Kolko zamkniete.Nikt nie wie co robic.
      Jechac nie moge,bilety wysprzedane do wrzesnia.Bezradnosc moze zniszczyc
      czlowieka.
      • aankaa Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii 22.06.05, 21:06
        życzę Ci podróży we wrześniu/październiku i spotkania z Tatą kiss*
      • mary.austin Re: Potrzebne dużo pozytywnej energii 22.06.05, 23:43
        <uściski>
    • skiela1 Dzieki Wam 23.06.05, 00:30
      smile
    • groha Re: Skiela, trzymam! 23.06.05, 00:47
      Czy Twój Tata miał robione badania w klinice kardiochirurgii? Jeśli nie, to
      spokojnie. W ubiegłym roku moja mama (70) miała drugi zawał, a wynik
      koronarografii, wykonanej w naszym szpitalu kardiologicznym, był identyczny -
      99% niedrożności, w dodatku operacja by-passów raczej niemożliwa z powodu
      żylaków podudzi, więc nie ma skąd wziąc żył do przeszczepu. Natomiast w klinice
      w Krakowie nie widzieli żadnych problemów: żyły do przeszczepu (4 sztuki) się
      znalazły, operacja przebiegła pomyślnie, a proces zdrowienia trwał raptem
      jakieś 4 miesiące. Dzisiaj, dokładnie w rok od zabiegu, moja mama obrabia
      samodzielnie swój ukochany ogródek i ma więcej energii ode mniesmile Czego i
      Twojemu Tacie serdecznie życzęsmile A kciuki trzymam i to mocno.
      • skiela1 Re: Skiela, trzymam! 23.06.05, 02:28
        Tata ze szpitala zostal przewieziony(na zyczenie)do kliniki kardiochirurgi w
        Aninie.Jest tylko jedna szansa- 4 by-passy(nie gwarantuja ze przezyje
        operacje).Musze byc dobrej mysli bo co innego mi zostalo??
        • towita Re: Skiela, trzymam! 23.06.05, 08:29
          Wysyłam dużo dobrych myśli Twojemu tacie i Tobie. Trzymaj się cieplutko.
        • wadera3 Re: Skiela, trzymam! 23.06.05, 09:09
          trzymamy kciuki i ślemy fluidy....
          • barwa1 Skiela! Trzymaj się! 23.06.05, 14:28
            Moje dobre myśli posyłam Twojemu Tacie i Tobie! A.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja