Książkoholizm

21.05.05, 00:27
Byłam dzisiaj na Targach Książki...stan konta: zero poniżej zera absolutnego,
stan księgozbioru: plus dziesięć książek. Leczyć się powinnam, leczyć. Zwykle
nie wchodzę do księgarń, bo wiem jak to się kończy, ale raz na rok jakoś
sobie nie mogę odmówić. Żeby to jeszcze była mania posiadania po prostu, ale
niestety, w perspektywie kolejne zarwane noce połączone z zasypianiem z nosem
między stronami w charakterze zakładki. Znacie jakiś sposób na odwyk?

ps.Nadmienię, że drański nałóg jest na dodatek dziedziczny smile
    • groha Re: Książkoholizm 21.05.05, 00:44
      Niestety, znam ten ból. Nie chcę Cię straszyć, ale za jakieś kilkanaście lat
      masz, jak w banku - zwyrodniały kręgosłup i postępującą ślepotęsmile)) Ja już tak
      mam, ale ani to, ani nawet brak kasy, nie pomagają wyzwolić się z nałogu
      książkoholowego. Ale jacy jesteśmy przez to szczęśliwi, prawda?smile
      • monk82 Re: Książkoholizm 21.05.05, 00:47
        Ja myślę, że to całkiem przyjemny -holizm...sam chciałbym na niego zapaść...
        • skiela1 Re: Książkoholizm 21.05.05, 00:57
          Ja robie sie jaks niespokojna jak nie mam nastepnej ksiazki do czytania.Zwykle
          czytam jedna tygodniowo.
    • sloggi Re: Książkoholizm 21.05.05, 13:42
      Okupuję znajomych i biblioteki.
      Taniej tongue_out
      • clairejoanna Re: Książkoholizm 21.05.05, 14:00
        sloggi napisał:

        > Okupuję znajomych i biblioteki.
        > Taniej tongue_out

        ---> Taniej, to prawda... ale ja lubię, jak moja książka jest moja. Właściwie
        zawsze coś tam muszę zaznaczyć, jakiś cytat, którego później używam w różnych
        konekstach.

        Pozdrowienia,

        CJ
        • sloggi Re: Książkoholizm 21.05.05, 14:02
          Za duzo czytam.
          Poza tym nauczono mnie, że po książkach się nie pisze tongue_out
          • clairejoanna Re: Książkoholizm 21.05.05, 14:18
            sloggi napisał:

            > Za duzo czytam.
            > Poza tym nauczono mnie, że po książkach się nie pisze tongue_out

            ---> Wiem... ale ja używam ołówek... poza tym to moje książki! Jak komuś się nie
            podoba, to niech czyjeś inne książki czyta!

            Pozdrowienia,

            CJ
    • frida2 Re: Książkoholizm 21.05.05, 14:12
      Chciała bym mieć taku luksus i iść kupić sobie tyle książek.
      Zostają biblioteki i antykwariaty, lubie takie stare książki smile
      • skiela1 Re: Książkoholizm 21.05.05, 18:33
        frida2 napisała:

        > Chciała bym mieć taku luksus i iść kupić sobie tyle książek.
        > Zostają biblioteki i antykwariaty, lubie takie stare książki smile
        >

        Ja mam ten luksus,ze nie musze wydawac pieniedzy na ksiazki.Biblioteki sa u nas
        na bardzo wysokim poziomie(przynajmniej wiem gdzie miedzy innymi moje podatki
        ida).Biblioteki dysponuja wszystkimi ksiazkami +nowosci.Nowosci sie
        rezerwuje,trzeba zawsze troche poczekac,ale mnie sie nie spieszy.Mozna tez
        zproponowac zakup,jezeli danej ksiazki nie ma,bez problemu za 1-2 miesiace
        ksiazka czeka na mnie.W tej chwili mam zarezerwowane kiladziesiat ksiazek,ktore
        beda wydane w tym roku,prawdopodobnie bede mogla je przeczytac w przyszlym roku.
        Dla mnie to jest raj,uwielbiam ksiazki.Mam troche swoich ksiazek,ale to takie
        wyjatkowe,zwykle ksiazki po przeczytaniu rozdaje albo pozyczam,ale i tak do
        mnie nie wracaja.
    • lady.oracle Re: Książkoholizm 21.05.05, 14:15
      Ja też tak mam, mogę chodzić obdarta, byle mieć co czytać.
      Nic na to nie pomaga, skończę na Centralnym
      z walizką książek.
      Prędzej schudnę, niż przestanę kupować książki,
      mimo, że jestem zapisana do biblioteki,
      w której jest mnóstwo ciekawych nowości.
      Zamierzam wypróbować następującą kurację:
      spędzać co drugie popołudnie w czytelni w BUWie
      lub innej.
      • sierzant.podsiadlik Re: Książkoholizm 21.05.05, 15:58
        Próbowałam z bibliotekami, ale nie rozwiązało to problemu...co ja poradzę, że
        większości rzeczy, kóre mam na półce nie ma w bibliotekach? Znajomi
        książkoholicy oczywiście pomagają, ale to też doraźnie. Chudnąć też jakoś nie
        chudnę, choć dieta ma składa się głównie ze strawy duchowej czyli słowa
        drukowanego. Luksus jest tu kwestią względną - dla mnie luksusem w tym miesiącu
        będzie ciepły obiadek smile
    • zettrzy Re: Książkoholizm 21.05.05, 19:18
      > Byłam dzisiaj na Targach Książki...stan konta: zero poniżej zera absolutnego,
      > stan księgozbioru: plus dziesięć książek.

      normalna sprawa, debet na skale Himalajow, zawalone Bardzo Wazne Projekty, ale
      musze miec - wlasnie miec, nie pozyczyc - taka i taka i jeszcze inna ksiazke,
      musze ja przeczytac w taki a nie inny sposob, mam nawet specjalny stolik przy
      ktorym nie robie nic innego tylko czytam ksiazki - wiec nie widze w tym nic
      dziwnego, wcale nieprawda z tym zwyrodnialym kregoslupem i slepota, odwykowki na
      to nie ma bo to nie nawyk tylko normalnosc
Inne wątki na temat:
Pełna wersja