A jak Wy ratujecie świat?

23.05.05, 21:40
Post dadgany dał mi do myślenia. Często idę przez ulicę Oslo i sobie myślę,
jakie to przykre, że nie można żebrakom tu pomóc. Nawet pieniędzy Im nie mogę
dać, bo większość rzebraków to narkomanii i wiem, że Im nie pomogę dawając
pieniądze. Wiadomo, na co te pieniądze pójdą. Zamiast tego daje pieniądze
Armii Zbawienia; oni mn. proponują ciepły obiat i koc narkomanom.
Poza tym płacę podatki od wyrzutów sumienia Amnesty Internationale i UNICEF;
co miesiąc trochę i mam nadzieję, że te pieniądze nie tylko pójdą na biurokrację.

Ale i tak i tak ciężko czasem zaakceptować, ile cierpienia jest na tym
świecie. Jak Wy sobie z tym radzicie? Jak Wy ratujecie świat?

Pozdrowienia,

CJ
    • groha Re: A jak Wy ratujecie świat? 23.05.05, 22:14
      Wiesz, im jestem starsza, tym bardziej mi się wydaje, że świat beze mnie
      doskonale da sobie radę. W przeciwieństwie do mnie, on będzie trwał nadal. I
      niestety, nigdy nie będzie rajem dla wszystkich. Dlatego daję ludziom z siebie
      tyle, ile mogę i ile oni chcą wziąć. Całego świata już nie zbawię, niestety.
      Nie te siły.
      • chaladia Re: A jak Wy ratujecie świat? 23.05.05, 22:20
        Świat poradzi sobie bez nas, za to chętnie rozdrapie to, co zgromadzimy sobie
        na przyszłość, na złe czasy lub dla dzieci - jeśli tylko pozwolimy sobie na
        chwilę słabości i okażemy temu światu współczucie.

        Z poczucia winy wobe żebraków wyleczyłem się w Egipcie. Tak każde niemal
        dziecko żebrze, a jak mu dasz mniej, niż się ono spodziewa - rzuci w ciebie
        kamieniem. Ciekawe, że nie odważy się rzucić w tego, kto nie da mu nic, albo
        wręcz kopnie. Kopie lub bije - znaczy jest wązny i należy mu się szacunek.

        Mój świat to moja najbliższa rodzina i robię, co w mojej mocy, żeby mu zapewnić
        bezpieczeństwo i rozwój.
      • vitalia Re: A jak Wy ratujecie świat? 23.05.05, 22:22
        Dając żebrakom pieniądze napewno nie poprawimy świata ani go nie uratujemy.
        Ludziom nie trzeba dawać ryby,tylko wędkę żeby tę rybę sobie złowili.
        Idąc czasami ulicą i omijając przeróżnych żebraków , ludzi z puszkami
        zbierających na różne cele i nawet cganki,,,czasami mam poczucie winy że nie
        pomagam.Ale już coraz mniejsze..przestanę dawać,bo tak naprawdę nie wiem na co
        idą te pieniądze..
    • skiela1 Re: A jak Wy ratujecie świat? 23.05.05, 22:22
      Na UNICEF,A.Internatinal i inne tego typu organizacje nie daje,tylko dlatego ze
      ogromne koszta pochlania biurokracja.Z 1 mojego dolara ten potrzebujacy otrzyma
      moze 1centa.To samo jest z adopcja dzieci z Trzeciego Swiata,piekne reklamy w
      TV,kosztuje cie to tylko 20$na miesiac,stac cie na to.Oczywiscie ze mnie
      stac,co to jest 20$ jezeli ma to pomoc jakiemus dziecku.Rzecz w tym,ze te moje
      pieniadze wcale nie trafiaja do tego dziecka.Kiedys nawet sie tym
      zainteresowalismy glebiej bo corka blagala.Nie ,nie bede placila na urzednikow
      np.UNICEFU.Popieram organizacje dobroczynne w moim rejonie,tragedie jak tsunami
      kiedy to zbierano pieniadze przez Czerwony Krzyz,za jednego dolara rzad
      dokladal drugiego.To ma sens.
    • aankaa jak "plaster na duszę" 23.05.05, 22:28
      segreguję śmiecie (wkład do ochrony środowiska)
      nie daję w łapę ale wpłacam na konto fundacji zajmującej się chorymi dziećmi
    • zettrzy Re: A jak Wy ratujecie świat? 24.05.05, 04:51
      a po coz ten swiat ratowac - taki jest paskudny, perfidny, psychopatyczny,
      podly, podstepny, przebrzydly, pornofilski, popsuty, przerazajacy, slowem niech
      sie stacza tylko ze lobuz chyba jednak da sobie rade bez niczyjej pomocy
    • gagunia Re: A jak Wy ratujecie świat? 24.05.05, 09:05
      Unikam foliowych jednorazowek w sklepie (pakuje w plecack, torbe, do samochodu
      lub do reklamowki -wielorazowej). Nie wywalam smieci w lesie, na plazy, w parku,
      przez okno samochodu. Nie biegam po wydmach, nie deptam po sciezkach zakazanych.
      Uzywam benzyny bezolowiowej wink NIe wyrzucam rzeczy zbednych na smietnik
      (sprzedaje za bezcen, oddaje komus).
      Kupuje produkty, ktorych producenci przeznaczaja czesc dochodu na dzieci
      (biedne, chore). Poza tym pieniadze daje tylko na WOSP i na lokalnych akcjach
      charytatywnych.

      No i to chyba by bylo na tyle...
      • barwa1 Re: A jak Wy ratujecie świat? 24.05.05, 10:13
        Obawiam się czasem, że to pomaganie może obrócić się przeciwko światu... Ale
        nadal staram się pracować na rzecz bezdomnych, pracuję z narkomanami-
        przestępcami (albo wrócą do więzienia albo nie), chyba znowu wrócę do
        interwencji kryzysowej (mając dystans łatwiej znaleźć rozwiązanie dla innych),
        nie daję pieniędzy na ulicy i rozpętałam walkę ze śmieciami w pobliskim lasku
        (zaczęli sprzątać!! hurrraaa!!!)... A czy coś lub kogoś uratuję tak naprawdę
        zależy głównie od przyjmującego pomoc... Mimo wszystko warto...
        smile
    • jasmin33 Re: A jak Wy ratujecie świat? 24.05.05, 10:41
      Ja zamykam się w domu i nigdzie nie wychodzę wink)
    • kohol Re: A jak Wy ratujecie świat? 24.05.05, 12:56
      1% podatku na Pajacyja.
      Klikam na Pajacyka.
      Daję pieniądze Wielkiej Orkiestrze.
      Bierzemy udział w akcjach "pojedynczych" - tsunami, powódź, zbiórka żywności w
      hipermarketach itp.
      Dajemy z mężem pracę koledze.
      Karmimy ptaki i bezdomnego psa z ulicy smile
      Omijam skrzętnie ślimaki i dżdżownice (głupio to wygląda, ale nie miałabym
      sumienia skrzywdzić takiego miłego zwierzątka).
      Segreguję śmieci.
      Puszki zbieram i oddaję takiemu panu, który co jakiś czas do nas przychodzi.
      Staram się zminimalizować zużycie papieru w firmie (drukowanie "po drugiej
      stronie" itd).
    • tarantula01 Re: A jak Wy ratujecie świat? 24.05.05, 16:21
      Segreguję śmieci - nawet z sąsiadami wywalczyliśmy? pojemniki odpowiednie na
      osiedlu.
      Wpłacam 1% podatku na OPP.
      Papier do drukarek w firmie wykorzystuję do maksimum (ale nie, nie jeszcze nie
      podcieram się nim big_grin).
      Do znajomych i dosyć często do pracy jadę KP, a nie własnym samochodem.

      Na ulicy daję wędkę w postaci kupna czegoś do jedzenia dla potrzebującej osoby -
      szybko wówczas okazuje się, czy ta osoba potrzebuje naprawdę wsparcia.
    • camelotty Re: A jak Wy ratujecie świat? KOHOL:)))) 24.05.05, 21:33
      Koholko no juz Cie kocham za te ptaki...psa ...slimaki i dzdzownicesmile ... co do
      reszty...sadze, ze liczy sie MOJA intencja a nie to, czy bedzie efekt czy nie
      bedzie....liczy sie moje sumienie dla mnie samej...moja chec zrobienia
      czegokolwiek....moja sila...motywacja...przelamanie zlej
      woli...lenistwa....egoizmu...a czy zbawie swiat? nie wiem....moze tylko sama
      siebie????
      • macrotills A jak Wy ratujecie świat?Ich liebe AL- KOHOL:)))) 24.05.05, 21:42
        i podzielam zdanie motylka:

        www.mmj.pl/~cichy/motylek.swf
      • kohol :) nt 25.05.05, 09:58

Pełna wersja