Dodaj do ulubionych

Agresję trzeba pohamować w porę

28.05.05, 14:44
Zgadzacie się z tym? Jakaą postawę preferujecie: bierną czy zdecydowany
sprzeciw bądź kontratak? Nie wyobrażam sobie np biernie stojących
policjantów, ale to wynika z ich roli, są chyba ostatnią instancją, w takich
sytuacjach.
A co robicie w sytuacjach, kiedy ktoś wmaiwa
Wam bzdury, kłamie w kwestiach bardzo istotnych w danej sytuacji?
Czy uważacie, że niepohamowana w porę czyjaś agresja czy inne negatywne
zachowanie, szkodliwe lub potencjalnie szkodliwe przybiera z czasem na sile?
Mówiąc potocznym językiem czy ktoś kto raz pozwloił sobie na bezczelnośc,
pozwoli sobie na kolejne, bardziej jaskrawe tego typu zachowania, o ile nei
spotka się ze stanowczym sprzeciwem.
Ja często nie chcę wchodzić w tego typu sytuacje, pomijam milczeniem, po czym
często żałuję. Z drugiej strony nie zawsze chyba od nas tak dużo zalezy. Nie
zawsze nasza reakcja jest w stanie coś zmienić. Może jednak warto się
postawić, zaprezentować zdecydowany sprzeciw aby potem mieć szacunek do samego
siebie?
Obserwuj wątek
    • agusia12344 Re: Agresję trzeba pohamować w porę 28.05.05, 23:15
      Wszystko zależy od sytuacji i tego, na ile zależy mi na sprawie, no i o co
      chodzi konkretnie.
      Na pewno, nie będę wykłócać się z chamem, który wpycha mi się w kolejce np. do
      kina (ostatnio to mi się zdarzyło). Również na pewno, gdy nauczycielka
      matematki mojego syna wmawia mi bezszczelnie bzdury, że przerabia materiał, a
      nie widzę rezultatu, będę walczyła i z uporem maniaka, będę domagałą się tego
      na czym mi zależy - w danej sytuacji zmiany metody nauczania. I wcale mnie nie
      obchodzi to co dana osoba mogłaby sobie o mnie pomyśleć, czy opowiadać za moimi
      plecami.
      Czy uważacie, że niepohamowana w porę czyjaś agresja czy inne negatywne
      > zachowanie, szkodliwe lub potencjalnie szkodliwe przybiera z czasem na sile?
      Zdecydowanie tak, osoby takie czują się pewniej, gdy raz, drugi trzeci,
      bezkarnie mogą się wyżyć czy w chamski sposób dać wyraz swojemu zdaniu.
      Ale ja nie czuję w sobie powołania Don Kichota, żeby korygować tego typu
      zachowania za każdym razem. Musi mi na czymś zależeć.
    • skrzydlate Re: Agresję trzeba pohamować w porę 29.05.05, 18:58
      no wiesz, jak ktoś rozkręcony to i tak pewnie niewiele sie da zrobic, ale nawet
      jesli nieskutecznie cos zawsze trzeba dla siebie, to moje zdanie... stanowczy
      odpór dac, bo o swoje nalezy dbac smile a czy to da jakis efekt, nie zawsze pewnie,
      ale jakby - to juz inna bajka, albo nie teraz... moze potem.... przyklad:
      zwrocilam uwage przeklinajacej ostro mlodziezy, nie pobili mnie, a przeprosili,
      o dziwo, i przestali, a innym razem zostalam zbluzgana... to byl poczatkowy etap
      przyzwyczajania sie do wulgarnosci na ulicach, szzcerze powiem, ze juz sie
      przyzwyczailam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka