zettrzy
06.06.05, 23:31
przyznaje sie bez bicia ze moja wlasna wygrywa "Walca kwiatow" Czajkowskiego.
W bezposredniej bliskosci mam tez jakas sambe, cos jakby marsz zolnierzy
olowianych, "Dla Elizy" i pobudke w stylu orkiestry deto-rznietej.
A ostatnio ktos uruchomil Arie z Kurantem, tzn. slyszy sie te kuranty. Te
ostatnie troche mnie denerwuja, bo brzmia jak sygnal do czegos, tyle ze sa do
niczego i w zwiazku z tym mam wewnetrzne sprzeczna reakcje - podrywam sie do
czynu po czym uswiadamiam sobie ze nie ma co czynic, wiec opadam z powrotem
do punktu wyjscia.