Czy inżynierowi potrzebne są całki?

09.06.05, 23:59
Czyli kolejna rozmowa na IRCu z cyklu "o wyższości umysłów ścisłych nad humanistami" (oczywiście z humanistami zartuje, no ale czy inżynier nie powinien wiedzieć, co to jest całka?)

23:47 < Karolka> hmm co to sa calki??tongue_out
23:47 < Karolka> jak dobrze ze ja mamtmy nie mam
23:47 < Karolka> uffffffffffffffff
23:47 <@swwalenty> przeciwienstwa pochodnych wink
23:47 < Karolka> to ja wiem
23:47 <@orys> e tam, dla karloki rozniczka to pewnie wyniczek odejmowanka smile
23:47 < Karolka> na fizyce cosik takiego bylo
23:47 < Karolka> ale nikt nie wiedzial o co kaman i nam odpuscilitongue_out
23:48 < Karolka> nieeeeeeeeeeeeeeeee
23:48 <@swwalenty> lolsmile
23:48 <@orys> swwalenty: i popatrz, jak sie to nasze szkolnictwo wyzsze stacza
23:48 <@orys> karolka jest inzynierem, ktory nie kuma calek smile
23:48 < Karolka> bo na rolniczej calki sa nie potrzebne
23:49 <@swwalenty> karolka??
23:49 <@swwalenty> to jak ty chcesz dokladnie policzyc powierchnie pola??
23:49 <@swwalenty> zwlaszcza jak jest pofaldowane??
23:49 < Karolka> hehe
23:49 * Karolka nie musi liczyc takich rzeczy
23:49 <@orys> Karolka: a jak bedziesz chciala policzyc ile nawozu ci potrzeba w zaleznosci od ilosi opadow?
23:50 < Karolka> ona zajmuje sie sianiem zbiore,m i zwierzatkami
23:50 <@orys> Karolka: to Ci powinni dac "Starszy Ogrodnik" a nie "inzynier"
23:50 < Karolka> hmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm
23:50 < Karolka> hahahahaa
23:50 <@orys> Karolka: a jak policzysz, ile poptrzebujesz zborza zasiac na pofaldowanym polu? smile
23:50 < Karolka> zazdroscisz i tyle
23:50 < Karolka> o
23:50 < Karolka> bo ty nie masz
23:50 <@orys> Karolka: czego? Inzyniera po rolniczej? tongue_out
23:50 <@swwalenty> Karolka: albo jak przestaniesz liczyc pole jak kwadrat, tylko uczciwie przecalkujesz, to ci
zdecydowanie wiecej powierzchni na doplaty unijne wyjdzie
23:50 <@orys> swwalenty: hehehe
23:50 <@orys> dobrze mowisz big_grin
23:51 < Karolka> hahahahah
23:51 <@orys> Karolka: bo z satelity oni beda mysleli, ze ty plasko masz, i ci ze dwa hektary obetna i co
bedzie
23:51 <@swwalenty> i to jest konkretny przyklad kiedy to wiedza jest bezposrednim zrodlem przychodu smile
23:51 < Karolka> marzenia
23:51 < Karolka> idz Ty z tymi doplatami

Swoją drogą zetknąłem się z tym nie raz - szczególnie jak studiowałem trochę kątem na humanistycznym kierunku - im matematyka nie potrzebna, bo oni są PONAD TO. A wy co o tym sądzicie?
    • vitalia Re: Czy inżynierowi potrzebne są całki? 10.06.05, 00:03
      Całkiem zapomniałam o całkach jakieś 20 lat temu ,jako że humanistka jestem..I
      całkiem one mi w życiu nie potrzebne..
      • tomek854 Re: Czy inżynierowi potrzebne są całki? 10.06.05, 00:06
        No ja tez wlasnie sie mecze, bo ostatnie calki to liczylem na kwantach rok temu smile

        Ale moje pytanie o "potrzebnosc" nie mialo dotyczyc tylko calek, tylko scislego rozumowania w ogole.

        jak studiowalem z humanistami, to np. bylem zdziwiony jak im przychodzi z trudem wnioskowanie prostych rzeczy, ktore dla mnie sa oczywiste... IMHO to sie przydaje wszedzie!
        • tomek854 Re: Czy inżynierowi potrzebne są całki? 10.06.05, 00:07
          To znaczy tak: całki w odniesieniu do inżyniera a ścisłe rozumowanie w ogóle...
          • vitalia Re: Czy inżynierowi potrzebne są całki? 10.06.05, 00:13
            ścisłe rozumowanie jak najbardziej,,w każdej właściwie dziedzinie.
      • zettrzy Re: Czy inżynierowi potrzebne są całki? 10.06.05, 03:25
        a jeszcze gdyby inzynier, z calkami lub bez, potrafil wyliczyc jak umiescic
        tekst postu w okienku wyborczej tak zebysmy guzik "odpowiedz" mieli na ekranie,
        a nie poza nim, to naprawde bylabym calko-wicie wstrzasnieta
        a tak to umieszczam moj wpis pod tym postem ktorego format nie sprawia mi klopotu

        zettrzy, co bez calek spedzila 15 lat zycia piszac programy liczace procenty od
        inwestycji i takie tam po firmach typu Bank of America albo i Mitsubishi
        • tomek854 Re: Czy inżynierowi potrzebne są całki? 10.06.05, 03:48
          a gdyby tak zettrzy skoro jest taki super informatyk zrobiła sobie porządek z komputerem zamiast marudzić wciąż i wciąż, bo jest jedyną znaną mi osobą, która ma taki problem, to by było super
          • tomek854 Re: Czy inżynierowi potrzebne są całki? 10.06.05, 03:50
            P.S: co ty masz za przeglądarkę, że masz takie problemy? Ja w domu miałem FuhrerFoxa a teraz mam Opere, a w szkole (zależnie od pracowni) korzystam z Konqerora, Mozilli (tak pod Win jak i pod linuxa) i IE na Windows NT i NIGDZIE się z czymś takim nie spotkałem - może coś namieszałaś w ustawieniach forum, albo coś?
            • tomek854 Re: Czy inżynierowi potrzebne są całki? 10.06.05, 03:53
              O, jak sobie dam powiększenie 400% to też mi "odpowiedz" wyjeżdża poza ekran big_grin
              • tomek854 Już wiem 10.06.05, 03:55
                W "moje forum" wyłącz czcionkę o stałej szerokości. I problem sam się rozwiąże.

                Pozdrawiam smile
                • zettrzy Re: Już wiem 10.06.05, 20:02
                  wiesz tomek ze jestes beznadziejny
                  swietnie wiesz ze te teksty rozjezdzaja sie bo je tluczesz w notepadzie i potem
                  wklejasz, a potem oczekujesz ze ktos bedzie zawracal sobie glowe "ustawianiem"
                  forum specjalnie dla takiej fuchy
                  no ale czego oczekiwac od kogos kto musi poslugiwac sie calkami przy obliczania
                  powierzchni pola ornego (tak tak, pofaldowane na tyle ze bez calek ani rusz,
                  ciekawe co na takiej powierzchni urosnie - mech? wrzos? jakies grzyby?)
                  • tomek854 Re: Już wiem 10.06.05, 20:17
                    Jak dobrze, że ty wszystko wiesz smile

                    Po co miałbym tłuc w notepadzie teksty na forum i je potem wklejać, skoro mam od tego przeglądarkę (zainstalowane mam trzy do wyboru, ale najbardziej lubię operę).

                    Jesteś jedyną osobą o jakiej słyszałem, że ma takie problemy. Dałem sobie na próbę w ustawieniach forum stałą szerokość czcionki i faktycznie - wiele osób, nawet w tym wątku, wyjeżdża mi z prawej poza ekran.

                    Podobno jesteś taką świetną informatyczką - jeden klik to dla Ciebie taki wielki problem? Chciałem Ci pomóc, ale jak nie, to się męcz z wyjeżdżającymi poza ekran wipisami - nie mój interes. Ja takich problemów nie mam, w żadnym notepadzie nic nie piszę (cóż za absurdalny pomysł) i nie bedę nic zmieniać w mojej metodzie pisania. Jak Ci się nie podoba, to nie czytaj.

                    > powierzchni pola ornego (tak tak, pofaldowane na tyle ze bez calek ani rusz,
                    > ciekawe co na takiej powierzchni urosnie - mech? wrzos? jakies grzyby?)

                    Mój znajomy w Białym Dunajcu ma pole dosyć duże. Hoduje na nim zboże. Pole jest tak jakby w dolince, która ma takie strome zbocza, że musi zakładać specjalne obciążniki na przód traktora żeby się nie wywalić przez plecy na dach, jak pod górkę jedzie. Jak myślisz jaka jest różnica w powierzchni takiego pola mierzonego "na płask" a wraz z górkami? Oczywiście można to zmierzyć i bez całek, robiłem tak na geodezji w technikum, ale nasza rozmowa była z przymrużeniem oka smile
                  • tomek854 Na spokojnie 10.06.05, 20:38
                    > wiesz tomek ze jestes beznadziejny

                    Darujmy sobie proszę dyskusję o tym, kto jest beznadziejny, a kto nie.

                    Wyslałem Ci mejla na gazecianą skrzynkę. W załączniku są zrzuty ekranu pokazujące jak wygląda forum przy stałej szerokości znaków i jak wygląda przy zmiennej szerokości znaków. Jeżeli Twoje objawy sa takie same, to na 3 zrzucie ekranu narysowałem Ci strzałkami gdzie należy klikać aby zmienić to ustawienie na wygodniejsze (żeby nie wyjeżdżało). Czwarty zrzut to z rzut z otwartego okna gdzie akurat odpisuję Ci na poprzedniego posta. Co ciekawe sprawdziłem jak to jest z tym wklejaniem z notatnika forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1&w=25048685&a=25049563 i okazuje się, że wtedy i ja widzę, że wyjeżdża mi poza ekran. A skoro Tobie wyjeżdża również i prawidłowo pisane, to tymbardziej wydaje mi się, że problem masz w tym, co opisałem (tym bardziej, że kiedyś już pisałaś, (kiedy mi pierwszy raz zwracałaś uwagę) że zmieniłaś przegklądarkę na jakiegoś najnowszego IE czy coś a problem nie znikł.

                    Proszę, zanim kolejny raz zechcesz obrzuca mnie inwektywami i obrażać, sprawdź czy przypadkiem nei mam racji. To naprawdę są 3 kliknięcia i komuś, kto pisał programy dla takich wielkif firm jak Mitsubishi nie powinno to sprawić żadnego problemu ( o ile pisanie tych programów nie było dziurkowaniem wstęgi papierowej 30 lat temu)

                    Pozdrawiam i zyczę powodzenia w poradzeniu sobie z tym frustrującym Cię problemem smile
                    • zettrzy Re: Na spokojnie 10.06.05, 21:47
                      > Proszę, zanim kolejny raz zechcesz obrzuca mnie inwektywami i obrażać,

                      sformulowanie "jestes beznadziejny" nie przynalezy do kategorii obrzucania
                      inwektywami ani obrazania, jest to wariacja na temat "opadaja rece i spodnie"

                      informatyk nie zajmuje sie klikaniem, bo to jest zajecie dla uzytkownikow,
                      tylko projektowaniem i pisaniem programow, i my z reguly poslugujemy sie CLI
                      oraz edytorami, natomiast ta generacja z Indii musi miec GUI bo nie potrafia
                      pisac "z glowy"

                      nie tylko ja zwrocilam uwage na ten problem, ale tylko ja jestem upierdliwa

                      dziekuje za zalaczniki, sprobuje skorzystac byc moze dadza jakis wynik

                      rowniez pozdrawiam, nie ma sie o co obrazac, w koncu to tylko tekst prawda?
                      • tomek854 Re: Na spokojnie 10.06.05, 22:13
                        Jak zwał tak zwał - sformułowanie "jesteś beznadziejny" miłe nie było...

                        Zostawmy to
                        • zettrzy Re: Na spokojnie 10.06.05, 22:39
                          tomek854 napisał:

                          > Jak zwał tak zwał - sformułowanie "jesteś beznadziejny" miłe nie było...
                          >
                          taki duzy, silny, sprawny mezczyzna jak Ty powinien dac sobie rade z wiekszymi
                          problemami
                          • skiela1 Re: Na spokojnie 10.06.05, 22:45
                            a ja to zwalam na pogode.
                            Jednemu jest za goooooooooooooraco a drugiemu za ziiiiiiiiimnosmile))))))))
                            • zettrzy Re: Na spokojnie 10.06.05, 22:48
                              no, ja to ostatnio rozpadam sie na popiol, za duzo Celsjuszy w cieniu
                              • skiela1 Re: Na spokojnie 10.06.05, 22:52
                                zettrzy napisała:

                                > no, ja to ostatnio rozpadam sie na popiol, za duzo Celsjuszy w cieniu
                                a ja gapie sie w ten monitor i nawet nie chce mi sie nic stuknac .
                                dzisiaj jest po prostu pieklo.
                                • zettrzy Re: Na spokojnie 10.06.05, 22:54
                                  w Kanadzie tez?
                                  u nas ile razy robi sie zimno wszyscy mowia "o wiatr wieje z Kanady"
                                  • skiela1 Re: Na spokojnie 10.06.05, 22:57
                                    zettrzy napisała:

                                    > w Kanadzie tez?
                                    > u nas ile razy robi sie zimno wszyscy mowia "o wiatr wieje z Kanady"
                                    Taaasmile)Kanada zawsze winna,tym razem to chiba z Meksyku to wiejesmile)
                                    • zettrzy Re: Na spokojnie 10.06.05, 23:00
                                      winna czy nie, taki ma imadz, trudna sprawa
                                      tym razem to nie wiem skad, w Meksyku tak goraco nie bywa
                                    • tomek854 Re: Na spokojnie 10.06.05, 23:03
                                      To tak jak z tym, że jest takie powiedzonko "piździ jak w Kieleckiem" a u mojej koleżanki w Starachowicach "Piździ jak w Szczecińskim" smile
                      • tomek854 Musiałem zwolnic komputer i wysłałem, zamiast zamk 10.06.05, 22:58
                        nąć okno...

                        > sformulowanie "jestes beznadziejny" nie przynalezy do kategorii obrzucania
                        > inwektywami ani obrazania, jest to wariacja na temat "opadaja rece i spodnie"

                        Jest to niemiłe i już. Wcale nie znaczy to że sobie z tym nie poradzę - po prostu sygnalizuję Ci, że nie odpowiada mi taka forma prowadzenia dyskusji.

                        > informatyk nie zajmuje sie klikaniem, bo to jest zajecie dla uzytkownikow,
                        > tylko projektowaniem i pisaniem programow, i my z reguly poslugujemy sie CLI
                        > oraz edytorami, natomiast ta generacja z Indii musi miec GUI bo nie potrafia
                        > pisac "z glowy"

                        Niemniej jednak od informatyka wymagałoby się jakiejś podstawowej umiejętności obsługi komputera - takiego ogólnego wyczucia...

                        Co do GUI - ja nie uważam, że to jest złe - po to ktoś w końcu to wymyslił, zeby ludziom ułatwić życie... Może 30 lat temu ktoś taki jak Ty mówił: "Klawiatury i monitory to bajer dla użytkowników! Programista powinien używać tylko kart perforowanych" smile

                        Z tym, że np jeżeli chodzi o moją działkę to ja większość sobie klikam, bo mi wygodniej, ale i spod konsoli sobie poradzę, jak będzie trzeba.

                        > nie tylko ja zwrocilam uwage na ten problem, ale tylko ja jestem upierdliwa

                        Trudno się nie zgodzić smile Jak moja metoda nei podziała i Twój system też będzie w porządku, to sobie bądź, ale na razie zacznij od posprawdzania u siebie smile

                        > dziekuje za zalaczniki, sprobuje skorzystac byc moze dadza jakis wynik

                        Daj znać, czy to to, bo aż jestem ciekaw

                        > rowniez pozdrawiam, nie ma sie o co obrazac, w koncu to tylko tekst prawda?

                        No wiesz, ale "ktoś słowem złym zabija tak jak nożem"... smile


                        ..

                        • zettrzy Re: Musiałem zwolnic komputer i wysłałem, zamiast 10.06.05, 23:14
                          o, ile reakcji...
                          moglabym ale nie chce mi sie odpowiadac
                          za goraco
    • grazia.eni Re: Czy inżynierowi potrzebne są całki? 10.06.05, 00:15
      Chciałam raz zabłysnąć i spytałam kuzyna - inżyniera, ale jak mi wyłożył temat,
      to chyba pójdę spać smile
      • vitalia Re: Czy inżynierowi potrzebne są całki? 10.06.05, 00:18
        grazia.eni napisała:

        > Chciałam raz zabłysnąć i spytałam kuzyna - inżyniera, ale jak mi wyłożył
        temat,
        >
        > to chyba pójdę spać smile


        To ten kuzyn Twój jednak jako inżynier jednak musi potrzebował tych całek..tak
        jak każdy inżynier..
        • grazia.eni Re: Czy inżynierowi potrzebne są całki? 10.06.05, 00:21
          vitalia napisała:

          > grazia.eni napisała:
          >
          > > Chciałam raz zabłysnąć i spytałam kuzyna - inżyniera, ale jak mi wyłożył
          > temat,
          > >
          > > to chyba pójdę spać smile
          >
          >
          > To ten kuzyn Twój jednak jako inżynier jednak musi potrzebował tych
          całek..tak
          > jak każdy inżynier..


          Czasem to jakby rozmawiali po chińsku smile
    • projek Re: Czy inżynierowi potrzebne są całki? 10.06.05, 02:05
      Oczywiście że inżynier powinien wiedzieć co to jest całka. Gdyby nie miał pojęcia to nie powinien być inżynierem. Mimo iż dla wielu osób całki są jakimś odległym kosmosem to jednak mają one swoje przełożenie na życie codzienne. Tylko że człowiek bywa leniwy i upraszcza sobie życie. Uprościł więc też niektóre obliczenia, opierające się na całkach, które dają odobny efekt, ale nie koniecznie tak dokładny.

      POzdrawiam

      jeszcze nie inżynier ale po przejściach z całkami wink
      • tomek854 Re: Czy inżynierowi potrzebne są całki? 10.06.05, 02:32
        Nawet jak to jest "inżynier po rolniczej od sadzenia marchewki"? smile
    • frida2 Re: Czy inżynierowi potrzebne są całki? 10.06.05, 07:08
      Mam niemiłe doświadczenia z całkami smile
      • mrouh Re: Czy inżynierowi potrzebne są całki? 10.06.05, 09:38
        Jestem typowa sierotą matematyczno-fizyczną, po prostu ścisłość i surowość liczb
        mnie przeraża, nic na to nie poradzę, nie mam zdolności. Dlatego z matematyki
        miałam wieczne problemy, a raczej z pana profesora od matematyki, w kazdym razie
        całki to była jedyna rzecz, jaka w liceum mi do głowy weszła bez tortur! nie
        wiem, czy dlatego, ze była nadobowiazkowa, ale z klasówki całkowej dostałam
        ocenę najwyższą w całej swojej licealnej matematycznej karierze. Oczywiście nie
        były to calki na poziomie inzynieryjnym i dzis już nic nie pamiętam z tego poza
        nazwą, bo nie jest mi potrzebne do niczego, ale z symaptią myśle o całkach,
        które nie były dla mnie wrogiem. Czy jest to człowiekowi potrzebne? hmmm... w
        wiekszości zupełnie nie. Chociaż mozna sie o tym dowiedziec dopiero wiele lat po
        tym, jak kazali się tego uczyć. W codziennym życiu najbardziej skomplikowanym z
        matematycznych działań, jakie stosuję, są procenty i w zupełności umiejetnośc
        ich policzenia wystarcza mi do szczęścia.
        • wedrowiec2 temat pokrewny - różniczka 10.06.05, 22:03
          - Co to jest różniczka?
          - wyniczek odejmowanka

          Całki przydają się w różnych dziwnych momentach życia. Będą (też) inżynierem
          pracuję jako biolog medyczny. Skomplikowane obliczenia biochemiczno-medyczne
          opieraja się własnie na całkach i ww różniczkachsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja