Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie..:-(

14.06.05, 12:43
Jestem dzis bardzo smutna, musze sie wyzalic..Chodzi o mojego
faceta..Jestesmy ze soba dwa miesiace, no niecale.. Spotkalismy sie przez
internet po kilkumiesiecznym kontakcie smsowym, mailowym itp.. Juz po
pierwszym spotkaniu wiedzielismy , ze chcemy byc razem. Nigdy wczeniej nie
spotkalam faceta tak podobnego do mnie, mamy ze soba tyle wspolnego ile ja
nawet nie mam z moja najlepsza przyjaciolka..Od poczatku bylo cudownie jak w
bajce, czulam ze spotkalam kogos na kim mi naprawde zalezy, i z
wzajemnoscia.. Mieszka daleko ode mnie, a jednak przyjezdza, nawet dwa razy w
tygodniu.. Daje mi poczucie ciepla i bezpieczenstwa, jest najczulszym facetem
jakiego znalam.. Ale dzis przegial na dobre.. Mial przyjechac rano i mielismy
zrobic sobie dluga wycieczke rowerowa, o 10 rano. Dokladnie o 10 dostalam
smsa, ze przeprasza ale wlasnie sie obudzil.. Pozniej nie mozemy sie spotkac,
bo ja pracuje.. Ten wypad na rowery byl planowany juz od kilku tygodni, ale
zawsze cos wypadalo i odkladalismy.. Dwa razy z jego winy.. Juz raz strasznie
sie wkurzylam, on przepraszal, wiec przymknelam oko.. Ale dzis .. Przeciez
sie umawialismy, a on zwyczajnie olal. Przeciez jakby mu zalezalo to wstalby,
ja zerwalam sie specjalnie rano, jak glupia sie spieszylam..a o 10 juz
czekalam.. Czuje sie okropnie, zlosc mi minela, teraz zlapal mnie dol sad(
Czuje jakby moj wlasny facet okazal mi brak szacunku, czuje sie jak idiotka,
strasznie mi zle... Prosze , pocieszcie mnie jakos, czy jemu nie zalezy...???:
(((
    • sloggi Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 12:50
      Nie umiem Cię pocieszyć (chyba).
      Jak daleko On mieszka?
      • agnie_szka9 Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 12:52
        ja też nie umiem Cię pocieszyć.
        sama mam chandre. i jest mi źle.

        tyle tylko, że my jesteśmy "razem" 5 lat....
    • aguszak Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 12:53
      Wydaej mi się, że jemu zależy, a Ty trochę histeryzujesz. Sorki, ale takie jest
      moje zdanie. W końcu wyprawa na rowery to nie to samo, co ucieczka sprzed
      ołtarza...?
      Pozdrowionka smile
      Napewno wszystko będzie dobrze i jakieś mam takie podskórne przekonanie, że Cię
      wcale nie olewa...
    • mary.austin Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 12:58
      Nie zdarzyło Ci sie nigdy zaspać?
      • vitalia Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 13:00
        Mnie na ten przykład bardzo często się zdarza,ale to nie znaczy żem jest zła
        kobieta od razu..
    • kristy23 Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 13:01
      Mieszka dokladnie po drugiej stronie miasta, jakies 2 godziny metrem.. Wiem, ze
      to daleko, ale zawsze mi powtarza, ze odleglosc nie ma dla niego
      znaczenia..Zawsze mi mowi, ze bardzo mu zalezy, nie tylkko mowi, ale tez
      pokazuje, tak mi sie przynajmniej wydaje.. Przyslal wlasnie juz drugiego smsa,
      ze bardzo mu przykro,ze chce przyjechac jutro itp.. Ale ja czuje ze peklam, ze
      nie mozna na nim polegac.. jego brat ma dzis urodziny i napisal mi ze jedzie z
      nim na zakupy.. Jejku! na zakupy?? Mial sie ze mna spotkac, przeciez wiedzial
      ze brat ma dzis urodziny, po co sie umawial na ta glupia wyprawe!!!?? raz juz
      bylam w zwiazku gdzie nie moglam liczyc na faceta, nie chce przerabiac tego
      jeszcze raz.. Strasznie mi na nim zalezy, ale czuje sie tak potwornie, ze nawet
      nie wiem co mu odpisac..... sad((((((
      • aguszak Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 13:04
        Kobieto daruj mu ten rower! Czy na podstawie tego zdarzenia naprawdę można
        wnioskować, że nie można na nim polegać?
      • rafi.raf Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 15:03
        kristy23 napisała:

        > Mieszka dokladnie po drugiej stronie miasta, jakies 2 godziny metrem.. Wiem, ze
        >
        > to daleko,
        nie chce wyjsc na drobiazgowego, ale gdzie ty mieszkasz? 2 godziny metrem...


        ja czesto sie spozniam, lub przekladam i zapominam. taka mam nature... smile nie
        martw sie!
    • matya Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 13:07
      Kochana
      na poczatku bycia razem to ciagle jest jakas niepewnosc (albo nie do konca
      pewnoscsmile ) i probuje sie rozkladac wszystko na czynniki pierwsze. znam to i
      przerabialam bardzo podobny scenarisz jak ten, ktory opisalas. czy on wie jak
      bardzo przezywasz odwolanie tej wycieczki??? moze wcale nie zdaje sobie sprawy z
      tego jak bardzo to bylo dla Ciebie wazne. czasem trzeba powiedziec wprost:
      "zrobiles mi wielka przykrosc bo bardzo czekalam na ten wyjazd". to dziala. nie
      mozesz liczyc ze on (na odleglosc zwlaszcza i na poczatku waszego bycia razem)
      bedize w mig odgadywal co Cie gryziesmile
      a gdyby mu nie zalezalo to by sie nie wysilal zeby dzwonic i tlumaczyc. powiedz
      mi co Ci lezy na watrobie, to mu ulatwi zrozumienie Ciesmile
      glowa do gory, jutro sie okaze ze swiat nie jest taki zlysmile

      pozdrawiam cieplo
    • kristy23 Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 13:10
      "Kobieto daruj mu ten rower! Czy na podstawie tego zdarzenia naprawdę można
      wnioskować, że nie można na nim polegać?"

      To nie zdarza sie pierwszy raz..Za pierwszym razem zrozumialam, nie bylo
      tematu..
      To juz kolejny raz, teraz juz na dobre odechcialo mi sie tych glupich rowerow.
      Poza tym.. umawial sie ze mna, a nagle zmienil plany i jedzie na zakupy z
      bratem.. Chyba nie do konca histeryzuje.sad

      • kristy23 Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 13:14
        Droga Matyio ! Pisalam juz ze nie pierwszy raz nie udal sie ten wypad.. Za
        drugim razem bardzo sie zdenerwowalam i wlasnie wtedy mu powiedzialam, ze bylo
        mi strasznie przykro, bo on wie jak dlugo na to czekalam( powody nie wazne, on
        wie!), powiedzialam, zeby nie robil tak wiecej, bo sprawia mi to przykrosc..
        Napisalas ze powinno zadzialac.. Jak widzisz, sytuacja sie znow powtorzyla..
        olal to co mu powiedzialam, a wie doskonale jak bardzo mi zalezalo, zebysmy tam
        pojechali..
        • sloggi Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 13:24
          Zostaw Go, nie jest Ciebie wart skoro zaspał.
          Powinien być na miejscu przynajmniej godzinę wcześniej z bukiecikiem konwalii -
          jestes tego warta. Nie można polegać na facecie, który aż dwa razy zaspał a
          teraz woli brata od Ciebie. Sama dasz sobie rację, a skoro jesteście ze sobą
          dopiero dwa miesiące to szybko przestaniesz tęsknić.
      • vitalia Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 13:18
        TACY są faceci ....i tego nie zmienisz,a jak na siłę będziesz go pouczać co i
        jak ma robić to poprostu odejdzie na dobre.Ja Cię rozumiem,bo w końcu masz
        rację ale z doświadczenie wiem ,że facet tak czasem chce zamanifestować swoą
        wolność , aczasem robi to nawet o tym nie wiedząć.To leży w ich naturze.To co
        dla Ciebie będzie ogromnum problemem dla niego może nie być nawet małym
        pryszczem.
        • kristy23 Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 13:24
          Dziekuje Vitalio. Nie znam tak dobrze facetow, ale chyba masz racje. Tylko, ze
          jesli wszyscy sa tacy to ja dziekuje. Baba szykuje sie, przygotowuje, a facet w
          ostatniej chwili pisze ze zmienil swoje plany.. Wiesz, dla mnie to wcale dobrze
          nie rokuje, na moje, kiedy komus na kims zalezy, i nie wazne czy to facet czy
          kobieta, bedzie robil wszystko zeby nie zawiesc drugiej osoby..Tak mi sie
          przynajmniej wydaje.. A tym bardziej na poczatku znajomosci....
          • agnie_szka9 Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 13:28
            no tak. jak dwu miesięczną znajomość...to nie powinien był zaspać...

            chyba że jest to typ kompletnie nieodpowiedzialny. i po prostu zasypia na różne
            ważne spotkania.
    • skrzydlate Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 13:27
      nie przejmuj sie, postaraj sie, zeby teraz on troche na ciebie poczekal...
      postaral sie, zeby musial zaplacic jakąs malutka cene za podtrzymanie waszego
      zwiazek, wtedy zobaczysz, moze sie przerazi, ze os traci i doceni, i bedzie sie
      zrywal kiedy bedzie trzeba? albo leje calkiem, wtedy bedziesz wiedzala...
      narazie spoko, zwiędła wizja fajnej wycieczki, ale to nie koniec swiata
      • skrzydlate Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 13:28
        przepraszam za bledy, nie umiem z ta klawiaturą.. sad
      • towita Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 13:40
        Przykro mi, ale uważam, że masz rację. Jak to? To, że mieliście spędzić razem
        dzień to nic dla niego nie znaczy? Nawet jeśli zaspał to powinien powiedzieć,
        że juz pędzi, że choć na chwilkę...
        Oczywiście możesz dać mu szansę, ale myślę, że ostatnią. Inaczej będziesz się
        tak szarpać codziennie. Przerobiłam to i nie polecam.
        Trzymaj się , pa.
    • lady.oracle Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 13:34
      Może to zachowanie bierno-agresywne.
      Nienawidzi wycieczek rowerowych,
      a boi się do tego przyznać,
      wiedząc, że Ty je uwielbiasz.
    • kristy23 Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 13:47
      Jestescie kochani, dziekuje za kazde slowo, pomaga.. On teraz zasypuje mnie
      smsami z przeprosinami, pisze ze bardzo teskni, pyta kiedy mozemy sie spotkac
      itp.. Napisalam tylko jednego, zeby zyczyl swojemu bratu wszystkiego
      najlepszego z okazji urodzin i zeby dobrze bawil sie na zakupach, koniec nic
      wiecej.. Ale nie mam zamiaru odpisywac juz wiecej, a juz na pewno o nastepnym
      spotkaniu.. Chyba za bardzo go lubie Sloggi, zeby olac i zerwac.. Ale teraz
      rzeczywiscie nie mam ochoty go widziec.. Moze to banalnie zabrzmi, ale juz
      nawet jak rozmawialismy jeszcze przez internet, wyczuwalam ze to typ dosc
      nieodpowiedzialny.. np. nie majac pracy dostal propozycje ale odrzucil, bo za
      daleko musialby dojezdzac..
      Potem jak sie spotkalismy, myslalam ze sie pomylilam, sprawial wrazenie jakby
      mogl byc na kazde moje skinienie.. A tu klops.. Dol straszny, nie chce go
      skreslac, ale boje sie ciagnac to dalej, bo potem moze byc jeszcze gorzej.. juz
      mam za soba jeden zwiazek, gdzie nieodpowiedzialnosc faceta nie raz
      doprowadzala mnie do lez..
      • vitalia Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 13:51
        Kotku ,apowiedz ile to lat ma ten facet???? Przecież wszystkiego w życiu trzeba
        się nauczyć!! i to najczęściej na błędach .
        • kristy23 Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 13:53
          On ma 22, ja 23.. Wiem wiem, jest jeszcze szczeniakiem.. Ale co ja mam robic??
          Dac mu szanse, czy rzeczywiscie olac, oszczedzajac sobie dalszych
          rozczarowan?...???
          • vitalia Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 13:59
            kristy23 napisała:

            > On ma 22, ja 23.. Wiem wiem, jest jeszcze szczeniakiem.. Ale co ja mam
            robic??
            > Dac mu szanse, czy rzeczywiscie olac, oszczedzajac sobie dalszych
            > rozczarowan?...???

            Tak myślałam..jeszcze dużo wody w Wiśle upłynie zanim on zrozumie co znaczy
            dojrzałość i odpowiedzialność.Mam trochę młodszego syna !9 latka i wiem jakie
            ma podejście do dziewczyn. Jest przystojny i ma powodzenie ale nie chce się
            wiązać na stałe a dziewczyny zasypują go propozycjami.Ja wiem że nie jest
            dojrzały do takich związków a one myślą że że jest całkowicie dorosły..Hmm
            • kristy23 Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 14:17
              No wlasnie.. W sumie ja tez nie mialam zamiaru wiazac sie jeszcze z kims tak
              calkiem na powaznie, jednak kiedy go spotkalam naprawde pomyslalam, ze mogloby
              byc naprawde fajnie na dluzej.. On tez..przynajmniej tak mowil, wciaz to
              powtarza, ale slowa to przeciez nic..
              Dzis wieczorem spotykam sie z kims kogo nie widzialam juz ponad pol roku a z
              kim kiedys mielismy sie ku sobie..On doskonale wie, ze teraz mam kogos i ze
              jestem szczesliwa, to spotkanie czysto przyjacielskie, ale powiem szczerze ze
              humor juz mam popsuty.. pewnie zamiast spedzic milo ten wieczor, bede mu smecic
              o swoich problemach, ze wcale nie jest tak kolorowo..

              • vitalia Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 14:21
                kristi.... To nie koniec świata,jutro będzie lepiej ,ale jeśli Go kochasz nie
                umawiaj się teraz z najlepszym przyjacielem bo bąż pewna że ten twój chłopak
                użyje tego przeciwko Tobie i wyjdzie na to że to Ty jesteś ta zła ...A dowie
                się napewno.Więc musisz się zastanowić,,,,ja wiem że zemsta jest słodka ale to
                Ty musisz wyjść z tego z twarzą.
                • kristy23 Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 14:34
                  Tak, tylko ten kumpel przyjezdza z daleka i to spotkanie bylo od dawna
                  planowane.. Ja zwyczajnie nie moge tego odwolac, tym bardziej ze nie chce wyjsc
                  na taka jak moj facet i poswiecic znajomosc z tym kumplem.. Dowie sie
                  oczywiscie, bo ja mu powiem! Mialam zamiar mu powiedziec dzis, jak mielismy sie
                  spotkac. Mysle ze zrozumialby, bo nie ma powodu zeby byc zazdrosnym. Jednak
                  teraz spotkam sie z tym kolega bez JEGO wiedzy, ale to juz nie z mojej winy..
                  Wiesz co Vitalio? Jezeli on moze odwolac spotkanie ze mna i w zamian spotkac
                  sie z bratem, to dlaczego ja nie moge spotkac sie z kumplem na piwie!? Nie
                  pozwole tak siebie traktowac.. Mimo iz bardzo mi na nim zalezy, nie bede
                  skomlec i zalic sie przed nim, jak to bardzo mnie zranil. Niech sam zrozumie,
                  ja mu w tym nie pomoge. Nie bede kims kto bedzie go pouczal i mowil jak nalezy
                  traktowac kobiete.. Moze kilka dni milczenia dobrze zrobi..
                  • vitalia Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 14:38
                    Pewnie tak..Ale kieruj się rozsądkiem bo mądra dziewczyna jesteś a on ?? no cóż
                    może zrozumie może nie.W każdym razie napisz kiedyś jak to się skończyło ...
                    • kristy23 Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 14:44
                      Dzieki, Vitalio i wszystkim innym ! Lzej mi troszke dzieki wam. Ach, ciezki ten
                      dzien, ale jakos to bedzie.. Napisze na pewno!

                      pozdrawiam
            • skiela1 Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 15:26
              vitalia napisała:



              > ma podejście do dziewczyn. Jest przystojny i ma powodzenie ale nie chce się
              > wiązać na stałe a dziewczyny zasypują go propozycjami.Ja wiem że nie jest
              > dojrzały do takich związków a one myślą że że jest całkowicie dorosły..Hmm

              I bardzo dobrze,niech se chlopak pozyjesmiledorosly jeszcze sie nabedzie


              • vitalia Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 15:28
                skiela1 napisała:

                > vitalia napisała:
                >
                >
                >
                > > ma podejście do dziewczyn. Jest przystojny i ma powodzenie ale nie chce s
                > ię
                > > wiązać na stałe a dziewczyny zasypują go propozycjami.Ja wiem że nie jest
                >
                > > dojrzały do takich związków a one myślą że że jest całkowicie dorosły..Hm
                > m
                >
                > I bardzo dobrze,niech se chlopak pozyjesmiledorosly jeszcze sie nabedzie
                >
                >

                Też tak myślę i mocno go w tym utwierdzam..
      • blaubeeree Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 13:52
        Skoro od poczatku wydawalo Ci sie,ze jest nieodpowiedzialny itp.. to nie
        wiem,dlaczego pakujesz sie w taki zwiazek?jezeli juz teraz,na samym poczatku
        znajomosci pare rzeczy nie pasuje..chyba nie uwazasz,ze tylko dla Ciebie ON sie
        zmieni?? poza tym,zaden facet nie jest na kazde Twoje skinienie.
        pozdr.
    • kristy23 Re: Tak wlasnie sie czuje, prosze pocieszcie mnie 14.06.05, 15:17
      rafi.raf 14.06.2005 15:03 + odpowiedz

      "nie chce wyjsc na drobiazgowego, ale gdzie ty mieszkasz? 2 godziny metrem...
      ja czesto sie spozniam, lub przekladam i zapominam. taka mam nature... smile nie
      martw sie!"

      Mieszkamy w Londynie.
      A jesli sie spozniasz,przekladasz i zapominasz to pewnie zwyczajnie nie zalezy
      ci az tak na dziewczynie. Takie jest moje zdanie. Plus nieodpowiedzialnosc..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja