sloggi
14.06.05, 18:42
- Zdaniem Doroty Stalińskiej, aktorki i propagatorki bezpieczeństwa ruchu
drogowego, pomysł stworzenia szkoły jazdy głównie dla kobiet jest bardzo
dobry. – Nie było w Warszawie do tej pory takiej inicjatywy. Dobrze, że
kobiety chcą coś zrobić dla kobiet, tym bardziej że terror mężczyzn na
polskich drogach jest coraz większy. I trzeba mu się przeciwstawić pewnością
siebie – stwierdza Stalińska.
- Według aktorki, wiele kobiet jeżdżących na co dzień samochodami nie zawsze
doskonale radzi sobie na drodze. – Ale coś podobnego można powiedzieć także o
mężczyznach. Na pewno nie można generalizować, twierdząc, że większość kobiet
to słabi kierowcy, a większość mężczyzn to kierowcy dobrzy. W obydwu grupach
są i tacy, i tacy. Niestety, to zawsze kobiety są bohaterkami niewybrednych
kawałów – stwierdza aktorka.
- Ja jednak czuję się lepiej, kiedy jadę ulicą za kobietą. Wiem, że nie
zachowa się jak ostatni cham, a mężczyźni się tak zachowują. Dla mnie
mężczyzna to najczęściej dupek za kierownicą. Zajeżdża drogę, nie ustępuje
pierwszeństwa i trąbi jak głupi. Kilkakrotnie też byłam świadkiem sytuacji,
gdy nieporozumienia panów na drodze najczęściej kończyły się zostawieniem aut
na poboczu i walką na pięści – irytuje się Stalińska.
/Życie Warszawy/