zapotrzebowanie na dużo pozytywnych fluidów...

25.06.05, 11:57
zgłaszam zapotrzebowanie na duzo pozytywnych myśli dla mojego
czteromiesięcznego bratanka, który prawdopodobnie przechodzi (nie ma jeszcze
wyników badań) zapalenie opon mózgowych, był wczoraj reanimowany dwa razy i
nie oddycha samodzielnie... jest bardzo źle, trzymajcie kciuki, proszę...
    • carrramba Re: zapotrzebowanie na dużo pozytywnych fluidów.. 25.06.05, 12:02
      mrouh napisała:

      > zgłaszam zapotrzebowanie na duzo pozytywnych myśli dla mojego
      > czteromiesięcznego bratanka, który prawdopodobnie przechodzi (nie ma jeszcze
      > wyników badań) zapalenie opon mózgowych, był wczoraj reanimowany dwa razy i
      > nie oddycha samodzielnie... jest bardzo źle, trzymajcie kciuki, proszę...
      Jak czytam takie rzeczy o dzieciach, to robi mi się słabo. Wierzę, że malutki
      będzie zdrowy. Trzymam kciuki.
    • rafi.raf Re: zapotrzebowanie na dużo pozytywnych fluidów.. 25.06.05, 12:17
      trzymam kciuki za niego! dzieci maja w sobie taki power, ze trzeba tylko ufac,
      wierzyc i wspierac!

      bede o nim goraco myslal. jak ma na imie?
      • mrouh Re: zapotrzebowanie na dużo pozytywnych fluidów.. 25.06.05, 12:22
        Mój maleńki bratanek ma na imie Dominik. To syn mojego młodszego brata, do
        niedawna lekkoducha, a jak on się urodził, choć z wpadki, brat zmienił się
        baaardzo. A teraz ma taki problem. Martwi mnie, że Mały wciąż nie oddycha... nie
        wiem, czy dali mu już jakies konkretne leki, na szczęście jest już w szpitalu,
        gdzie się nim zajęli, bo lekarze w naszym miasteczku byli kompletnie bezradni...
        ja tu wariuję, a rodzice na miejscu mają dopiero nerwy... dziękuję wszystkim za
        wsparcie!
        • rafi.raf Re: zapotrzebowanie na dużo pozytywnych fluidów.. 25.06.05, 12:30
          mrouh napisała:

          > Mój maleńki bratanek ma na imie Dominik. To syn mojego młodszego brata, do
          > niedawna lekkoducha, a jak on się urodził, choć z wpadki, brat zmienił się
          > baaardzo. A teraz ma taki problem. Martwi mnie, że Mały wciąż nie oddycha... ni
          > e
          > wiem, czy dali mu już jakies konkretne leki, na szczęście jest już w szpitalu,
          > gdzie się nim zajęli, bo lekarze w naszym miasteczku byli kompletnie bezradni..
          > .
          > ja tu wariuję, a rodzice na miejscu mają dopiero nerwy... dziękuję wszystkim za
          > wsparcie!

          bede myslec o Dominiku!

          (e tam z wpadki, to nie wypadkismile)
    • irenkap Re: zapotrzebowanie na dużo pozytywnych fluidów.. 25.06.05, 13:56
      i ja choc jestem bardzo daleko wysylam Dominiczkowi dobra energie.. Będzie
      dobrze !!!!
      • mrouh Re: zapotrzebowanie na dużo pozytywnych fluidów.. 25.06.05, 14:01
        > i ja choc jestem bardzo daleko wysylam Dominiczkowi dobra energie.. Będzie
        > dobrze !!!!

        Ja też jestem od niego 400 km i nic nie mogę zrobić poza wysyłaniem fluidów jemu
        i rodzicom. Dziękuję.

        Nie mam żadnych wieści...
        • skiela1 Re: zapotrzebowanie na dużo pozytywnych fluidów.. 25.06.05, 17:18
          Bedzie wszystko dobrze.
          Ja tez od wczoraj siedze i odbieram sms-y,tata moj mial nagla operacje
          wczoraj,w tej chwili jeszcze chyba sie nie obudzil bo cisza.Oby sie
          obudzil,wierze w to ze bedzie dobrze bo chyba bym zwariowala.Mieszkam 10000km
          od niegosad(
    • zettrzy Re: zapotrzebowanie na dużo pozytywnych fluidów.. 25.06.05, 13:58
      masz fluidy... kciukow trzymac nie moge, bo wlasnie pukam w klawiature
    • groha Re: zapotrzebowanie na dużo pozytywnych fluidów.. 25.06.05, 18:23
      Mam nadzieję, że kryzys minął i maluszek wraca do zdrowia.
    • czarnaandzia Re: zapotrzebowanie na dużo pozytywnych fluidów.. 25.06.05, 18:26
      I ja sobie cieplutko pomyślę o maluszku.
    • ida14 Re: zapotrzebowanie na dużo pozytywnych fluidów.. 25.06.05, 18:33
      też myśle i trzymam kciuki
      • goonia Re: zapotrzebowanie na dużo pozytywnych fluidów.. 25.06.05, 19:49
        Bardzo to smutne, mam nadzieje, ze malutki poczuje sie lepiej dzieki naszemu
        wsparciu. Glowa do gory.
        • mrouh Re: zapotrzebowanie na dużo pozytywnych fluidów.. 25.06.05, 23:47
          > Mam nadzieję, że kryzys minął i maluszek wraca do zdrowia.

          Niestety, cisza, bez zmian, dalej niestabilny, na granicy, leki nie pomagają...

          Skiela, fluidy sa bardzo podzielne i maja w zasadzie zasoby nieograniczone, więc
          kilka moich leci do Twojego Taty.
          • skiela1 Re: zapotrzebowanie na dużo pozytywnych fluidów.. 25.06.05, 23:53
            Dzieki.Piekny dzien,ale siedze w domu i czekam na kolejne wiadomosci.Ostatni
            mialalam o 20tej,ze sie obudzil i oddycha samodzielnie.Od tamtej pory cisza a
            po 20tej mieli sie odezwacsad((
            Straszne te ostatnie dni sa dla mnie,i powiem ci ze moi forumowi znajomi sa w
            tej chwili dla mnie niezastapieni bo moge na chwile oderwac mysli......
            • mrouh Re: zapotrzebowanie na dużo pozytywnych fluidów.. 26.06.05, 00:06
              A ja mam ten weekend baardzo ruchliwy i biegam, znajduję sie w otoczniu bardzo
              rozrywkowym (wprawdzie to nie tańce i imprezki, ale pewien konkurs śpiewający, a
              ja tu w czynie społecznym), chwilami bardzo mnie to drażni, bo mój nastrój do
              tego zupełnie nie przystaje, ale mam do wyboru jeszcze siedzenie w domu sama- a
              tu juz w ogóle nie będe mogła sobie znaleźć miejsca. Na szczęście, od 2 miesięcy
              jestem posiadaczką komórki, więc łączność z bratem mam stałą. Cieszę się, że
              mogę się tu odezwać, że mogę się czymś zająć, bo siedzeniem i grzyzieniem
              paznokci w niczym Dominikowi nie pomogę. W poniedziałek muszę wyjechać za
              granicę, nie da się tego odwołać, to mnie martwi... będę jeszcze dalej, niby to
              już niewiele zmienia, 400 km czy 1400, ale stamtąd wrócić trudniej. Ech...

              Trzymajmy kciuki dalej, życzę rychło dobrych wieści!
            • groha Re: zapotrzebowanie na dużo pozytywnych fluidów.. 26.06.05, 02:57
              skiela1 napisała:

              > Dzieki.Piekny dzien,ale siedze w domu i czekam na kolejne wiadomosci.Ostatni
              > mialalam o 20tej,ze sie obudzil i oddycha samodzielnie.Od tamtej pory cisza a
              > po 20tej mieli sie odezwacsad((
              > Straszne te ostatnie dni sa dla mnie,i powiem ci ze moi forumowi znajomi sa w
              > tej chwili dla mnie niezastapieni bo moge na chwile oderwac mysli......

              Jeśli Tata się obudził i oddycha samodzielnie, to już jest OK. Teraz powolutku
              będzie zdrowiał, a za parę dni stanie na własnych nogach, zobaczysz. Trzymam
              nadal kciuki, za Tatę i za Ciebie też, bo wyobrażam sobie, co przeżywasz.
              Pozdrawiam bardzosmile
              • goonia Re: zapotrzebowanie na dużo pozytywnych fluidów.. 26.06.05, 03:40
                Mrouh a po co Ty o wracaniu myslisz. Pozytywnie trzeba, choc wiem, ze ciezko.
                • mrouh wieści! 26.06.05, 14:59
                  Fluidy działają! Mały oddycha! smile
                  Co dalej, nie wiadomo, ale jest lepiejsmile
                  dziękuję!
                  • rafi.raf Re: wieści! 26.06.05, 15:03
                    SUPER!!! bede jeszcze mocniej myslal o nim!

                    wiesci to dobre wiesci wink
              • skiela1 Re: zapotrzebowanie na dużo pozytywnych fluidów.. 26.06.05, 17:33
                Dzieki.Ojciec dzisiaj szczeki szukal -glodny jest.....to chyba dobry znak??
    • barti111 Re: zapotrzebowanie na dużo pozytywnych fluidów.. 26.06.05, 17:42
      smile3maj się!
    • groha Re: zapotrzebowanie na dużo pozytywnych fluidów.. 26.06.05, 23:24
      No!! Super wieści! Ale się cieszęsmile Mrouh, Skiela, jest dobrze, a będzie
      jeszcze lepiejsmile
    • ida14 Re: zapotrzebowanie na dużo pozytywnych fluidów.. 06.07.05, 00:00
      ja w budapeszcie paliłam swieczke w jakimś kościółku za małego i modliłam sie o
      zdrówko. jak się czuje??? al
    • marciar Re: zapotrzebowanie na dużo pozytywnych fluidów.. 06.07.05, 09:27
      Trzymam mocno kciuki
      • towita Re: zapotrzebowanie na dużo pozytywnych fluidów.. 06.07.05, 09:30
        Mam nadzieje, że każdego dnia i tato Skieli, i dzieciątko czują się lepiej.
        • skiela1 Re: zapotrzebowanie na dużo pozytywnych fluidów.. 06.07.05, 14:04
          towita napisała:

          > Mam nadzieje, że każdego dnia i tato Skieli, i dzieciątko czują się lepiej.
          Tato,z dnia na dzien czuje sie lepiej.Jest caly czas w Aninie,potem maja go
          przeniesc do Konstancina.
    • amirez Re: zapotrzebowanie na dużo pozytywnych fluidów.. 06.07.05, 14:25
      Życzę wszystkiego dobrego - zwłaszcza zdrowia małemu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja