barwa1 01.07.05, 16:28 sama, a nikt ze mną nie rozmawia... Potem pójdę do domeczku, a wszyscy wtedy zasiądą do klawiatur, a ja pozostanę z uczuciem odrzuceni@...( Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
f.l.y Re: A ja tu siedzę... 01.07.05, 16:32 bo idziemy do domku! weekend się zaczął! barwuniu....Ty tez niedługo do domu..... zajrzyj do lasu do nas....zajrzyj....przejazdem na wesele.... Odpowiedz Link
sloggi Re: A ja tu siedzę... 01.07.05, 16:32 barwa1 napisała: > sama, a nikt ze mną nie rozmawia... > Potem pójdę do domeczku, a wszyscy wtedy zasiądą do klawiatur, a ja pozostanę > z uczuciem odrzuceni@...( Będę koło Ciebie ok. 19 Odpowiedz Link
barwa1 Re: A ja tu siedzę... 01.07.05, 16:39 Ale ja tu, prawie na skrzyżowaniu siedzę, nie w domeczku, do 20!!! ( Ja nie mam jeszcze weekendu,yyyyy! ( Sloggi! Ale kiedy będziesz koło mnie (znaczy koło mojego domu), to uważaj na Klarę (mojego buraska). Lata tam pod kołami samochodów, albo w zachwycie wypada z krzaków na ofiarę! A jutro może zdąrzę przejechać koło Was, chyba że rozprawa z działkowcami mi się przeciągnie. Odpowiedz Link
barwa1 Re: A ja tu siedzę... 01.07.05, 16:48 Nie wiem, nie wiem, jak to będzie, bo ostatnio nie mogę trafić w drogę (może mam Alzheimera ?). Aż mnie skręca, że znowu mogę Was nie poznać! Odpowiedz Link
sloggi Re: A ja tu siedzę... 01.07.05, 17:00 barwa1 napisała: > Aż mnie skręca, że znowu mogę Was nie poznać! Jakby to delikatnie ująć? Dla bardzo chcącego, no wiesz... Odpowiedz Link
barwa1 Re: A ja tu siedzę... 01.07.05, 17:15 Sloggi! Nie maltretuj mnie! Już mnie tutaj maltretują. Do 20. Nad więźniem się pastwisz! A jak ja niby mam to zrobić, kiedy mi czasu nie wystarczy? Gdyby schadzka była o 14, to bym zdąrzyła, a jak o 15-16, to dla mnie kicha! Muszę do tego Leszna czy gdzie wcześniej jechać, bo Jasiek ma robić zdjęcia ( Odpowiedz Link
sloggi Re: A ja tu siedzę... 01.07.05, 17:20 Znajdź kiedyś czas dla siebie, zdystansuj się i pobądź egoistką. Odpowiedz Link
barwa1 Re: A ja tu siedzę... 01.07.05, 17:43 Wiem, wiem! Już dawno powinnam to wszystko rzucić, ale coś mnie trzyma. Muszę TO zidentyfikować... Ale nikt mnie nie chce wziąć na utrzymanie, bo jak rzucać - to wszystko w diabły. Włącznie z pracą! A wtedy! Sloggi! Wykończyłabym mój domek swoimi ręcami, przeorałabym ogródek (jak to dumnie brzmi!) też własnymi ręcami ogródek i poszłabym na spacer do mojego lasu i... Odpowiedz Link
skiela1 Re: A ja tu siedzę... 01.07.05, 17:59 sloggi napisał: > Znajdź kiedyś czas dla siebie, zdystansuj się i pobądź egoistką. Oooo wlasnie to mi sie podoba.Prawie jak ja ) Odpowiedz Link
sloggi Re: A ja tu siedzę... 01.07.05, 18:03 skiela1 napisała: > sloggi napisał: > > > Znajdź kiedyś czas dla siebie, zdystansuj się i pobądź egoistką. > Oooo wlasnie to mi sie podoba.Prawie jak ja ) Powinnaś przeprowadzić Barwie korespondencyjny kurs egoizmu. Odpowiedz Link
barwa1 Re: A ja tu siedzę... 01.07.05, 18:22 Mój problem polega na tym m.in., że ja nie chcę mieć sponsora! Ale zbliżam się wielkimi krokami do wyrażenia swego egoizmu i jak.... Odpowiedz Link
skiela1 Re: A ja tu siedzę... 08.10.05, 06:16 Tak siedze juz dosyc dlugo sama)...ale zmykam juz spac.Dobranoc. Odpowiedz Link
sloggi Re: A ja tu siedzę... 08.10.05, 13:22 Musimy tu dokoptować kogoś z Antypoda - ale nie Zetę2 Odpowiedz Link
skiela1 Re: A ja tu siedzę... 08.10.05, 16:23 Ona i tak nie dawala glosu na watkach"frywolnych" a tak bylo jej ich brak. Odpowiedz Link
skiela1 Re: A ja tu siedzę... 02.02.06, 05:52 sloggi napisał: > Musimy tu dokoptować kogoś z Antypoda - ale nie Zetę2 Obiecanki cacankiP Odpowiedz Link
towita Re: A ja tu siedzę... 02.02.06, 14:40 Jak to nic? A poza tym taka całkiem sama nie jesteś Odpowiedz Link