Wyobrażacie sobie swoje życie bez Internetu?

06.07.05, 11:38
Bo ja niebardzo. Kilkudniowa abstynencja jeszcze dobrze mi robi ale taka na
zawsze byłaby gorsza niż odwyk narkotykowy.
    • impostor Re: Wyobrażacie sobie swoje życie bez Internetu? 06.07.05, 11:39
      uo matko... cale zycie bez Twoich postow?? bez sensu...
      smile))
      • very_famous Re: Wyobrażacie sobie swoje życie bez Internetu? 06.07.05, 11:41
        Impostor Ty złośliwcze!! Nie chodzi mi o forum tylko o możliwości netu!
        • impostor Re: Wyobrażacie sobie swoje życie bez Internetu? 06.07.05, 11:45
          zlosliwcze?...
          badz niemily - zle, badz mily - jeszcze gorzej...
          baby...
          smile)
          • agnie_szka9 Re: Wyobrażacie sobie swoje życie bez Internetu? 06.07.05, 11:50
            nie.
            nie.
            i nie.
    • skorpioniczka Re: Wyobrażacie sobie swoje życie bez Internetu? 06.07.05, 12:02
      Bez internetu chyba jeszcze tak, ale bez kompa absolutnie big_grinDDDDDDD
      • agnie_szka9 Re: Wyobrażacie sobie swoje życie bez Internetu? 06.07.05, 12:11
        a do czego ci sam komp bez internetu??
        • impostor Re: Wyobrażacie sobie swoje życie bez Internetu? 06.07.05, 12:22
          na upartego mozna komus zrzucic przez okno na lebsmile)
          • bogulo Re: Wyobrażacie sobie swoje życie bez Internetu? 06.07.05, 12:55
            a gdziez indziej mozna flaszke przed prezesem chowac, jak nie w kompie, proste
            i skuteczne, tylko alkohol sie lekko grzeje
    • groha Re: Wyobrażacie sobie swoje życie bez Internetu? 06.07.05, 12:59
      Już sobie nie wyobrażam. Mogę bez niego długo wytrzymać, po warunkiem, że jest.
    • zettrzy Re: Wyobrażacie sobie swoje życie bez Internetu? 06.07.05, 20:05
      hehe, a ja PAMIETAM zycie bez internetu, nie musze sobie nic wyobrazac
      i nie powiem, bardzo fajnie bylo, nie odczuwalam specjalnie braku
      • wedrowiec2 Re: Wyobrażacie sobie swoje życie bez Internetu? 06.07.05, 20:34
        Pamiętam zycie bez internetu, pamietam bez komutera. Ale z drugiej strony, jako
        bardzo stary wędrowiec, od połowy lat siedemdziesiatych ubiegłego wieku mam
        kontakt z komputerem. Najpierw na studiach, potem w marzeniach (szczególnie gdy
        na suwaku trzeba było cos liczyć),potem u znajomych (pamiętacie amigę?), aż do
        kupna własnego. Koniec lat osiemdziesiatych - pierwszy internet w pracy.
        Dostępny był tylko w bibliotecewink

        Dziś sieć miała kłopoty. Nie byłam szczęśliwasad((
        • zettrzy Re: Wyobrażacie sobie swoje życie bez Internetu? 06.07.05, 20:38
          nie, amigi nie pamietamy, pamietamy te pierwsze aibi-emowe pecety, jakie to
          bylo zgrzebne...
          • wedrowiec2 Re: Wyobrażacie sobie swoje życie bez Internetu? 06.07.05, 20:43
            Ooo, i spectrun ZX podłączane do telewizora. To był zachwyt! małe, lekkie, nie
            to co ODRA 1204, która na uczelni zajmowała cały pokójsmile))
            Moja mać staruszka (70++) też nie wyobraża sobie zycia bez komputera i
            internetu. Narzeka, że jej młodsza siostra, mieszkająca w innym kraju nie chce
            wyjść poza gry komputerowesmile
        • groha Re: Wyobrażacie sobie swoje życie bez Internetu? 06.07.05, 20:53
          Jasne, że pamiętam Amigęsmile Pamiętam także pierwszy telwizor "Turkus",
          radio "Diora" z tajemniczo migającą zielona lampką oraz pierwszy komputer na
          uczelni, który zajmował... dwa pokoje smile Pewnie dlatego teraz tak lubię to
          swoje małe pudełko z dostępem do sieci.
        • skiela1 Re: Wyobrażacie sobie swoje życie bez Internetu? 06.07.05, 21:02
          Nasz pierwszy komputer to Commodore 64
    • wedrowiec2 Re: Wyobrażacie sobie swoje życie bez Internetu? 06.07.05, 21:12
      Mam nadzieję, że nam tego nie zastosują:
      gry.onet.pl/wia_item.html?DB=120&ITEM=1125122
      Wstrząsająca kuracja odwykowa
      (05-07-2005)

      Elektrowstrząsy chińską metodą leczenia uzależnień od komputera

      Pacjenci pierwszego ośrodka leczenia uzależnień od komputera w Chinach
      poddawani są elektrowstrząsom. Terapię stosuje Centralny Szpital Wojskowy w
      Pekinie - podał w poniedziałek internetowy serwis prasowy IT.

      Metodzie tej poddawane są nawet 12-letnie dzieci, uzależnione od internetu oraz
      gier komputerowych. Terapia prądem ma wytworzyć u pacjenta nieprzyjemne
      skojarzenia związane z komputerem. Pełna kuracja trwa od 10 do 15 dni i
      kosztuje ok. 50 USD za dzień.

      Serwis informuje, że pacjentami szpitala są z reguły młodzi ludzie w wieku od
      14 do 24 lat, którzy cierpieli na bezsenność, chudli i tracili znajomych -
      wszystko z powodu wielu godzin spędzanych przed komputerem. Niektórzy pacjenci
      zgłaszają się dobrowolnie, innych przyprowadzają rodzice. Większość z
      uzależnionych tłumaczy, że świat wirtualny pomagał im uciec od przykrej
      rzeczywistości.

      „Większość dzieci opuszczała szkołę i spędzała czas na graniu lub na rozmowach
      internetowych. Doświadczały one depresji, rozdrażnienia, lęków i miały problemy
      z kontaktami z innymi osobami” - wyjaśnia dr Tao Ran, szef kliniki.

      Terapia doktora Tao nie ogranicza się jedynie do elektrowstrząsów - pacjenci
      poddawani są najpierw testom określającym stopień uzależnienia, a następnie
      przechodzą złożony proces terapeutyczny. Są to m.in. kuracja farmakologiczna,
      seanse akupunktury, zajęcia sportowe oraz elektrowstrząsy.

      Doktor Tao przyznaje, że długoterminowa terapia „wstrząsowa” generalnie
      przynosi pozytywne efekty, niemniej utrzymanie pacjentów przed pokusą powrotu
      do „życia w internecie” nie jest sprawą łatwą.
    • zo_h Re: Wyobrażacie sobie swoje życie bez Internetu? 06.07.05, 22:40
      Ciężko, bo generalnie internet to narzędzie dzieki któremu utrzymuję kontakt z
      kilkoma osobami. A cięzko jest wytrzymac jak nie ma kontaktu ... niby pozostaje
      telefon, ale to troszkę przydroga alternatywa.
    • grazia.eni Re: Wyobrażacie sobie swoje życie bez Internetu? 06.07.05, 23:40
      Mija trzeci tydzień od czasu, kiedy ostatnio tu się plątałam. Myślałam, że jak
      się dorwę, to komputer się zagotuje. I co? Nic. Czytam, czytam, wszystko jakieś
      takie obce (nie mam na myśli tylko SO). Nie chce mi się wcale pisać. Przez ten
      cały czas miałam właściwie możliwość posiedzenia sobie za darmochę, bo ciocia
      zapraszała mnie do siebie (mieszka za ścianą), ale jakoś nie miałam ochoty.
      Wolałam się opalać.
      Na razie więc wyobrażam sobie jak najbardziej (zaczynaliśmy od SPECTRUM i
      COMMODORE 16).
      Ciekawe, co będzie po powrocie z wakacji smile
      • skiela1 Grazia!jak milo 06.07.05, 23:52
        Czyli masz zdrowe podejscie do sprawysmile
        Widze,ze dobrze Ci sie wakacjuje.Odpoczywaj,opalaj sie,ciesz sie latem.
        A po powrocie do pisania........marsz.Caluskismile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja