Dwa śliczne małe kotki obu płci do oddania...

25.07.05, 14:50
Urodziły się wczoraj, za około miesiąc będą mogły pożegnać się z mamą i
ruszyć w świat - miejmy nadzieję, że do dorych ludzi;oczywiście nie muszą
razemsmile Chłopiec jest cały pomarańczowy, dziewczynka bura.jeśli nie
znajdziemy potencjalnych nabywców, hmm,w sumie ciężko będzie to ciekawie
zakonczyćsad
    • wadera3 Re: Dwa śliczne małe kotki obu płci do oddania... 25.07.05, 15:05
      na 70% wezmę dziewczynkę....ale dopiero urabiam moje szczęście ;D
      co prawda będę miała ostatnie zdanie,ale......odpowiem jeszcze smile
      • barti111 Re: Dwa śliczne małe kotki obu płci do oddania... 26.07.05, 01:06
        nooo, dobrze,namawiam dalej, sam mam już od dłuższego czasu koty - naprawdę
        warto!!nie ma pod słońcem cudowniejszych zwierzątek - to po prostu małe tygrysy
        w domu..
    • sloggi Re: Dwa śliczne małe kotki obu płci do oddania... 26.07.05, 01:10
      Widziałem te maleństwa, są słodkie. Niestety obecna posiadaczka kociej parki nie
      jest w stanie utrzymać w domu tylu kotów.
    • groha Re: Dwa śliczne małe kotki obu płci do oddania... 26.07.05, 01:59
      Ale, jak rozumiem, przez okres karmienia, czyli 1-1,5 miesiąca, małym nie grozi
      uśpienie? Myślę, że przez ten okres znajdą się dobre ręce. Jeśli Wadera
      zdecyduje się na dziewczynkę, to na tego pomarańczowego facecika też znajdziemy
      chętnych. Sama bym wzięła, bo uwielbiam rude stworzenia, ale moje koty - nie
      bardzo. W każdym razie już rozesłałam wici po znajomych.
    • umfana Re: Dwa śliczne małe kotki obu płci do oddania... 26.07.05, 07:59
      Daj ogłoszenie z fotką kociąt tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=664
      Zamieść też ogłoszenia w prasie lokalnej. Pomogła mi kiedyś Stołeczna Wyborcza.
      Tego typu anonse są bezpłatne. Pozdrawiam :o)
    • barti111 Re: Dwa śliczne małe kotki obu płci do oddania... 27.07.05, 10:03
      No kochani śpieszcie się, los tych maleństw w naszych rękachsmile
      • agnie_szka9 Re: Dwa śliczne małe kotki obu płci do oddania... 27.07.05, 10:06
        mama zawsze mówiła, że koty sikają do szafy...
        moja siostra miała złośliwą kotkę, która tłukła jej wszystko, a w nocy siadała
        u dzieci na oparciach łóżek i się gapiła...

        jakoś nie jestem przekonana co do kotów...
        • barti111 Re: Dwa śliczne małe kotki obu płci do oddania... 27.07.05, 10:20
          Bo żeby się przekonać to trzeba kotka mieć własnego, najlepiej od jego
          młodości, poznać go, pokochać, nauczyć paru rzeczy (tak - kota też można
          wychować) i wtedy zaczynasz dostrega jego wyjątkowość i jako krewniaka króla
          zwierząt i względem innych przedstawicieli jego gatunkusmile)
          • agnie_szka9 Re: Dwa śliczne małe kotki obu płci do oddania... 27.07.05, 10:25
            kusząca propozycja...

            ale ostatnio miałam chomiczka.
            2 i pół roku był u mnie, od maleńkiego...

            pokochałam, przyzwyczaiłam się i musiałam go uśpić (bo był stary i się
            strasznie męczył)...bardzo to przeżyłam i powiedziałam sobie, że już nigdy
            więcej zwierzątka...
        • barti111 Re: Dwa śliczne małe kotki obu płci do oddania... 27.07.05, 10:23
          Do szfy kot sika z prostego powodu - czuje tam zapach tego co nasikał
          poprzedniego dnia, kwestia nauczenia gdzie ma się załatwiac i posprzątania.
          Tłucze? Bo widocznie pozwala mu się chodzić po meblach, i stawia się na nich
          blisko krawędzi np. delikatne porcelanowe wazoniki...A dzieci- tak..kot
          rzeczywiście lubi towarzystwo złowieka, a na amory zbiera mu się szczególnie w
          nocy i nad ranem...smiledziwne tylko, ze te opisywane koty zadowalały się poręczą
          łóżkabig_grinD
          • agnie_szka9 Re: Dwa śliczne małe kotki obu płci do oddania... 27.07.05, 10:27
            to nie była poręcz tylko oparcie. ten kotek był chyba zazdrosny o dzieci. nie
            wiem, ale ja się go bałam...zachowywał się tak, jakby chciał się rzucić do szyi
            i się w nią wgryźc...

            kotka już nie ma, wzięła go samotna pani...i pewnie obie są szczęśliwesmile
      • wadera3 Re: Dwa śliczne małe kotki obu płci do oddania... 27.07.05, 11:22
        nie popędzaj-ja podtrzymuję swoją wersję,no może mam już75% wink
        • f.l.y Re: Dwa śliczne małe kotki obu płci do oddania... 27.07.05, 11:37
          jako 11letnia kociara powiem Wam, że to kochane stworzenia...
          jak sobie wychowasz, tak masz to prawda.....

          uważam swoją kotę za mądrą i wychowaną smile /ale tak uważa każdy właściciel smile/
          i ta jej bezgraniczna miłość na zawsze....to oddawanie czułości...ciepła...
          mruczenie....i radość na nasz widok...

          ech...żaden facet tak nie potrafi ;D
          • agnie_szka9 Re: Dwa śliczne małe kotki obu płci do oddania... 27.07.05, 11:40
            czy to ta co obsikiwała Ci kanapę??
            • f.l.y Re: Dwa śliczne małe kotki obu płci do oddania... 27.07.05, 11:51
              ta sama smile ale sikała, bo pojawił sie w domu inny, mały kot smile
              małego teraz nie ma i nie ma sikania smile
              jak kot jest sam, to nie robi szkód smile
              • agnie_szka9 Re: Dwa śliczne małe kotki obu płci do oddania... 27.07.05, 11:56
                no pewnie.
                też bym broniła dobrego wychowania mojego kotasmile
        • barti111 Foty kotków będą dziś wieczorem:) 27.07.05, 11:45
          • barwa1 Re: Foty kotków będą dziś wieczorem:) 27.07.05, 14:03
            Do kocich wątków boję się zaglądać, bo mnie podkusi..smile)
            A moja kotka Klara (lobuzica) byłaby zazdrosna, a obraza majestatu to zaraz
            fochy i nieodzywanie się do właściciela!
            Co do sikania kotów, to bywa, że siusiają nie tam, gdzie nauczone bo: boją się
            utraty swojej pozycji w domu, obrażają się, gdy domownicy wyjeźdżają, nie czują
            sie bezpiecznie. Generalnie to sporadyczne przypadki i nie demonizowałabym
            posiadania kota wyjątkami. Koty nie lubią ludzi krzyczących, agresywnych,
            niejednoznacznych. Wyczują delikwenta na kilometr.
            I proszę mi tu nie grać na uczuciach, bo będę musiała toczyć walkę wewnętrzną
            (ku uciesze mojej córki!)!!
            Popytam, popytam...
            Rudy wzięty czy bury? Bo się zgubiłam?
            • f.l.y Re: rudasek do wzięcia :) 27.07.05, 14:14
              jak bartii nam pokaże smile to dopiero zmiękną nam serca smile

              ps' mam humor i już, a co...
              • agnie_szka9 Re: rudasek do wzięcia :) 27.07.05, 15:28
                takiego mi smaku narobiliście tymi kociętami...

                i już tak sobie myślałam gdzie postawię kuwetę, gdzie będzie spał, jak go będę
                głaskała i w ogólesmile)

                a tu o!

                na około słyszę:
                - ucieknie
                - będzie znaczył teren i będzie śmierdziało
                - zje wszystkie rybki ze stawu po oknem
                - będzie się nudził
                - co z nim zrobię jak będę miała wyjechać.....

                sad(
                • f.l.y Re: rudasek do wzięcia :) 27.07.05, 15:50
                  a ja Ci mówię - przygarnij rudaska....

                  będzie Cię kochał bezgranicznie i zawsze....
                  będzie się do Ciebie tulił...mruczał Ci będzie i miział smile
                  do kuwetki polecę Ci naprawdę dobry piasek Catsan.../nie śmierdzi/ smile
                  a terenu nie będzie znaczył, bo go u weterynarza jako maleństwo wykastrujesz smile
                  i dopiero Ci się lew salonowy zrobi smile
                  nie ucieknie Ci....
                  nie bedzie się nudził, bo mu kupisz futerkową myszkę albo piłeczkę...albo
                  kawałek pogniecionego papieru rzucisz...

                  a jak bedziesz miała wyjechać - to nasypiesz mu dużo suchej karmy...i wody i
                  przeżyje tydzień... - tyle, że dwa dni będzie się na Ciebie gniewał....ale jak
                  go podrapiesz po głowie, to mu szybko te gniewy przejdą....
                  a spał to on, kochana będzie tam, gdzie mu się spodoba....to nie tak jak z
                  psem smile
                  może spać na szafie, oknie...na Twoim łóżku...albo pod lodówką...

                  nooo.....
                  weźmiesz rudaska?
                  smile
                  • barti111 Re: rudasek do wzięcia :) 27.07.05, 16:09
                    F.l.y. zdajsie, ze ty miałaś zostać kocią mamą...smile
                    • f.l.y Re: rudasek do wzięcia :) 27.07.05, 19:11
                      barti111 napisał:

                      > F.l.y. zdajsie, ze ty miałaś zostać kocią mamą...smile
                      ----

                      barti...ja kocią mamą?
                      nie...juz nie w tym wieku smile

                      mam swoja 11letnią kocicę i wystarczy...
                      chciałam niedawno przygarnąć drugą kotkę, ale nie wyszło - była wojna pokoleń w
                      domu i sikanie po kanapie....
                      nie na moje nerwy to wszystko...
                      jak bym mogła, to zgarnełabym do domu wszystkie uliczne zwierzątka, ale nie
                      mogę...

                      a agnieszka ma super warunki dla rudaska...smile)
                      prawda Aguś?
                      rudasek idealnie będzie pasował do twojego M3 smile
                • barwa1 Re: rudasek do wzięcia :) 27.07.05, 17:01
                  agnie_szka9 napisała:

                  > a tu o!
                  >
                  > na około słyszę:
                  > - ucieknie
                  nie ucieknie, kiedy poczuje, że go kochasz

                  > - będzie znaczył teren i będzie śmierdziało
                  wysterylizuj na czas, to nie będzie smierdziało

                  > - zje wszystkie rybki ze stawu po oknem
                  nie sądzę

                  > - będzie się nudził
                  weź mu kolegę - moja przyjaciółka mówi, że jej oba kocurki uwielbiają być
                  razem, bo nie są samotne

                  > - co z nim zrobię jak będę miała wyjechać.....
                  weź ze sobą jak się da (brałam moje koty i nigdy nie zwiały, mimo, że
                  puszczałam samopas); może ktoś z rodziny lub znajomych mógłby zaglądać do kotka
                  (kotków) raz dziennie (nawet raz na półtora) - wyrzuci kupki, dołoży suchej
                  karmy, zmini wodę, przyniesie gotowaną rybkę lub surowe mięsko. Zostawiałam
                  Klarę w ten sposób i nieźle to wypadło.

                  Agnieszko! Weź rudaska! Zobaczysz jakie o puszyste, mruczne, przymilaskie!
                  Dzień bez głaszczenia kota, jest dniem straconym!!!
                  smile)
    • rene8 do Barti 111 27.07.05, 22:38
      Jak już wrócisz z wojaży!

      Moja przyjaciółka Ania odezwie sie do Ciebie w sprawie kociaka.
      Strasznie żałuje i nie?!
      Chca kotke !
      Szarą! Czy bura i szara to to samo!?
      Barti !
      Ania sie na mnie powoła wiec nie bądz zdziwionysmile
      • barti111 Re: do Barti 111 28.07.05, 01:00
        hejsmile) szara i bura to coś podobnego, foty może będą jutro, jak by co żaden
        problem podjechac ,my też mamy auto, za mieszkamy w józefowie k/otwocka
        zapraszam do kontaktu
        Błażej
        --
        gg 5831718
        • f.l.y a co z rudaskiem....? 28.07.05, 11:50
          no kto weźmie rudaska?

          sloggi, a może Ty przygarniesz rudaska?
          • rembert Re: a co z rudaskiem....? 28.07.05, 12:02
            uwielbiam rude koty i nietylko, ale mam alergię.
            • wadera3 Re: a co z rudaskiem....? 28.07.05, 12:29
              na rude??????????? ;D
              • rembert Re: a co z rudaskiem....? 28.07.05, 12:40
                generalnie na koty. Proszę nie ciągnąć mnie tu za słówkasmile
                • f.l.y Re: a co z rudaskiem....? 28.07.05, 12:48
                  za krawat wadera ciągnie...za krawat wink
                  • agnie_szka9 Re: a co z rudaskiem....? 28.07.05, 12:52
                    nie...przemyślałam...nie wezmę tego kiciusia...
                    często wyjeżdżam...szkoda by było zwierzątka...

                    sad
                    • f.l.y do barti111 28.07.05, 12:57
                      barti...
                      prześlij mi na maila fotkę rudaska - będziemy mu szukać domu...

                      ___

                      szkoda aguś...fajne to to rude małe takie....
                      • agnie_szka9 Re: do barti111 28.07.05, 13:05
                        wiem, że jest śliczny. małe są cudne...
                        nie wezmę, bo nie chcę go skrzywdzić...

                        barti, mi też prześlij. roześlę po znajomych.
                      • barti111 Re: do barti111 28.07.05, 14:15
                        prześlę jak wróce z pragi około wtorkusmile
                        pzdr
                        • wadera3 Re: do barti111 28.07.05, 14:20
                          ja nadal podtrzymuję swoją propozycję a i szanse rosnąsmile nie oddawaj burej
                          dziewczynki! moja będzie....
                  • wadera3 Re: a co z rudaskiem....? 28.07.05, 13:07
                    nieee,bo mam niezły ciąg.....mogę udusić big_grin
    • groha Re: Dla niezdecydowanych na zachętę :) 29.07.05, 01:27
      Jeśli los ci doskwiera boleśnie
      i rozwściecza znajoma tępota,
      to zrób to, co słyszałeś już wcześniej:
      weź k o t a.
      Jeśli wokół panoszą się wieprze
      i rozrasta się zwykła hołota,
      to zrób to, co dla ciebie najlepsze:
      weź k o t a.
      Jeśli kryzys ci zdrowie rujnuje,
      lub zawiodła cię bliska istota,
      to zrób to, co niewiele kosztuje:
      weź k o t a.
      Jeśli zbyt ci samotność dokuczy,
      a twe serce w rozterkach się miota,
      to znajdź coś, co ci miłość wymruczy:
      weź k o t a.
      (Franciszek Klimek)

      Podbijam wątek, żeby nie zniknął dotąd, dopóki na rudaska nie ma chętnych,
      dobrych rąk.
      • f.l.y Re: rudaska c.d.... 04.08.05, 14:13
        barti...
        miałeś nam pokazać rudaska wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja