Dodaj do ulubionych

Wyczyn dnia :)

27.08.05, 19:14
dzisiaj po raz pierwszy w swoim elektrycznym piekarniku upiekłam ciasto
śliwkowe! przez ok 15 minut na klęczkach patrzyłam przez szybkę piekarnika
jak moje ciasto rośnie i rumieni się smile
mój nastoletni syn dziwnie mi się przyglądał i pokładał się ze śmiechu na
widok matki wpatrującej się w piekarnik /wcale mu się nie dziwię, ale to było
silniejsze ode mnie/ smile

jeszcze ciepłe pochłonęłam w ilości kilku kawałków....smile

jestem z siebie dumna...z piekarnika też smile

odchudzam się, oczywiście, od następnego poniedziałku ;P

jakieś Wasze wyczyny?


--
och, nie chcę już sygnaturki...
gg 4511418
Obserwuj wątek
    • vitalia Re: Wyczyn dnia :) 27.08.05, 19:31
      I owszem ale z innej beczki..Wlazłam do jaskinii !!!!!! klaustrofobii niby nie
      mam ale 40 minut marszu przez te ponure acz piękne kamienne komnaty to dla mnie
      wyczyn nie lada.Już wolę wędrówkę na powierzchni ziemi niż w jej wnętrzu..
      --
      אבל אנחנו כאן
      ואף פעם לא נלך מכאן
      gdansk.jewish.org.pl/
      שלום
    • skiela1 Re: Wyczyn dnia :) 27.08.05, 19:36
      No ja sie wczoraj popisalam.
      Sasiadka wyjechala na 3 dni i poprosila mnie abym wystawila jej smieci na ulice
      (w piatki zabieraja),posluzylam sie moim slubnym-jak bedziesz wystawial nasze
      to wystaw i jej.On wystawil,ale nie to co trzeba.Zlapal za dwie torby w ktorych
      byly ubrania,ktore ona odlozyla dla kolezanki.Glupio mi jak cholercia,tak to
      jest jak sie chlopem posluzysz.Ja zawsze wystawiam w takich duzych torbach
      plastikowych a wiekszosc w pojemnikach, no mezowi sie pomylilo.
      No i znow mam wyrzuty sumienia.
    • grudniowe.slonko Re: Wyczyn dnia :) 27.08.05, 19:37
      F.l.y nie masz litości...przypominając o czymś, tak pysznym jak ciasto ze
      śliwkami wink Moim wyczynem będzie to, że nie pójdę w stronę kąta kuchennego i
      nie zacznę czegoś pitrasić. Boshhh jak mi ślinka cieknie smile
      --
      "Zawsze się wydaje, że w innym miejscu będzie lepiej"
        • grudniowe.slonko Re: Wyczyn dnia :) 27.08.05, 19:49
          f.l.y napisała:

          > słonko...nie masz daleko...rzut beretem, podjedź to dostaniesz kawałek smile
          >
          Dzięki za zaproszenie, ale może poczekam do czasu gdy przestanę brać leki od
          których tyję nawet jak spojrzę na marchewkę (o tym Skiela pisała w innym wątku)
          Ale to już nie długo, więc trzymam Cię za słowo, bo ja straszny łasuch jestem.
          Zdążyłam się zorientować ,że lubisz przyrządzać pyszne potrawy smile))
          --
          "Zawsze się wydaje, że w innym miejscu będzie lepiej"
          • f.l.y Re: Wyczyn dnia :) 27.08.05, 20:02
            he..he...krowa która dużo ryczy, mało mleka daje smile
            o gotowaniu to ja bardziej czytać lubię smile w kuchni lubię rach-ciach - nie
            jestem taką fanką kuchni i z tą pysznością też różnie wychodzi ;P

            wczorajszego kurczka w sosie śmietanowo-pieczarkowym tylko przygotowałam -
            przyprawianie zrzuciłam na agnie_szkę9 big_grin - reszta dyplomatycznie twierdziła,
            że był dobry big_grin /talerze były puste/

            makaron z pesto został ;P /chyba więcej nie zrobię hi..hi...smile/

            ale jak zrobię jakieś ciasto i jak się uda, to zapraszam na kawę...


            --
            och, nie chcę już sygnaturki...
            gg 4511418
            • grudniowe.slonko Re: Wyczyn dnia :) 27.08.05, 20:14
              Z przyjemnością... nie długo odstawiam medykamenty to wtedy będę mogła sobie
              pozwolić na coś słodkiego. Zresztą kawę też można bez dodatków wypić w miłym
              towarzystwie smile)) A propos gotowania to ja oprócz wszelkiej maści klusek i
              różnych kotletów bezmięsnych to nie mam doświadczenia, ciast też już dość dawno
              nie piekłam. Długoletni związek z partnerem ,który brzydzi sie mięsa swoje
              zrobił.
              --
              "Zawsze się wydaje, że w innym miejscu będzie lepiej"
          • zdzicha Re: Wyczyn dnia :) 27.08.05, 22:40
            A co to za leki są? Ja tez bym takie chciała, bo ostatnio tak schudłam, że
            musze majtki na szelkach nosić.
            --
            Good girls go heaven, bad girls go south London
            • grudniowe.slonko Re: Wyczyn dnia :) 28.08.05, 20:01
              zdzicha napisała:

              > A co to za leki są? Ja tez bym takie chciała, bo ostatnio tak schudłam, że
              > musze majtki na szelkach nosić.

              To są hormony i niekoniecznie na Ciebie muszą działać tucząco.
              Ja od pewnego czasu mam problem z utrzymaniem prawidłowej wagi ale
              po tych hormonach to już przegięcie sad Dlatego cieszę się, że niedługo
              odstawiam to świństwo.
              --
              "Zawsze się wydaje, że w innym miejscu będzie lepiej"
              • f.l.y Re: Wyczyn dnia :) 28.08.05, 20:13
                cały dzień dzisiaj powtarzaliśmy z synem niemiecki do jutrzejszego zaliczenia -
                jak dla mnie wyczyn - miałam w tym czasie jedno solidne załamanie psychiczne,
                atak furii, dołek psychiczny i totalną niemoc - po godzinnej przerwie w wannie
                z gorącą wodą wróciłam do powatrzania...
                przed chwilą skończyliśmy....
                nie wiem czy mój syn mnie jeszcze kocha....
                ale uśmiechnął się na koniec więc chyba jeszcze kocha....
                uff...

                jutro albo go uścisnę albo zbiję...albo dostanę następnej schizy jak nie
                zaliczy...

                dobranoc...idę spać...jestem tatalnie wyczerpana...

                --
                och, nie chcę już sygnaturki...
                gg 4511418
    • skiela1 Re: Wyczyn dnia :) 27.08.05, 19:39
      f.l.y napisała:

      > dzisiaj po raz pierwszy w swoim elektrycznym piekarniku upiekłam ciasto
      > śliwkowe! przez ok 15 minut na klęczkach patrzyłam przez szybkę piekarnika
      > jak moje ciasto rośnie i rumieni się smile

      Ja od zawsze mam elektryczny,na gazie chyba bym nie umialasmile)
      Przypomnialo mi sie jak dawno dawno temu moj szwagier kupil sobie pralke taka z
      okienkiem.Siedzial i patrzyl jak w telewizor.
      • f.l.y Re: Wyczyn dnia :) 27.08.05, 19:45
        zawsze piekłam w gazowym smile
        to był mój pierwszy raz z ciastem i chciałam zaobserwować co się dzieje smile
        niektórzy mówią, że ciasto inaczej wychodzi w piekarniku elektryczym (?) - jak
        dla mnie wychodzi całkiem fajnie - generalnie jestem zadowolona smile
        /robiłam juz inne rzeczy: mięsa...pieczenie..grille - dziś była inicjacja
        wypieków/

        --
        och, nie chcę już sygnaturki...
        gg 4511418
    • sloggi Re: Wyczyn dnia :) 27.08.05, 23:13
      Ubrani w garnitury, pokonaliśmy z Rembertem 8,5 km z Jabłonny na Tarchomin
      poboczem szosy. Trochę dziwnie ludzie na nas patrzyli, bo część szosy biegnie w
      lesie smile
      Rembert w ciemnym garniaku, ja na biało tongue_out
      --
      "z nazwiska wnoszę iż Waść jesteś z gminu, a cham honoru nie ma"
      /T.Dołęga-Mostowicz/
      Salon Odrzuconych
        • sloggi Re: Wyczyn dnia :) 28.08.05, 00:46
          Byliśmy w Jabłonnie na ślubie znajomych Remberta. Po uroczystości
          pospacerowaliśmy po parku pałacowym (byłem tam pierwszy raz), a następnie z buta
          uderzyliśmy na pivo na Tarchomin.
          --
          "z nazwiska wnoszę iż Waść jesteś z gminu, a cham honoru nie ma"
          /T.Dołęga-Mostowicz/
          Salon Odrzuconych
    • vitalia Re: Wyczyn dnia :) 28.08.05, 23:14
      W końcu wyprasowałam te cholerne podkoszulki....jak ja nie nawidzę prasować.
      --
      אבל אנחנו כאן
      ואף פעם לא נלך מכאן
      gdansk.jewish.org.pl/
      שלום
      • skiela1 Re: Wyczyn dnia :) 28.08.05, 23:19
        Po co podkoszulki prasujesz?same sie rozprostuja....podkoszulki to takie pod
        koszule tak??W moim domostwie takowych nie nosza,i tak musieliby sami sobie
        prasowacsmile)
        • vitalia Re: Wyczyn dnia :) 29.08.05, 00:05
          No ,,ale to nie tylko podkoszulki ( niekoniecznie pod koszulę) ale i koszule
          młodego....bo on taki elegancjk troszkę....i koszule lubi nosić wyprasowane.raz
          próbował sam dokonać tego wyczynu ale zabroniłam kategorycznie..Szkoda koszul.
          --
          אבל אנחנו כאן
          ואף פעם לא נלך מכאן
          gdansk.jewish.org.pl/
          שלום
            • f.l.y Re: Wyczyn dnia Piotrka G :) 29.08.05, 13:40
              zdał egzamin z niemieckiego najlepiej z grupy - ocena 4+

              moje wczorajsze frustracje, furie i dołki psychiczne nie poszły na marne smile

              jak dla niego, 4+ z niemca to niezły wyczyn smile)


              --
              och, nie chcę już sygnaturki...
              gg 4511418
              • vitalia Re: Wyczyn dnia Piotrka G :) 29.08.05, 13:59
                f.l.y napisała:

                > zdał egzamin z niemieckiego najlepiej z grupy - ocena 4+
                >
                > moje wczorajsze frustracje, furie i dołki psychiczne nie poszły na marne smile
                >
                > jak dla niego, 4+ z niemca to niezły wyczyn smile)
                >
                >

                No to gratulacie //
                --
                אבל אנחנו כאן
                ואף פעם לא נלך מכאן
                gdansk.jewish.org.pl/
                שלום

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka