rembert
02.09.05, 15:54
Sprawa dot. tp sa. Dziś dzwoniłem w sprawie ustalenia wielkości rachunku. No
cóż fakturę, gdzieś nam wiatr wywiał. Dzwonię, czekam, aż się automat wygada,
w końcu zgłasza się pan, mówię o co chodzi, a on mi na to niestety umowa jest
na panią, a pan nie jest tą panią więc nie mogę udzielić informacji

Nie pomogły tłumaczenia, że równie dobrze mogę podstawić koleżankę.
Kumpel stwierdził, że trzeba było faceta ochranić i powiedzieć, że jest się
kobietą z bolącym gardłem

))))
Podstawiłem koleżankę.
Dzień dobry. Sytuacja jak wyżej. Mojej kumpeli ręce się trzęsą, ale gra jak
może swoją rolę, w pewnym momencie zakrywa słuchawkę, zaczyna się śmiać i
mówi do mnie - a jak zapyta o coś co nie będę wiedziała?
Na to pan w słuchawcę, wszystko słyszałem. Mam poważne obawy, że nie jest
pani, panią za którą się podaję, w związku z czym nie mogę dalej udzielać
informacji.
Głupich nie sieją....
Niechcą to nie. Jak się wkurzę to nie zapłace im tego rachunku i prześlą mi
fakturę ponaglającą.
PS. Bardzo bogata firma.