W nieszczesciu zyje!

03.09.05, 22:43
Jejku nie wiem czy tu wypada o tym pisac, ale co tam... W koncu jestem odrzucona!!

Rzecz miala miejscie rok temu. Podjelam sie ciekawej pracy - pierwszej w swoim
zyciu z uwagi na mlody wiek.. Pracowal wraz ze mna mezczyzna, totalny
jajcaarz, ale super nam sie razem pracowalo. Chcial sie ze mna umowic mimo
swojego sanu cywilnego - byl zonaty i mimo tego ze ja tez mialam faceta.
Spotykalismy sie codziennie, niby tylko tak, zeby podagadac. Do niczego nie
moglo dojsc miedzy nami, to chyba oczywiste dlaczego, ale jednak sie stalo.
Wiele sie stalo. Do dzisiaj pamietam te szalone noce, szkoda tylko ze on nie
pamieta. Nigdy nie uslyszalam z jego ust ze mam zostawic go w spokoju bo jest
ktos wazniejszy. NIGDY!! A jednak wiem ze tak jest i nie moge sie z tym
pogodzic. Ludzie! dlaczego faceci tacy sa? Dlaczego nie llicza sie z uczuciami
innych crying
    • sloggi Re: W nieszczesciu zyje! 03.09.05, 22:46
      A Ty liczyłaś się z uczuciami tego faceta z którym wtedy byłaś?
      • vitalia Re: W nieszczesciu zyje! 03.09.05, 22:53
        Idąc z żonatym facetem mogłaś się tego spodziewać. Nie mówił o uczuciach bo
        bał się zaangażowania z Twojej strony,nie chciał uczuć...on chciał odmiany.
        • sloggi Re: W nieszczesciu zyje! 03.09.05, 23:01
          Uczucie to On zapewne miał już ulokowane, wielu facetów nie łączy seksu z
          uczuciem (niestety).
    • very_famous Re: W nieszczesciu zyje! 03.09.05, 22:59
      Wyglada na to, że obydwoje wykorzystaliście sytuację. Remis moja droga. Nie ma
      co narzekać.
    • grudniowe.slonko Re: W nieszczesciu zyje! 03.09.05, 23:03
      dimonium napisała:

      > Ludzie! dlaczego faceci tacy sa?

      Niby jacy...chyba wiedziałaś, gdzie lokujesz uczucia ?
      • antidotumm Re: W nieszczesciu zyje! 04.09.05, 00:21
        Typowa historia: zaczyna sie od tego, ze dla obu stron jest jasne, ze bez
        zobowiazan, a kobieta sie jednak angazuje...
        • agnie_szka9 Re: W nieszczesciu zyje! 05.09.05, 13:46
          on był żonaty, Ty miałaś faceta...
          nie igra się z uczuciami...swoimi i uczuciami innych...
          • carrramba Re: W nieszczesciu zyje! 05.09.05, 14:00
            Facet dokonał wyboru smile))
            • towita Re: W nieszczesciu zyje! 05.09.05, 14:04
              Łatwo nam tak na sucho prawić morały. Czasem jednak wiemy, że coś jest złe
              (miłość do żonatego faceta jest złą miłością) a lecimy jak te ćmy do świecy.
              Czasem tylko poparzymy lekko skrzydełka, a czasem....
              Uśmiechnij się, jutro też jest dzień, może spotkasz na swojej drodze "tego
              jedynego"?
              • skiela1 Re: W nieszczesciu zyje! 05.09.05, 16:04
                towita napisała:

                > > Czasem tylko poparzymy lekko skrzydełka, a czasem....

                Taa, jak ta mucha...juz se k...a polatalam,smile)))
                • f.l.y Re: W nieszczesciu zyje! 05.09.05, 16:09
                  z tą muchą to prawda...oj, prawda....
                  z tymi skrzydełkami też smile
    • b-beagle Re: W nieszczesciu zyje! 05.09.05, 14:01
      Przecież jesteś dorosła i wiedziałas z kim się spotykasz itd. Czy facet ukrywał
      przed tobą swój stan? Chyba nie, więc o co pretensje? Czy coś ci obiecywał? Też
      nie....a więc masz to czego chciałaś a teraz jęczysz na forum, że faceci podli
      są.A czy liczyłaś się z uczuciami jego żony kidy doszło to tego , że mu
      dałaś......No zupełnie nie rozumiem o co ci chodzi? Pewno chciałaś, żeby się z
      tobą ożenił czy dlatego ,że się z tobą przespał? Jestem troche brutalna ale nie
      cierpię takich panienek co najpierw dają a dopiero potem myślą i mają za złe.
      • matya Re: W nieszczesciu zyje! 05.09.05, 14:14
        o rany, a co Wy wszyscy tacy swieci nagle? czy to forum Radyja? mloda jest to
        jeszcze glupstwa robi w zyciu. i glupio ulokowala uczucia. czy naprawde juz tak
        dawno byliscie zakochani/zauroczeni (niepotrzebne skreslic) ze nie pamietacie ze
        ten stan jest bardzo daleki od logicznego myslenia??? a ludzie wowczas slepi,
        glusi i odporni na wszelkie dobre rady?
    • dimonium Re: W nieszczesciu zyje! 05.09.05, 19:03
      A jesli z jego ust padlo to nieszczesne "kocham"?? "z toba chce tworzyc dom"??

      a potem z dnia na dzien... gorzkie DO WIDZENIA! co prawda, na koniec dnia, gdy
      konczyl prace.. na drugi dzien juz sie nie pojawil ani nigdy wiecej!!
      • agnie_szka9 Re: W nieszczesciu zyje! 06.09.05, 08:50
        no tak... to trochę zmienia postać rzeczy...

        cóż trafiłaś na oszusta.
        skoro jest żonaty, to uwierz, lepiej dla Ciebie żeby już więcej nie pojawił się
        w Twoim życiu.

        pomyśl, że przeżyłaś cudowne chwile...i żyj dalej.
        • dimonium Re: W nieszczesciu zyje! 06.09.05, 16:15
          agnie_szka9 DZIEKI smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja