sloggi
04.09.05, 13:17
48 mln złotych to dług mieszkańców Szczecina za niezapłacone czynsze w
lokalach komunalnych. Nie płaci ponad 11 tys. rodzin. Miasto postanowiło
umorzyć dłużnikom zobowiązania. Jest jednak pewien warunek.
Władze miasta wymagają, by od chwili umorzenia ludzie zaczęli regularnie
płacić za mieszkanie. Pomysł wydaje się dobry, choć nie wszyscy mówią o nim z
entuzjazmem. Przeciwni umarzaniu długów są ci, którzy wnoszą opłaty
regularnie. - To niesprawiedliwe. Wszak dłużnicy mogliby to odpracować -
argumentują. A tak otrzymują od miasta drogi prezent.
Władze tłumaczą, że głównym argumentem za umorzeniem zobowiązań jest bieda. Ja
jestem w stanie zrozumieć, że jeśli komuś rzeczywiście na życie zostaje 100
złotych, to zapłata czynszu znacznie przekracza jego możliwości - mówi
wicedyrektor wydziału lokali komunalnych. Tyle że sumiennym emerytom,
regularnie opłacającym czynsz, też nie starcza na życie.
Ponadto wśród dłużników jest wielu, którym nigdy nie starcza na czynsz, za to
zawsze na alkohol i sobotnio-niedzielne imprezy. Dlatego też - tłumaczą władze
Szczecina - przed umorzeniem długu przeprowadzany będzie wywiad środowiskowy.
Byle tylko "miejscy wywiadowcy" nie natrafiali na gości imprezowych dłużników?
(RMF).
No szkoda bardzo, są tysiące ludzi uczciwie płacących czynsze a kombinatorzy
mają dostać narodę?