sloggi
20.09.05, 17:28
Michał Wiśniewski, lider zespołu Ich Troje, a prywatnie mąż Marty "Mandaryny"
Wiśniewskiej, chce się z nią rozwieść. Ponoć wokalista jest zazdrosny o
rosnącą popularność swojej żony.
"Kocham Mandarynę, ale nie widzę ratunku dla naszego małżeństwa. Chcę rozwodu,
bo nie wierzę, że Marta się zmieni" - mówi 33-letni Wiśniewski.
Przypomnijmy, że Wiśniewski do tej pory nie chciał wypowiadać się na temat
rozstania z Mandaryną. Tylko raz pod wpływem emocji zamieścił na oficjalnej
stronie internetowej oświadczenie, w którym napisał: "Nie jesteśmy już razem".
W opinii osób z otoczenia Wiśniewskiego, liderowi Ich Troje nie spodobał się
fakt, że jego żona rozpoczęła solową karierę i stała się niezależna.
Michał ponoć postawił warunek, że Marta znów musi stać się cichą osobą, w stu
procentach zależną od męża. Znajomi małżeństwa przyznają, że para codziennie
ze sobą rozmawia, co jednak nie przynosi skutków.
Wiśniewski za całe zło obwinia nie Martę, ale jej współpracowników. Wokalistka
nie chce natomiast dokonywać wyboru pomiędzy życiem rodzinnym a pracą, która
daje jej satysfakcję. Dlatego Michał chce rozwodu.
muzyka.interia.pl/info/infid/668074