rubeus
21.09.05, 20:02
W zeszłym tygodniu zakończyłem prawie 4-o miesieczną
przygodę pod tytułem 'praca'...
Na zlecenie pewnej firmy zajmującej się archiwizacją i przechowywaniem
dokumentów, jako członek 3 osobowego zespołu, porządkowałem
archiwum pewnej dużej firmy...
Jak była robota, to czasem marudziłem, że cały boży dzień [wliczając dojazdy
do i z bywałem poza domem po 11-12 godzin ] 'zasuwam' za kilka złotych...
teraz gdy kolejny dzień spędziłem w domu -
nie wiem co z sobą zrobić...