Potrzeba udowodnienia sobie, że się jest facetem

23.09.05, 23:34
Patrzę na nieudolne podrygi moich kumpli i pusty śmiech mnie ogarnia. Kiedyś
facet chciał postawić dom, spłodzić syna i posadzić drzewo. Dziś pęd do
usilnego bycia zarąbczystym w każdym względzie przetrwał - ale w koszmarnie
żałosnej postaci. Gdżeciarstwo to pikuś, popatrzcie jak bardzo chcą być
przewspaniali faceci w naszym otoczeniu.
    • skiela1 Re: Potrzeba udowodnienia sobie, że się jest face 24.09.05, 02:06
      Co to jest gdzeciarstwo?
      • sloggi Re: Potrzeba udowodnienia sobie, że się jest face 24.09.05, 09:56
        skiela1 napisała:

        > Co to jest gdzeciarstwo?

        tygodnik.onet.pl/0,1191551,druk.html
        Przesadne zamiłowanie do rzeczy drogich i markowych - najczęściej zupełnie
        zbytecznych.
        • chaladia Dowód na brak poczucia WŁASNEJ wartości i tyle... 25.09.05, 08:44
          To są panowie, których własna świadomość tego, iż bez tych gadżetów sa zerami
          pcha do tak bezsensownych zakupów. Jak gość wie, że wygląda marnie, a jak się
          odezwie, to jest jeszcze gorzej, nie mówiąc o tym, co będzie, jak się weźmie do
          roboty - to stara się zwrócić uwagę świata posiadanymi gadżetami.

          Znam paru panów, którzy na podobnej zasadzie prawie się nie nie odzywają, a jak
          juz, nic nie znaczącymi półsłówkami. Dzięki tamu, choć są rozpaczliwie głupi,
          robią na pierwszy rzut oka wrażenie mądrych. Zwłaszcza jeśli do tego milczenia
          dodadzą "myślącą" minę.

          Osobiście zostałem nauczony przez życie, że każdy posiadany przedmiot jest
          związany z pewnym kłopotem i ograniczeniem swobody. Dlatego staram się
          ograniczać liczbę posiadanego "bagażu życiowego" do niezbędnego minimum.
          Exemplum: komórka - niby nic, a na opanowanie wszystkich fikuśnych funkcji
          najnowszego Siemensa-Ericsona moja Małżonka potrzebowała kilku wieczorów. Potem
          zaś nie wiem, czy raz wykorzystała to, co ten aparat potrafi. Na jej
          usprawiedliwienie muszę dodać, że aparat był służbowy.

          Sporo wysiłku wkładają w przymuszanie do zakupu gadżetów sami producenci. Taki
          np. Nikon wypuszczał co 3-4 lata lustrzanki cyfrowe zaczynając od najbardziej
          profesjonalnego D-100 przez D-70 do faktycznie możliwego do wykorzystania przez
          zwykłego amatorskiego użytkownika D-50 na końcu. I w ten sposób zmusił wielu
          ludzi do zakupu sprzętu, którego normalnie, mając wybór by nigdy nie kupili.
          Sam mam w ten sposób D-70 zamiast D-50 z 50% funkcji, których zapewne nigdy w
          życiu nie użyję...

          Podobnie jest z samochodami i prawie z kazdym urządzeniem.
          • sorbet Re: Dowód na brak poczucia WŁASNEJ wartości i tyl 27.09.05, 13:53
            Etam od razu poczucie niskiej wartości. To także stereotyp.

            Jak ktoś ma pieniądze, to niech lepiej kupuje drogą komórkę niż wydawać na
            wiadomo co.

            Widzieliście ost. reklamę Pegeuta chyba. Samochód wielki, ulice malutkie. Od
            razu przypomina mi się stereotyp, że im większy bryczek, tym mniejszy ..., haha.

            Z drugiej strony liczy się także forma, frajda. Bo jeśli wszywstko sprowadza
            się do funkcji, to jest po prostu nudne.
            • sorbet Re: Dowód na brak poczucia WŁASNEJ wartości i tyl 27.09.05, 13:59
              sorbet napisał:
              że im większy bryczek, tym mniejszy ..., haha

              To chyba nazywa się bryka (bryczka) tongue_out
          • grenka1 Re: Dowód na brak poczucia WŁASNEJ wartości i tyl 27.09.05, 17:27
            Siemens-Erickson? Przecież to dwie różne firmy. Chyba pomyliło Ci się coś?
    • zettrzy Re: Potrzeba udowodnienia sobie, że się jest face 25.09.05, 01:33
      a mnie udowadniaja ze jestem facetem ile razy napisze cos na jakims forum
      polonijnym
    • skiela1 Re: Potrzeba udowodnienia sobie, że się jest face 26.09.05, 02:11
      No to juz teraz wiem.Wziete z angielskiego-gadget.
      • antidotumm Re: Potrzeba udowodnienia sobie, że się jest face 27.09.05, 14:16
        Ja obracam sie w towarzystwie intelektualistow tak jakby. Sa to ludzie dobrze
        zarabiajacy. Malo kto wogole ma komorke. Aparaty cyfrowe? Tak, i to czesto
        dobre- bo akurat to ich interesuje i wciaga. Za to kamery cyfrowe raczej juz nie
        (widzial ktos dobry amatorski film wideo?).
        Zegarki normalne, ciuchy tez raczej sportowe lub klasyczna elegancja. Bez
        obnoszenia sie z metkami.
    • skiela1 Re: Potrzeba udowodnienia sobie, że się jest face 27.09.05, 17:06
      A jezeli facet po prostu lubi,pasjonuje sie tymi wszystkimi
      zabaweczkami,gadgetami,studiuje godzinami instrukcje obslugi to tez znaczy,ze
      jest to sposob udowodnienia sobie i swiatu ze sie jest facetem?albo, ze
      jest......gdzeciarzem?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja