Dodaj do ulubionych

Jak to jest z ta praca?

17.10.05, 16:44
powiedzcie bo nie wiem.

...."bo w Polsce to nie ludzie szukaja pracy,lecz praca szuka ludzi".

Dobrego kucharza do restauracji Belvedere szukam juz dluzej niz 6
miesiecy.A.Blikle bezskutecznie poszukuje cukiernikow.Eris poszukuje
kreatywnych menedzerow sredniego szczebla,fachowcow do labolatoriow.Straz
graniczna potrzebuje ponad 1300 funkcjonariuszy.To sa tylko 3 przyklady z
liczacej pol milona ofert polskiej listy pracy.
"Chcialem zatrudnic ludzi przez urzad pracy.Proponowalem 1500 zl na
reke.Wszyscy,ktorzy sie zglosili powiedzieli,ze interesuje ich tylko
pieczatka,potwierdzajaca,ze byli na rozmowie"
Obserwuj wątek
    • f.l.y Re: Jak to jest z ta praca? 17.10.05, 17:05
      widząc 'grubość' poniedziałkowego dodatku PRACA do Wyborczej - wydaje mi się,
      że praca jest...
      moja firma systematycznie zatrudnia i szuka nowych pracowników....
      informatycy i analitycy finasowi...jakby co... smile
      ogłoszenia sa w gazecie smile

      co do płacy...hmmm - dziwię się temu, co napisałaś skielo..aczkolwiek wiem, ze
      ludzie tak robią...widać jakoś żyją...cudzym kosztem albo inaczej....

      czasem wymagania sa za duże - w moim przypadku w mojej firmie wymogiem jest
      b.dobra znajomość jez.angielskiego i innych...

      moja jest taka sobie - mówię po angielsku z 5 razy w roku...piszę cześciej,niż
      mówię...ale równie dobrze mogłabym się obyć bez....

      w poprzedniej firmie też chcieli z angielskim...i co? może raz musialam go użyc
      prosząc o właczenie faksu hi..hi...


      --
      och, nie chcę już sygnaturki...
      gg 4511418
      • skiela1 Re: Jak to jest z ta praca? 17.10.05, 17:28
        f.l.y napisała:

        - dziwię się temu, co napisałaś skielo..aczkolwiek wiem, ze
        > ludzie tak robią...widać jakoś żyją...cudzym kosztem albo inaczej....

        To jest kopia z "Wprost" a wiec nie moje opiniesmile,mnie to tylko zastanawia jak
        na prawde z tym jest.
        Piszesz,ze firma poszukuje informatykow,analitykow....ja sie zastanawiam czasami
        czy to nie jest czasem forma reklamy? bo jak co do czego to tej pracy wcale nie
        ma.Moj kuzyn-informatyk po dwoch latach szukania(po studiach) dostal pierwsza
        prace w zawodzie.
        • f.l.y Re: Jak to jest z ta praca? 17.10.05, 20:07
          skiela1 napisała:
          Piszesz,ze firma poszukuje informatykow,analitykow....ja sie zastanawiam czasam
          > i
          > czy to nie jest czasem forma reklamy? bo jak co do czego to tej pracy wcale
          nie
          > ma
          ===========
          w tym przypadku to nie reklama... smile
          praca jest dla b.dobrych informatyków....
          firma się nie reklamuje - bo mamy specyficznych odbiorców smile
          płace znacznie pow. średniej krajowej, a pracowników jak ze świecą.... smile
          dlatego zatrudniamy tez cudzoziemców..
          no ale nie o tym wątek...

          ja nie mając na chleb - wzielabym z pocałowaniem ręki pracę za 1500 złotych,
          jak piszesz wyżej...

          ba...za kazde pieniadze...

          moje zdanie jest takie - kto chce pracowac - pracuje....

          --
          och, nie chcę już sygnaturki...
          gg 4511418
            • koczisss Re: Jak to jest z ta praca? 20.10.05, 00:42
              Oj, a ja pracuję za 620 zł jako ochroniarz w sklepach, mam studia magisterskie i co z tego???
              Jakoś nie spotkałem się z czymś takim, że ktoś proponuje tyle i tyle, a ktoś tego nie chce. Ja muszę za te grosze sterczeć jak palant, choć nie chcę i chyba to rzucę, pierdzielę za takie pieniądze!!!

              --
              Stronkasmile
              -
              "Towarzysze,w roku ubiegłym osiągneliśmy mniej niż zaplanowaliśmy,ale to i tak wiecej,niż się spodziewaliśmy"
    • ejno Re: Jak to jest z ta praca? 17.10.05, 18:01
      A ja mam pracę ale chcę zminić, tylko mam pewien problem, brak zakichanego mgr,
      mimo iż mam doświadczenie zawodowe, czy wszyscy uważają, że człowiek bez
      doświadczenia zawodowego ale z wyższym wykształceniem jest lepszy od tego co
      nie ma mgr-a? Ale to nic, nie poddam sięsmile
      --
      "De gustibus et coloribus non est disputandum - o upodobania i kolory nie
      należy się spierać."
        • 1robi Re: Jak to jest z ta praca? 17.10.05, 18:59
          teraz podobno człowiek jest szczęśliwy jeśli wogóle ma pracę a nie ile się
          zarabia i co się robi.
          Ja marzę o zmianie pracy.W tej nie ma perspektyw a ciezka robota za
          790złotych!.
          Ztrudniłem sie ponieważ po stracie poprzedniej [bdb] pracy przyparty brakiem
          dochodu podjełem się ciężkich warunków.
          To co przeczytałem w pierwszym poście że ludzie przychodzą na rozmowę
          kwalifikacyjną po podpis nie chce mi się wierzyć!..za 1500?!chyba że to
          naprawdę coś poniżającego.
      • koczisss Re: Jak to jest z ta praca? 20.10.05, 00:45
        A ja mam magistra i co z tego, jak w moim zawodzie nie ma pracy, a podobno to jest perspektywiczny i czesto ten kierunek jest polecany do studiowania, a jest to ochrona środowiska. Spotkałem się kilka lat temu z artykułami na ten temat, że ochrona to jeden z najlepszych kierunków, i jakoś ostatnio również, ale chyba tylko na papierze. Doszedłem do wniosku, że ten kierunek jest tylko po to, aby wykładowcy na Politechnice, czy Uniwersytecie mieli pracę, a nie po to, aby studenci po skończeniu tych studiów mieli zajęcie!!!

        --
        Stronkasmile
        -
        "Towarzysze,w roku ubiegłym osiągneliśmy mniej niż zaplanowaliśmy,ale to i tak wiecej,niż się spodziewaliśmy"
    • wiedz-ma Re: Jak to jest z ta praca? 17.10.05, 18:50
      no cóż, wielu ludziom nie opłaca się pracować .... legalnie wink

      fakt, że czasem pracodawcy mają dziwaczne wymagania, dziwaczne, bo dotyczą
      umiejętności lub wiedzy na danym stanowisku do niczego nie potrzebnych, ale
      uważam, że takimi ogłoszeniami szukający pracy nie powinni się zrażać

      pierwszą swoją pracę znalazłam dwa miesiące po studiach, bez protekcji i
      szukania znajomości, wprawdzie nie w zawodzie, ale z różnych względów nie na
      tym mi zależało i czasem tak sobie myślę, że udało mi się dlatego, że dokładnie
      wiedziałam, czego chcę smile
    • gagunia Re: Jak to jest z ta praca? 17.10.05, 21:13
      Gdyby ktos mi dal prace za 1500 to bym sie minuty nie zastanawiala. Niestety
      znalezienie pracy przez mloda matke w moim miejscu zamieszkania graniczy z cudem.

      W zeszlym tygodniu bylam na rozmowie kwalifikacyjnej. Po raz pierwszy w zyciu (a
      rozmow przeszlam powiedzmy ok 15) spotkalam sie z kompetentna rekrutujaca, ktora
      nie twierdzila na dzien dobry, ze dzieci to klopot, ze mlodych matek to oni nie
      chca, bo na pewno beda chodzily na zwolnienia i ze zapewne zaraz bede weszyla w
      poszukiwaniu lepiej platnego zajecia tudziez pracy bardzie zwiazanej z oim
      doswiadczeniem badz wyksztalceniem. Kobiete interesowalo: doswiadczenie,
      osobowosc i ile czasu potrzebuje na znalezienie opiekunki do dziecka. Mam
      nadzieje, ze czasy sie zmieniaja - szczegolnie dla kobiet.
      --
      Nowe forum Koszalin
    • zdzicha Re: Jak to jest z ta praca? 17.10.05, 23:12
      I praca tych ludzi nie znajdzie. Bo poszukiwani sa specjaliści, a bezrobotni
      ci, którzy utrzymują, że umieją wszystko, a w rzeczywistości ani nie umieją ani
      im się nie chce nic robić.
      Paradoksalne jest to, że w Polsce im się nie chce, a za granicą zasuwają po 16
      godzin na czarno, za najniższa możliwa stawkę.
      --
      Good girls go heaven, bad girls go south London
    • chaladia To jest tak: 18.10.05, 00:00
      skiela1 napisała:

      > powiedzcie bo nie wiem.
      >
      > ...."bo w Polsce to nie ludzie szukaja pracy,lecz praca szuka ludzi".
      >
      > Dobrego kucharza do restauracji Belvedere szukam juz dluzej niz 6
      > miesiecy.A.Blikle bezskutecznie poszukuje cukiernikow.Eris poszukuje
      > kreatywnych menedzerow sredniego szczebla,fachowcow do labolatoriow.Straz
      > graniczna potrzebuje ponad 1300 funkcjonariuszy.To sa tylko 3 przyklady z
      > liczacej pol milona ofert polskiej listy pracy.
      > "Chcialem zatrudnic ludzi przez urzad pracy.Proponowalem 1500 zl na
      > reke.Wszyscy,ktorzy sie zglosili powiedzieli,ze interesuje ich tylko
      > pieczatka,potwierdzajaca,ze byli na rozmowie"

      Gdyby Belvedere, Blikle czy Eris chciały zapłacić tym ludziom tyle, ile dostaną
      w Londynie, Dublinie czy Lizbonie, to by się oni znaleźli. Problem w tym, że ci
      prcodawcy "szukają" ludzi o kwalifikacjach zdecydowanie przewyższających
      średnią UE za pensje na poziomioe 25-30% średniej UE.

      Oczywiście, że mamy w Polsce 2 mln bezrobotnych, ale to są "dzieci
      Balcerowicza" czyli mieszkańcy upadłych PGR-ów i miasteczek, gdzie zbankrutował
      jedyny zakład pracy - czy to fabryka, czy cukrownia, czy jeszcze coś innego,
      kolej zamknęła połączenie z większym miastem i wszystko "klapło". Co gorsza, to
      nie są tylko ludzie, którzy pracę stracili w 1989/90 roku, ale także tacy,
      którzy w międzyczasie dorośli i nigdy od 10 lat i więcej zawodowo nirmalnie nie
      pracowali. Z nich już nic nie będzie, przynajmniej w demokratycznym
      społeczeństwie. Jakaś dyktatura może zdołałaby zagnać ich do jakichś hufców
      pracy i dać "na siłę" kopa do roboty, a potem już by jakoś poszło. Ale z
      własnej woli to ci panowie wolą kraść kable z sieci energetycznej i pić
      wino "Arizona" na krechę.


      --
      Salaamu Wa-alleikum

      Chaladia Bolandi
      Zapraszam do ”Home & Abroad" - Forum Byłych i Obecnych Polskich Expatów
    • skorpioniczka Re: Jak to jest z ta praca? 18.10.05, 22:25
      Coś w tym jest. Są przerosty formy nad treścią, ale i są tacy co to by chcieli,
      ale........ Kto chce ten znajdzie. Właśnie w tym tygodniu kolega z Katowic
      znalazł prackę w Warszawie. Chciał i znalazł.

      --
      Alkohol i namiętność jednakowo zawracają w głowie.
      A. Regulski
      • jes3 Re: Jak to jest z ta praca? 19.10.05, 16:05
        To szystko nie jest takie jednoznaczne i proste.
        Jest masa pracy dla "zwykłych" fachowców /murarz, piekarz, kucharz, itd/,ale za
        np. 700 zł. Ci ludzie za takie pieniądze nie przyjdą do pracy, bo murarz na
        czarno zarobi w miesiącu 2000 - 3000 zł, lub wyjedzie za granicę i też mu tyle
        wyjdzie.
        Dla innych specjalności jest praca w większości po znajomości, a konkursy ofert
        robione są dlatego, że tak jest teraz przyjęte. Ale i tak etat dostanie "swój
        człowiek".
        Na wyzszych szczeblach konkursy są często formą drenażu rynku, podbierania
        innym firmom ludzi, którzy często pójda do pracy za stosounkowo mniejsze
        pieniądze /np. W-wa, a reszta kraju/.
        • tomek854 Re: Jak to jest z ta praca? 20.10.05, 18:29
          Do mnie praca sama przychodzi.

          Co prawda kiepskim studentem raczej jestem i niepopularnego kierunku, ale glod
          nauczycieli jest tego, wiec juz pytaja niejedni, kiedy koncze.

          Jakies tam dziennikarskie robotki same do mnie przychodza - oplacilo sie pisac
          w studenckiej prasie.

          Po za tym ostatnio ucze dziewczynke grac na gitarze - tez nie szukalem, "po
          starej znajomosci" przyszli, ale to dla mnie mila odskocznia, wiec robie to za
          grosze...
          --
          oryś _@/"

          Swiat z jednej i
          drugiej strony
          przedniej szyby smile
          • tomek854 Re: Jak to jest z ta praca? 20.10.05, 18:32
            Za to moja znajoma ciagle narzeka. Skonczyla jakis marketing w prywatnej
            szkolce w walbrzychu i kreci nosem, ze w dziale handlowym za 1200 to ona robic
            nei bedzie. Powiedzialem im, ze jak ja wielki biznes ciagnie to trzeba bylo na
            SGI isc, bo po taka szkola jak jej to wlasnie takich ma ksztalcic. Obrazila
            sie. Siedzi i "szuka pracy" z domu. Ale jak mamusia placi za mieszkanie i na
            zycie daje, to sobie mozna nosem krecic...
            --
            oryś _@/"

            Swiat z jednej i
            drugiej strony
            przedniej szyby smile
              • jackussi Re: Jak to jest z ta praca? 23.10.05, 08:34
                W PL 80% osób zatrudnionych w budownictwie pracje na czarno.
                W wielu innych dziedzinach ten odsetek też nie jest mały.
                Ludzie wybierają "wolność" z różnych wzgledów w tym wielu woli nie być
                związanych stała umową i miec mozliwość szybkiego odejścia.
                Wielu wybiera zycie na granicy egzystencji ale za to beztroskie.
                Hm.. czasami im nawet zazdroszcze....wyrwą od państwa co tylko mogą, wyrwą od
                opieki społecznej, od kościoła i od zwykłych ludzi iii to im wystarczy.
                POza tym w naszym kraju jest w znacznym stopniu rozwinuęta gospodarka
                bezgotówkowa.Rodzina buduje dom , pozycza na samochód, sąsiedzi pomagają przy
                budowie ogrodzenia itp. Funkcjonuje całe mnóstwo bazarów gdzie 95 % obrotu nie
                jest rejestrowane- np Stadion 10-lecia, giełda w Słomczynie + wiele innych.
                A co się dzieje z motoryzacją- niby kuleją fabryki nowych samochodów a z
                drugiej strny tysiace a może setki tysięcy osób zarabia na sprowadzaniu ,
                remontach samochodów itd itp.
                Ogólnie mówiąc - ja oceniam faktyczne bezrobocie na 8 do 10 % a wzrost
                gospodarczy na ok 8%. Rozwijamy się jak typowy "Tygrysik" bez dobrej rejestracji
                wszystkiego co sie dzieje.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka