O nieodpowiedzialnych facetach.

17.10.05, 21:52
Historia jak z kiepskiego filmu:
Mój kolega znany z tego,ze kocha każdą i kobiet stałych nie miał wiele
ponieważ w czasie stałych związków miał "na boku" wiele.Wpadł.
Ale...
Był w związku z Minią,wyjechał do innego miasta i zakochał sie w Dziuni.Dwa
fronty ciagnał,ciagnął,aż stwierdził,ze nie bedzie okłamywać Mini(?sic!) i
już będzie tylko z Dziunia bo ją kocha.
Wrócili już razem z powrotem i ach..jak to była miłość.
Pojawiła się w pracy Pinia i no tego dokładnie nie wiem, ale pinia odbiła Go
Dziuni.
Cóz okazało sie,ze Dziunia jest w ciąży.
Ale on stwierdził,ze tak kocha Pinie,że dla tej miłości ma gdzieś Dziunie i
dziecko.
oh! Pinia kwitła.Jak on mnie musi kochać!
Zaręczył sie z Nią nawet(biedna nie wiedział,ze z każdą sie zaręczał).
A Dziunia z brzuszkiem wróciła sama do rodzinnego miasteczka.
Dziś sie dowiedziałam,ze wrócił do Dziuni i Pinia wyje w niebogłosy "Bo
przeciez ja zostawił!"

Znając go do porodu jeszcze będzie miał ze 6 "Pindzilidzi".
Albo wróci do Pini? Bo Dziunia będzie marudna.(a Pinia go przyjmie uwierzcie).

Oprócz tego,ze to kolega i chętnie mu powiem co n/t temat myśle to normalnie
zenada!
    • very_famous Re: O nieodpowiedzialnych facetach. 17.10.05, 22:35
      No żenada.
      • piano_barti Re: O nieodpowiedzialnych facetach. 17.10.05, 22:37
        i taki się k...wa hifa nie boi, ale gdyby był gejem, to by zaraz tu zawrzało...
        • f.l.y Re: O nieodpowiedzialnych facetach. 18.10.05, 08:39
          nie zawrzałoby....

          czasem już sił brak na komentarz.....
    • miilka5 Re: O nieodpowiedzialnych facetach. 18.10.05, 09:18
      Najbardziej smutne jest to, ze ten ,,skakacz,, niestet z kazdej takiej przygody
      wyjdzie calo, bez zadnych zobowiazan...itd...a kobiety nie
    • kolczatka Re: O nieodpowiedzialnych facetach. 18.10.05, 09:31
      A te wszystkie kobitki to co? Klapki na oczach czy jak? Chłop nieodpowiedzialny
      to fakt, ale te panny też nie lepsze. Szkoda słów...
      • natla Re: O nieodpowiedzialnych facetach. 18.10.05, 22:26
        Kolczatko, nic dodać , nic ując. Przykre to, ale głupota wielu kobiet jest
        żenujaca, a facetów tego pokroju niestety sporo. I niech taki lepiej sie nie
        żeni, bo wiadomo co się będzie działo...on całe życie będzie kawalerem. I znów
        niepełna rodzina, i znów dzieci bez ojca, i znów ......
    • wiedz-ma Re: O nieodpowiedzialnych facetach. 18.10.05, 21:32
      nie rób drugiemu, co tobie nie miłe
      jak Dziunia odbiła go Mini, to nie dziw, że znalazła się jakaś Pinia, która z
      kolei jej go odbiła
      • sudione kto pozwala? 18.10.05, 23:25
        • sudione kto pozwala? 18.10.05, 23:26
          Facet-ścerwo, bez dwóch zdań, ale ja mam pytanie:
          Kto na to pozwala, że ten "facio" taki jest ???
          P.S. Wcisnął mi się za szybko [Enter] powyżej.wink
    • groha Re: O nieodpowiedzialnych facetach. 18.10.05, 23:55
      Rene i co? Powiedziałaś mu, co myślisz na ten temat? Pewnie się strasznie
      przejął? Facet jest beznadziejny, ale tych bab też jakoś mi nie żal. Tylko
      dzieciaka szkoda i tyle.
      • rene8 Re: O nieodpowiedzialnych facetach. 19.10.05, 00:06
        Jeszcze nie miałam okazji.
        Ale powiem wam ,ze nie raz z nim gadałam,ze jest kretynem.Ale on zawsze
        twierdził,że akurat tą teraz pokochał i koniec.Przy następnej mu to
        przypominałam,a on twierdził,ze to dopiero teraz jest miłość.
        Na takich nie ma rady.
        Należy się trzymać (jako potencjalny materiał na kolejną narzeczoną!) z daleka.
        Dodam,ze facet ma 27 lat i jest po rozwodzie(miał piękna i mądrą zonę!)
        I wiem,ze to konsekwencje jego dzieciństwa.
        Ja go nie tłumacze.Bo to kawał fiuta.Ale wiem skąd mu sie to wzieło!
        Dziś ze znajomymi (troche zartowaliśmy z tego) stwierdziliśmy,ze teraz brakuje
        zeby Pinia za miesiąc obwieściła mu błogosławiony stan!
        • groha Re: O nieodpowiedzialnych facetach. 19.10.05, 00:32
          A co taki palancik w sobie ma, że baby tak na niego lecą? Bo jednak musi coś
          mieć. W końcu nawet najgłupsza dzierlatka musi czuć się czymś zanęcona. Też
          myślę, że szkoda zawracać sobie głowę. Dorośli są, ich życie, ich wybory. Tacy
          nie dadzą się wziąć za warkoczyki i postawić do pionusmile Szkoda czasu i zachodu.
          • rene8 Re: O nieodpowiedzialnych facetach. 19.10.05, 00:44
            Powiem Ci Groha,ze nie wiem co w nim widzą (zewnętrznie)!
            Ale on potrafi byc(może udawać) tak
            słodkiego,zaangażowanego,rozumiejcego,nieszczęśliwego i wogóle ..ego.
            poznaliśmy się w pracy ale jak zacza"smalić cholewki" to mu tak dobitnie
            wytłumaczyłam co myślę n/t takich lovelasów, że zamiast się obrazić uznał mnie
            za najlepszą przyjaciółke!( notabene magda.m)
            Więc on pdrywał ja mu tłumaczyłam,wrzeszczałam,wyśmiewałam.bez rezultatu.
            Kontakt się wychłodził jak spotkałam Kochanie i za nic nie mogłam ich zgodzic.
            On twierdził,ze jestem pantoflara,a Kochanie o nim,że "dziwkarz".

            Ale wracając.
            Pinia rozbiła związek z Dziunia wiedząc,ze ona jest w ciąży.
            Więc az się boję jej spotkac(co niedługo nastąpi) bo jej powiem!
            Wiedziały gały co brały!
            • groha Re: O nieodpowiedzialnych facetach. 19.10.05, 00:55
              Rene, masz za mało kłopotów, czy jak? Nie pchaj palca między drzwi, dobrze
              radzę. Niech się gotują we własnym sosiku. No, chyba, że któraś porzucona
              będzie chciała wypłakać się na Twoim ramieniu, wtedy to co innego. Wtedy
              będziesz miała powód, by sobie ulżyć i ją trochę za warkoczyki potargaćsmile
              • rene8 Re: O nieodpowiedzialnych facetach. 19.10.05, 01:09
                Nie no masz rację!
                Ja wiem o tym i staram się "udawac wiecznie zaskoczona".
                Nie mam najmniejszej ochoty w to bagno ingerować.
                Ale napewno napisze "newsy" .
                Kurcze my tu zartujemy ...
                a ja wiem,ze ta cała Dziunia z maleństwem i tak będzie sama.

                p.s. moja trauma (on ma u mnie przejebane-ale dziś bluźnię)
    • talisker Re: O nieodpowiedzialnych facetach. 19.10.05, 11:49
      Znam dokaldnie takiego samego, tyle ze on jeszcze na dodatek pozycza po drodze
      od tych wszystkich "Pindzinindzi" pieniadze (niektore nawet z banku kredyty
      braly) i nie za bardzo oddaje. "Tulipan" chrzaniony !
      Zeby bylo weselej wszystko odbywa sie "na lamach" jednej i tej samej (co prawda
      duzej) firmy.
      Nieprawdopodobne ale prawdziwe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja