Polscy mezczyzni nic nie robia w domu..

19.10.05, 19:36
    • antidotumm Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 19.10.05, 19:39
      Artykul z Wyborczej:
      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2973836.html
      stoi w sprzecznosci z moimi obserwacjami z zycia: mezowie kolezanek w 100%
      pomagaja w domu, i to pol na pol. Jestesmy z pokolenia trzydziestoparolatkow,
      panowie sa w pelni partnerscy: pomagaja w domu, opiekuja sie dziecmi.
      • wiedz-ma Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 19.10.05, 20:03
        no nie wiem... z obserwacji moich wynika, że ci co pomagają, nie robią tego z
        własnej inicjatywy tylko gonieni przez szacowne małżonki (jak nie pozmywasz, ja
        nie ugotuję obiadu), które potem każdy taki przejaw męskiej aktywności
        wyolbrzymiają i w ich opowieściach to faktycznie wygląda na pół na pół
        znam jednak wyjątki w obie strony - ze dwa takie szlachetne przypadki, które z
        własnej woli i inicjatywy robią wszystko albo prawie wszystko, a w paru pracach
        domowych są zdecydowanie lepsi niż małżonki oraz jeden przypadek autentyczneggo
        trutnia, który nie potrafi wstawić wody na herbatę (i naprawdę nie przesadzam)
        dodam, że to wszystko pokolenie 30-latków z lekkimi odchyleniami w obie strony
        • skiela1 Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 19.10.05, 20:55
          Dokladnie tak jest z tymi 30 latkami.Nie poprosisz to nie zrobione.Sam sie nie
          domysli.
    • eulalija Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 19.10.05, 20:36
      Jestem kobietą domową, od sześciu lat. Piorę (pralka pierze hi hi hi ale pralka
      nie dzieli prań, nie wiesza, nie prasuje), prasuję co upierze pralka, sprzątam
      w pełnym zakresie (mycie okien trzy razy w roku, zmiany pościeli co dwa
      tygodnie, co tydzień solidne sprzątanie trzech pokoi z przyległościami w
      postaci kuchni, łazienki), Mój Lepsza Połowa zmywa i wynosi śmieci do zsypu -
      kawał drogi po korytarzu. Sprawiedliwie dzielimy się obowiązkami przy psicy,
      spacery odbywa ten kto bardziej się chce z nią integrować w danej chwili,
      wyrywamy sobie smycz z ręki. Zakupy robi Mój Lepsza Połowa po otrzymaniu
      karteczki lub odebraniu SMS-a. Ja jestem z tego podziału zadowolana. Ale ja nie
      pracuję zawodowo.
    • chaladia Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 19.10.05, 20:46
      U mnie w domu mamy ścisłą specjalizację: ja wychodzę z psami rano i wieczorem,
      a Małżonka w dzień, bo do domu przychodzi wczesniej niż ja (o kilkaa godzin).
      Ja prasuję, a Małżonka załatwia pranie. Małżonka gotuje, (bo ja nie ptrafię),
      ja dbam o samochody, włącznie z tankowaniem i myciem wehikułu Małżonki. Ja
      koszę trawnik i podlewam, Małżonka odkurza w środku domu. I tak jakoś się nam
      żyje. Chyba nie mamy na co narzekać.
      • eulalija Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 19.10.05, 20:52
        No tak, nie dodałam, że przez ponad 10 lat to ja opiekowałam się samochodem. Ja
        znalazłam warsztat w który naszą ładą zajmowano się serdecznie i ja dbałam o
        czystość Ładzinki. Od 1,5 mamy Fabię i wszystko, łącznie z zakupem,
        rejestrowaniem i ubezpieczaniem spadło na Mojego Lepszą Połowę. Trawnik na
        działce na Siekierkach koszę ja, po uprzednim uruchomieniu kosiarki spalinowej
        typu kosa przez Mojego Lepszą Połowę, coś mi pary w ręku brakuje by to
        cholerstwo odpalić.
    • lady.oracle Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 19.10.05, 21:12
      Żeni się taki szpagatowy inteligent
      z księżniczką, żeby zrobić z niej służącą wrrrrr.
    • skiela1 Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 19.10.05, 21:16
      Moj maz mi nie przeszkadza a to wielka pomocsmile
      • terra-magica Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 19.10.05, 22:06
        Program z udzialem pan Tusk i Kaczynskiej potwierdza to spostrzezenie. Jeden z
        panow raz w roku gotuje bigos - jakos w to nie uwierzylam, podaje herbatke i z
        psina chadza okazjonalnie na spacer, drugi ponoc potrafi jajecznice przyrzadzic
        ale tego nie robi z braku czasu.
    • iwusia Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 19.10.05, 22:26
      z moich obserwacji i doświadczeń wynika że dzisiejsze pokolenie 30 latków-męzów
      to sieroty boże którym ręce poodejmowało nie mówiąc juz nic o mózgach! jak im
      karzesz wyniesc śmiecie to zabijaja wzrokiem tak jakby miał to zrobic zebami
      idąc na rękach. "Roboty domowe"? błagam korona z łba sie zsuwa przy zlewie
      żelazku i odkurzaczu! Sprawa w urzedzie? "idż ty bo ja to nie umiem z nimi
      rozmawiać", stłuczka? "mozesz to załatwić? ty masz doświadczenie". Remont? "eee
      ja nie wiem, jakie wybeirzesz takie bedzie dobre". To maja byc mezczyźni?
      leniwe trutnie!
      Smutna ta statystyka ale prawdziwa.
      • skiela1 Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 19.10.05, 22:28
        gdzie ci mezczyzni,prawdziwi tacy.....gdzie to chlopy?
        • iwusia Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 19.10.05, 22:49
          chlip chlip chlip mój kochany dziadek świetej pamięci to nawet sam fleki w
          butach robił a sos kasztelański i przepalanka w jego wykonaniu to juz w ogóle
          mistrzostwo świata było i nigdy go korona żadna nie uwierała. Ale to stara
          przedwojenna szkoła teraz takich juz nie ma...sad(
    • rene8 Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 19.10.05, 22:47
      No nie wiem...
      Pokolenie 30 latków, to pokolenie ludzi studiujących zaocznie,wynajmujących
      mieszkania czasem w kilka osób.Raczej są to osoby samodzielne.Wyjeżdzaja do
      większych miast studiować i sami muszą zadbać o swój"kat".Taki facet w domu
      jest już nieźle przeszkolonytongue_out
      Ale to moje obserwacje.
      Nie widze u moich znajomych podziału typu"pan na kanapie z gazetą", bardziej mi
      to przypomina moich rodziców ,ciotki i wujków, gdzie był schematyczny podział
      na role.
      • iwusia Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 19.10.05, 22:52
        no własnie naogladali sie a potem próbuja na własnym poletku. I nie ma
        znaczenia czy mieszkał w akademiku, czy wynajmował mieszkanie, model żony ma
        zakodowany taki a nie inny i po ślubie włacza mu sie hrabiostwo, bo przeciez
        od "domowej" roboty jest baba.
        • rene8 Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 19.10.05, 23:00
          Moze i tak jest.Napewno jest.
          Ale piszę z własnych obserwacji.
          I uważam,ze to właśnie kwestia wychowania.
          Jak mama poda,mama zrobi,mama pomoze..to wyrastają takie "cieleta".
          • skiela1 Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 19.10.05, 23:05
            Mam syna i corke.Wychowuje jednakowo.Synowi do lepetyny nie przyjdzie
            zeby.....np.oproznic zmywarke,gdy nie ma lyzki w szufladzie(nie bedzie
            jadl),natomiast corka,wiadomo.....wszystkie naczynia porosklada zanim zabierze
            sie za jedzenie.A jest miedzy nimi roznica 8 lat.
            • iwusia Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 19.10.05, 23:28
              no toz mówie leniwe trutnie, bez obrazy skiela.
              Moje ślubne hrabiostwo wolał cały dzien nic nie zjesc niz sie skalać wyjściem
              do sklepu po pieczywo lub wedline. A jako młode cielęcie bardzo wczesnie musiał
              zaczac sam sobie radzić. I jakos nie ma to zastosowania obecnie. Może i sama na
              początku rozpieściłam bo ja taka dobra żona chciałam byc ale głupie to podobno
              nie jest wiec chyba widzi i rozumie że samo sie nie zrobi. A ja dalej
              naiwna ... ech
              wink)
              • skiela1 Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 20.10.05, 02:07
                leniwe oj leniwesmile))
                • towita Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 20.10.05, 10:52
                  Nooo, mój ośmiolatek zawsze mówił, że się nie ożeni, że będzie samotnym
                  naukowcem itp. Ostatnio mało nie spadłam z krzesła jak oznajmił:
                  -wiesz, mamuś chyba się jednak ożęnię, bo kto mi te brudne spodnie wypierze i
                  uprasuje, albo tosty zrobi jak nie będę miał żony?
                  Ręce opadają...
                  • iwusia Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 20.10.05, 10:59
                    oni maja zwyczajnie jakis gen nie teges...wink
                    • randia Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 20.10.05, 11:03
                      A Ja mam nieodparte wrażenie, że z nimi całymi jest coś nie teges...smile)))
    • warszawianka_jedna Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 20.10.05, 11:08
      my kobiety musimy wychowywać facetów przez całe życie jako matki, siostry czy
      żony. Niech żadna się nie łudzi że facet domyśli się czego od niego oczekujesz.
      Kiedy nie chce ci się 5 razy mówić "wyrzuć śmieci", nie wyręczaj męża w tym
      obowiązku, niech się wywalą ze śmietnika. Następnym razem zareaguje już po 3-
      cim upomnieniu a może nawet po pierwszym.
      • iwusia Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 20.10.05, 11:13
        oj kochana ja to wszystko wiem i stosuje tylko mi czasem już argumentów
        brakuje, a argumentu siły nie chce uskuteczniać.
        • randia Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 20.10.05, 11:18
          A Mnie się smieci by nie pomieściły, gdyby ich syn nie wyrzucał...smile)))
          Naczynia w zlewie mogłyby zakwitnąć, a małonek i tak powie "...chwilka..." To
          ostatnio jedno ze znienawidzonych przezemnie słów...smile))))
          • iwusia Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 20.10.05, 12:04
            a mnie wkurza taka edna bakteria o nazwie "zaraz"!wink)
            • randia Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 20.10.05, 12:08
              ..jest jeszcze: moment, poczekaj, już, przecież właśnie miałeś to zrobić i wiele
              wiele innych...smile))))))))
              • skiela1 Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 20.10.05, 13:45
                randia napisała:

                > ..jest jeszcze: moment, poczekaj, już, przecież właśnie miałeś to zrobić i wiel
                > e
                > wiele innych...smile))))))))

                Moj syncio mowi "teraz???"(now???)
          • warszawianka_jedna Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 20.10.05, 12:07
            randia napisała:

            > A Mnie się smieci by nie pomieściły, gdyby ich syn nie wyrzucał...smile)))

            a syn tak bez upominania wyrzuca?

            > Naczynia w zlewie mogłyby zakwitnąć, a małonek i tak powie "...chwilka..."

            następnym razem kup jednorazówki (ale się zdziwi) lub zmywarkę choćby na
            kredyt, to cudowne urządzenie.
            • randia Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 20.10.05, 12:15
              warszawianka_jedna napisała:
              > a syn tak bez upominania wyrzuca?

              Z oporami, w końcu za nie wykonanie obowiązków, może do kompa nie dojść...smile))

              > następnym razem kup jednorazówki (ale się zdziwi) lub zmywarkę choćby na
              > kredyt, to cudowne urządzenie.

              Już od pewnego czasu noszę się z tym zamiarem...smile))
              • towita Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 20.10.05, 12:20
                Ja zawsze zawsze zaglądając do zmywarki mam nadzieję, że naczynia będą wyjęte.
                Niestety. Zazwyczaj to ja je rozkładam, ale czasami biorę łyżeczkę a resztę
                zostawiam. No i jest efektsmile
                • warszawianka_jedna Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 20.10.05, 12:57
                  zmywarka to cudowny wynalazek (zaraz po pralce), rozładunek zlecam córce, udaje
                  się już po 3 "zarazach". Nawet jeśli muszę to zrobić sama nic nie jest w stanie
                  przyćmić radości że zmywa za nas, cicho, szybko, dokładnie i bez gadania.
                  • antidotumm Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 20.10.05, 14:03
                    Ja nic nie rozumiem: wszyscy znami mi faceci nie tyle pomagaja w domu, co
                    wspoluczetnicza na rownych prawach w pracach domowych. Wszyscy znajomi!!!

                    Z kolei starsze pokolenie- tu obserwuje kolezanki z pracy - te po 50-tce, to na
                    10 pan tylko jeden maz sie udziela domowo.
            • skiela1 Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 20.10.05, 13:47
              warszawianka_jedna napisała:

              >

              >
              > następnym razem kup jednorazówki (ale się zdziwi) lub zmywarkę choćby na
              > kredyt, to cudowne urządzenie.

              No to napisalam wyzej,ze nie zje a zmywarki nie oprozni,bo jednej lyzki mu nie
              wypada wziasc wiec w ogole nie otwiera zmywarki.
              >
    • groha Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 20.10.05, 13:53
      Tak czytam i czytam, co napisaliście i dochodzę do wniosku, że ja chyba nie
      znam żadnego Polakasmile) Bo ci mężczyźni, których znam (przedział wiekowy 25-55),
      potrafią zrobić w domu wszystko. Czyli - albo wyjątki, albo obcokrajowcysmile)
      Pewnie, że przede wszystkim pracują zawodowo, ale w domu też nie potrzebują
      żadnego bata. Nie mam tu na myśli tzw. męskich robótek, typu naprawy, remonty
      itp., ale typowo domowe, codzienne, babskie zajęcia. Po prostu, sztywny podział
      obowiązków już dawno przeszedł do lamusa. Czasem mężczyźni wręcz przejmują
      babskie stery, jak np. mój kolega, który ma niepracującą żonę, ale codziennie
      gotuje obiady, bo robi to lepiej od niejsmile Ja też jakoś nigdy nie musiałam
      specjalnie zaganiać swoich facetów do pomocy. Normalnie, jak w rodzinie, gdzie
      każdy pracuje, a w domu chce odwalić szybko, co trzeba i wreszcie odpocząć.
      Może dlatego, że lubimy razem odpoczywać, to razem odwalamy domowe roboty, żeby
      było z głowy? Jedno jest pewne - ja się nie nadaję na ekonoma i gdybym musiała
      wciąż kogoś poganiać, to chyba by mnie, za przeproszeniem, szlag trafił.
      • antidotumm Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 20.10.05, 16:08
        Popieram grohe i jej spostrzezenia!
        Skad wzielyscie facetow urodzonych po 1965 r. ktorzy NIE udzielaja sie w domu?
        Ja takiego nie znam.
        • iwusia Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 20.10.05, 17:30
          antidotumm napisała:

          > Popieram grohe i jej spostrzezenia!
          > Skad wzielyscie facetow urodzonych po 1965 r. ktorzy NIE udzielaja sie w domu?
          > Ja takiego nie znam.

          a z wykopalisk, ty to pewnie z pewexuwink))
        • skiela1 Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 20.10.05, 17:35
          No wlasnie te po 1965r.to wlasnie /wiekszosc/ same lenie;P/anioly sie zdarzaja/
          Ja bym powiedziala,ze ci urodzeni po 1980r to juz pokolenie partnerskie ale
          przed????no to raczej nie.
    • skorpioniczka Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 20.10.05, 14:57
      Mam w domu anioławink)))) Mój małżonek robi w domu wszystkosmile Jak wracam z pracy
      to obiadek już gotowy i posprzątane. Jak wracamy z pracy o jednym czasie razem
      robimy wszystko. I zaznaczam, że nie muszę brzęczeć mu za uszami żeby coś
      zrobiłsmile Zresztą dzieci tak samo - jest coś do zrobienia to robią, a potem czas
      wolny smile
      • skiela1 Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 20.10.05, 15:15
        Powaznie?czy zartujesz..bo juz nie wiemtongue_out
        • groha Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 20.10.05, 15:24
          skiela1 napisała:

          > Powaznie?czy zartujesz..bo juz nie wiemtongue_out

          Skiela, dlaczego nie wierzysz Skorpioniczce? Moja wiara w ludzkie anioły jest
          głębsza, niż w te skrzydlate, które ponoć są, ale nikt ich nigdy nie widziałsmile
          Mówię Ci, zdarzają się na tym świecie faceci, do których słowo "anioł" pasuje,
          jak rzadko.
          • iwusia Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 20.10.05, 17:32
            to ja spotkałam same upadłe anioły he he he he
            ale nie! przepraszam zwracam honor! znam takiego jednego, ale na moje 30 lat
            zycia jest to jeden, słownie jeden! taki przypadek że facet nie jest pasożytem.
          • skiela1 Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 20.10.05, 17:32
            Ja jej wierze,ale moze....zartujesmile)))
            W moim otoczeniu same diably......ale nie przeszkadzaja.smile)
        • skorpioniczka Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 21.10.05, 08:05
          Nie żartuję. W końcu urodziłam się w czepku muszę mieć szczęście smile)))
          Ale znam też takich panów co to nawet kanapki sobie nie zrobią sami, bo nie
          umieją.
    • dzika_justa Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 20.10.05, 15:10
      po co mają sie wysilać, w końcu po to się żenią
      • tomek854 A ja mieszkam sam. 20.10.05, 18:13
        Znaczy z kolezanka (ale nie dziewczyna). Obiecala (sama z siebie) mi gotowac,
        ale jak na razie to ja ja karmie pierogami z mrozonki tongue_out

        Generalnie smiem twierdzic, ze te cale porzadki (jak sie nie ma dzieci) i inne
        domowe czynnosci to troszke przereklamowane.

        Owszem, jak ktos twierdzi, ze trzeba odkurzac 3 razy dziennie i prasowac
        wszystko lacznie ze skarpetkami to mozna miec troche roboty.

        Ja tam zelazka uzywam sporadycznie (no ale fakt, krawaciarzem nie jestem) nawet
        nie mam wlasnego. Pranie robie sam, wieszam sam, zdejmuje, jak mi sie o nim
        przypomni, albo mi sie czyste w szafie skoncza tongue_out

        Gotowanie - w tym nie jestem dobry, ale oznacza to ze tym wiecej jest zmywania
        i sprzatania w kuchni.

        Zauwazylem za to, za poprzedniej wspolmieszkaczki, pewna wybiorczosc: porzadki
        w kuchni np. musialy byc robione po rowno, bo jest rownouprawnienie, ale np.
        przetkanie kibla, czy rozkrecenie syfonu to juz byla "meska robota".

        Moim kolezankom feministkom wojujacym zawsze mowie: jestem za pelnym
        uprawnieniem. Do zobaczenia w WKU. Oczywiscie zartuje, ale staram sie
        uzmyslowic, ze rownouprawnienie wybiorcze to nie to, co mi sie podoba.
        • skiela1 Re: A ja mieszkam sam. 20.10.05, 18:39
          To z Ciebie Tomciu szykuje sie dobry material na partnera zyciowegotongue_outP
          • tomek854 Re: A ja mieszkam sam. 21.10.05, 11:26
            No moze i tak, tylko jakos potencjalne partnerki o tym nie wiedza sad
        • antidotumm Re: A ja mieszkam sam. 21.10.05, 00:28
          Jak mieszkalam sam na sam z Mama, to rzeczywiscie, zajec domowych bylo na maks
          10 godzin tygodniowo (mieszkanie 100m plus ogrod mamy): teraz jak jest maz i
          dziecko, to praca nie ma konca i poczatku, istny mlyn...
          A dziecie jest tylko jedno, i maz pomaga...
          • skiela1 Re: A ja mieszkam sam. 21.10.05, 00:43
            Bo przy domu to robota jak w kieraciesmile)
    • wiedz-ma Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 20.10.05, 18:35
      a'propos leniwców to przypomniała mi się taka zasłyszana kiedyś anegdota:
      żonka miała wrócić później z pracy, zostawiła mężusiowi obiadek ugotowany,
      tylko podgrzać i instrukcję obsługi także, wraca wieczorem do domu, mąż
      wściekły, pyta się: jadłeś? a on na to: jadłem, szarlotkę z chrzanem .... tylko
      tego nie trzeba było odgrzewać smile
      statystyka statystyką, ale najwięcej ze znanych mi mężczyzn potrafił zrobić i
      robił mój ojciec (od prac remontowych poczynając, przez gotowanie i sprzątanie,
      na szyciu kończąc), a wśród mojego pokolenia znam może ze dwóch takich, co
      zbliżają się do tego ideału smile
      • towita Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 21.10.05, 08:52
        No i teraz mam wyrzuty sumienia. Bo mój małżonek mi pomaga, tylko, że
        najczęściej muszę mu przypomnieć co bym chciała, żeby zrobił. Czasem pytam, czy
        Ty tego nie widzisz (że coś trzeba zrobić) o on z niewinną minką mówi " no,
        naprawdę nie widzę"
        • skiela1 Re: Polscy mezczyzni nic nie robia w domu.. 21.10.05, 13:44
          I prawda jest,ze nie widzi.
    • piano_barti A co powiecie na... 21.10.05, 09:18
      sytuację z rodziny mojego ojca chrzestnego, który całe życie bardzo dużo na dom
      pracując, jednocześnie w domu nie robił nic? Umiał jedynie wstawić wodę do
      agotowania nba herbatę. Poprostuuważał, że od pomocy matce w pracach domowych są
      dzieci - zmywanie czy wynoszenie śmieci to ich obowiązki. Dla mnie może cenne
      wychowawczo ale trochę dziwne.
      • antidotumm Re: A co powiecie na... 21.10.05, 13:51
        Moj ojciec nawet herbaty sobie nie zrobil (serio!!!)
        • skiela1 Re: A co powiecie na... 21.10.05, 14:22
          antidotumm napisała:

          > Moj ojciec nawet herbaty sobie nie zrobil (serio!!!)
          Moj ojciec nauczyl sie wszystkiego w wieku 70 lat,po smmierci mojej mamy..
          • tommy2222 Re: A co powiecie na... 21.10.05, 22:02
            to zależy od wychowania danego przypadku i od faceta . ja znam dziewczynę, któa
            nie umie nic robic koło siebie bo wszystko robiła mamusia !!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja