Moda

20.10.05, 15:13
Moda budzi we mnie miszane uczucia.Z jednej strony,jak niemal kazda
kobieta,interesuje sie nia.Z drugiej-modne,na topie to cos odrobine
podejrzanego.Pachnie sztucznoscia i manipulacja.Poczynajac od pokazow
mody.Ponure,blade,chude modelki.Kreacje,poprzez ktore patrzymy na kobiety jak
na przedmioty do prezentowania wytworow meskiej wyobrazni.Bo przeciez
dyktatorami mody sa zwykle mezczyzni.Dyktat mody sugeruje,ze jesli kobieta nie
ubiera sie zgodnie z jej nakazami,odpowiednio nie umaluje i nie uczesze,to
male ma sznse zwrocic uwage mezczyzn.Taka,jaka sama jest w sobie,w tej sprawie
malo zdziala.Trzeba ja dobrze opakowac.
No mnie nikt nie zmusi do podazania za moda ale.....cos w tym jest.
I jeszcze jedno,podobno od mody tez mozna sie uzaleznicsmile)
    • agnie_szka9 Re: Moda 20.10.05, 15:32
      nigdy nie podążałam za modą.
      mam wrażenie, że to co modne to oklepane. każdy nosi.
      a ja nie chcę być jak każdy...

      to po pierwsze.

      po drugie - nie zawsze to, co modne to akurat mi się podoba. a kupować tylko
      dlatego, że modne. bez sensu.

      a po trzecie - na ogół to, co modne to i kosztuje swoje...a nie zawsze mnie
      stać na to.
      • piano_barti Re: Moda 20.10.05, 15:46
        Ja staram sie połączyć własny styl i to co mi pasuje z aktualnymi trendami,
        koszty to kwestia miejsc w jakich się w ciuchy zaopatrzamy.
      • skiela1 Re: Moda 20.10.05, 18:15
        agnie_szka9 napisała:

        > nigdy nie podążałam za modą.
        > mam wrażenie, że to co modne to oklepane. każdy nosi.
        > a ja nie chcę być jak każdy...
        Tak Ci sie tylko wydaje.Kazda kobieta podaza za moda.Mozna miec jakis tam swoj
        styl i tego sie trzymac,ale tak naprawde kada chce ladnie i....modnie wygladac.
    • groha Re: Moda 20.10.05, 15:58
      A ja ubieram się... wygodniesmile Na szczęście, nie odczuwam potrzeby zwracania na
      siebie uwagi wszystkich mężczyzn, hehe, a rywalizacja z kobietami nigdy mnie
      nie pociągała, więc wychodzi na to, że problem mody mam z głowysmile
      • sorbet Re: Moda 20.10.05, 17:40
        Mnie nie interesuje kategoria modne/nie-modne. Bardziej co jest ciekawe,
        interesujące, wizualnie, czyli tekstury, kształty, kolory i wydruki....

        To co serwuje się na wybiegach, to w 99% stylizacja (co z czym nosić), trendy
        (czyli "informacje handlowe"big_grin) lub jakieś dzikie nieporozumienie (czyli
        impreza wspomagająca sprzedaż perfum i akcesorii - co często
        nazywano "teatrem"tongue_out).

        O dziwo w modzie też są nurty feministyczne. Trzeba tylko je znaleźćsmile A
        najczęściej nikomu się nie chce. A poza tym i tak w Polsce tego kupować w
        sklepach nie można.
        • skiela1 Re: Moda 20.10.05, 18:08
          sorbet napisał:

          > Mnie nie interesuje kategoria modne/nie-modne. Bardziej co jest ciekawe,
          > interesujące, wizualnie, czyli tekstury, kształty, kolory i wydruki....

          Czyli jednym slowem interesuje Cie Modasmile)

          > To co serwuje się na wybiegach, to w 99% stylizacja (co z czym nosić)

          Ta stylizacja ma ogromny wplyw(o to wlasnie chodzi)

          > O dziwo w modzie też są nurty feministyczne.

          Feministki to raczej uwazaja,ze taki aspekt mody jest raczej upokarzajacy.No bo
          z jakiej racji ktos im ma dyktowac jak sie ubrac ja malowac jak co nosic.
          A najsmieszniejsze jest to,ze to tylko takie wmawianie sobie,ze ubieram sie
          ,maluje tylko i wylacznie dla siebie.To tak troche jak zniewolony rytual.
          • sorbet Re: Moda 20.10.05, 18:18
            No stylizacja może być zabawnasmile Ciekawy jestem czy kiedykolwiek byłem pod
            wpływem stylizacji, hehe bo teraz chyba nie bardzotongue_out

            Zwłaszcza kiedy muszę wstawać o 8mej. To mam stylizację (i ona mnie) gdzieśbig_grinD
            • skiela1 Re: Moda 20.10.05, 18:23
              Bo stylizacja nie jest dla normalnego ludu pracujacegosmile)
              Stylizacja to jest cala oprawa kostiumusmileDzieki temu pokazy sa ciekawsze.
          • sorbet Re: Moda 20.10.05, 18:21
            skiela1 napisała:

            > Feministki to raczej uwazaja,ze taki aspekt mody jest raczej upokarzajacy.No b
            > o
            > z jakiej racji ktos im ma dyktowac jak sie ubrac ja malowac jak co nosic.
            > A najsmieszniejsze jest to,ze to tylko takie wmawianie sobie,ze ubieram sie
            > ,maluje tylko i wylacznie dla siebie.To tak troche jak zniewolony rytual.

            Ale niewszyscy "dyktują" - to raczej wymysł mediów (mody) i łapczywie
            korzystają sami zainteresowani. Dlatego nie lubię trendów i stylizacji, to
            właśnie dyktowanie.
            • skiela1 Re: Moda 20.10.05, 18:26
              sorbet napisał:


              >
              > Ale niewszyscy "dyktują" - to raczej wymysł mediów (mody)

              Kazdy,kto chce sprzedac/zarobic/musi dyktowac.Moda to tez niesamowity
              rynek,ogromne pieniadze.Pokaz mi kogos,kto nie dyktuje.
              • sorbet Re: Moda 20.10.05, 18:40
                Nazwałbym to długotrwałą perswazjąbig_grin

                Ale nikt przecież nie może dyktować kupowanie jkt za więcej niż 1000 złsmile no
                nie.

                Mnóstwo projektantów nie dyktuje, (bo nie mają takiego budżetu rekl.). Comme
                des Garcons, Yamamoto, Miyake (kiedyśtongue_out), Watanabe, Margiella, Raf Simons,
                Undercover, Ann Demeulemeester.....
                • skiela1 Re: Moda 20.10.05, 18:50
                  sorbet napisał:


                  > Mnóstwo projektantów nie dyktuje, (bo nie mają takiego budżetu rekl.). Comme
                  > des Garcons, Yamamoto, Miyake (kiedyśtongue_out), Watanabe, Margiella, Raf Simons,
                  > Undercover, Ann Demeulemeester.....
                  Jak nie dyktuja to z czego zyja?
                  • sorbet Re: Moda 20.10.05, 19:05
                    Sprzedająsmile
                    • skiela1 Re: Moda 20.10.05, 19:19
                      sorbet napisał:

                      > Sprzedająsmile
                      No tak ale samo sie nie sprzeda,tu trzeba jeszcze wmowic ludziom,ze w tym
                      fioleciku to beda wygladac jak......a wogole to tylko fiolecik i nic wiecej.I
                      tak dlugo az w to uwierzysz.To jest taka gatka bez dna ,ja wiemsmile)
                      • sorbet Re: Moda 20.10.05, 19:31
                        Mogę mówić o CdG bo sporo o nich czytałem. Nie mówią: "wyglądasz w tej sukience
                        jak...". Tylko np. ta sukienka jest szyta, drapowana z jednego kwadratowego
                        kawałku materiału, bez zbędnego cięcia. Albo "sport" - i marynarki są szyte z
                        gotowanej, wiecznie marszczącej nylonu, tkanego natomiast jak wełna, albo z
                        pikowanego nylonu.
    • iwusia Re: Moda 20.10.05, 17:44
      ja kupuje ciuchy w których sie dobrze czuje i w których nie wyglądam jak debil,
      ot cała filozofiasmile
      • tomek854 Re: Moda 20.10.05, 18:07
        A wsrod moich kolegow na coponiektore panienki mowimy "ofiary mody" bo masakra,
        jaka krzywde potrafia sobie zrobic.

        Szczegolnie w Szkocji duzo tego zaobserwowalismy - grube dziewczyny w
        spodniach "dupowkach" (z paskiem w polowie tylka tak, ze calego mercedesa od
        stringow widac) zasuwaja w deszcz wiatr i zimnice...

        A potem beda probnlemy z nerami...
        • skiela1 Re: Moda 20.10.05, 18:12
          tomek854 napisał:


          >
          > A potem beda probnlemy z nerami...
          Tomcio troskliwysmile)o nery sie martwitongue_out

          Masz duzo racji,o to wlasnie mi chodzi,ze dla wiekszosci mlodych /i nie
          tylko/moda odgrywa niesamowita role,niewazne jest jak to wyglada czy
          pasuje.Wazne,ze wszyscy nosza.
          • sorbet Tipsiary:-) z Rzepy 20.10.05, 18:15
            www.rzeczpospolita.pl/dodatki/piataaleja_051020/piataaleja_a_5.html
            • skiela1 Re: Tipsiary:-) z Rzepy 20.10.05, 18:35
              A widzisz,artykul na czasiesmile
              Caly sekret w stylizacji,najdziksze pomysly stylizacyjne,tak zeby sie
              wydawalo,ze jest sie Johnem Galliano lub,co gorsza,Donatella
              Verrsace,niestety,widac potem to na ulicach.
              • sorbet Re: Tipsiary:-) z Rzepy 20.10.05, 18:42
                No ale to nawet prze-stylizacja, czyli z def. fałsztongue_out
                • skiela1 Re: Tipsiary:-) z Rzepy 20.10.05, 18:49
                  Ten falsz jest powielany,popatrz na ulice.Ludzie nie umieja wyciagnac ze
                  stylizacji tego......"cos".To jeszcze trzeba umiec nosic.
                  • sorbet Re: Tipsiary:-) z Rzepy 20.10.05, 19:10
                    Powiedziałbym że nawet nie chcą. Ludzie chcą tego samego co jest na wybiegu, w
                    sesji zdj., wyglądać tak samo jak modelki, gwiazdy... Sam wygląd jest już celem
                    życia, blah blah... (pamiętasz w Wszystko o mojej matce - im jesteś bardziej
                    autentyczna, tym bliższa ideałutongue_out).

                    Aczkolwiek są bardziej widoczne, bo normalni (i fajnie ubrani) tak sobie nie
                    łażą tak po prostu z przystanku na przystanektongue_out
                    • skiela1 Re: Tipsiary:-) z Rzepy 20.10.05, 19:34
                      W tym wszystkim chodzi o to ,zeby tak ludziom pokrecic w glowach,zeby jak
                      najczesciej zmieniali swoja garderobe i kupowali kupowali kupowali.Chodzi o
                      stwarzanie takich nieprawdziwych potrzeb.Ale to juz chyba jest psychologia Modysmile)
                      Fajnie ubranych ludzi mozna zobaczyc ale oni gina w tym calym bazarze.Na nich
                      sie nawet nie zwraca duzej uwagi,i o to wlasnie chodzi zeby "'wygladac z klasa".
                      • sorbet Re: Tipsiary:-) z Rzepy 20.10.05, 19:45
                        Z tą klasą jest różniesmile

                        Ubierasz się w drogie garnitury, koszule i dobre buty, nie wrzeszczysztongue_out - to
                        jest już "z klasą", no nie.

                        Nosisz majty na wierzchu, stringi na głowie, wlosy masz we wszystkich
                        odcieniach szarości i różu, buty różnych kolorów... I ludzie myślą, że
                        to "awangardowo"smile Nie. To już było dziesiątki lat temu.

                        Ale mi nie chodzi o to. Chodzi o jakieś inne spojrzenia na ubrania, ale w miarę
                        normalne, do akceptowania. Bo szaleństwo bezgraniczne to byle dzieciak potrafi:-
                        )
        • skiela1 Wiecej luster w domu 20.10.05, 18:21
          potrzeba.Ofiary mody sa wszedzie.Te dziewczyny nie maja samokrytyki,a tez im
          nikt nie powie jak i co nosic zgodnie z figura bo kogo to obchodzi.Wszyscy tak
          chodza ubrani,wiec i ta gruba od mercedesasmilenie wyroznia siesmile)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja