Nie boj sie..

24.10.05, 16:14
Czego sie boicie?
Tego co nowe,nieznane?
Znane jest bezpieczne a nieznane?
Boimy sie porazki,niepokoju,zamieszania,ktory zawsze towarzyszy nowym
przedsiewzieciom.Kazdy sie czegos boi,mowia nam,ze najwazniejsze to nie
uciekac od leku,spotkac sie z nim,ale kto przewidzi ich konsekwencje?-nikt
Niestety naleze do grupy ludzi "nadwrazliwowcow",ktorym mysz nie jest straszna
ale lek przed nieznanym tak,czasami jest to paralizujace .
Mam taka idealistyczna wizje:pozyc sobie bez leku,bez strachu.....da sie?
    • reniuszka Re: Nie boj sie.. 24.10.05, 16:33
      po krótkim zastanowieniu myslę, że nie boję się czegoś aż tak, że
      spędzałoby mi to sen z oczu... Nieznanego wcale ale jest coś czego
      boje się bardzo, choć na codzień o tym nie myślę, skoro juz mam
      wymienić i mnie ktos pyta: śmierci własnego dziecka. Wiem, może to nie
      na temat ale nic mnie tak nie przeraża, nic bardziej; boję się życia
      poźniej... Jak sama wcześniej napisałam nie myslę o tym więc nie jest
      to moja obsesja. Mam pięcioro kochanych skarbów i stąd moje obawy.
      Pozdrawiam ciepło.

      Renia
      • skiela1 Re: Nie boj sie.. 24.10.05, 16:39
        Jak najbardziej na tematsmile
        Ludzie wstydza sie pisac o takich slabosciach.
        • reniuszka Re: Nie boj sie.. 24.10.05, 16:41

          Ach... dzięki. Cieplej i lżej mi się zrobiło. Że mnie rozumiesz.

          Renia
          • sorbet Re: Nie boj sie.. 24.10.05, 16:54
            Jutrzejszej prezentacjitongue_out
            • skiela1 Re: Nie boj sie.. 24.10.05, 16:58
              sorbet napisał:

              > Jutrzejszej prezentacjitongue_out
              Nie boj sie...tongue_outPP
              • reniuszka Re: Nie boj sie.. 24.10.05, 17:01
                Nie bój... jesteśmy z Tobą.

                Renia
                • sorbet Re: Nie boj sie.. 24.10.05, 17:19
                  Dziękitongue_out raczej się martwię niz bojęsmile)
                  • skiela1 Re: Nie boj sie.. 24.10.05, 17:35
                    sorbet napisał:

                    > Dziękitongue_out raczej się martwię niz bojęsmile)
                    zmartwienie jest siostra bojewink
          • skiela1 Re: Nie boj sie.. 24.10.05, 16:58
            reniuszka napisała:

            >
            > Ach... dzięki. Cieplej i lżej mi się zrobiło. Że mnie rozumiesz.
            >
            > Renia
            Strach o zdrowie dzieci jest jednym z najokrutniejszych.
    • grudniowe.slonko Re: Nie boj sie.. 24.10.05, 19:37
      Niepokój wzbudzają we mnie nieznane sytuacje, ale prawdziwy lęk
      powoduje myśl o śmierci bliskich mi osób oraz pogorszeniu
      stanu mojego zdrowia.
      • rybka_pila Re: Nie boj sie.. 25.10.05, 21:11
        "Nic nie może przecież wiecznie trwać,
        Co zesłał los, trzeba będzie stracić.
        Nic nie może przecież wiecznie trwać,
        Za miłość też kiedyś przyjdzie nam zapłacić"....
        I jeszcze 7 lat tłustych i 7 lat chudych, sinusoida, noc i dzień itd. itp.
        Tak, mam takie obawy, szczególnie że się już doświadczyło tego i owego i już nie
        chcę "powtórki z rozrywki".
    • adhamah Re: Nie boj sie.. 25.10.05, 21:51
      samotności
      i może trochę obawaim się o moją przyszłość
      o to jak ona będzie
      • barwa1 Re: Nie boj sie.. 26.10.05, 10:44
        od jakiegoś czasu boję się mieć nadzieję...
        Strasznie boli, kiedy okazuje się, że jej nie było...
        • jasmin33 Re: Nie boj sie.. 26.10.05, 11:33
          taak...nadzieja.Nadzieja jest przewrotna.

          Boję się odrzucenia.Odtrącenia.
          • towita Re: Nie boj sie.. 26.10.05, 11:48
            Generalnie się nie boje. Czasami jednak budzę się z jakimś nienazwanym
            niepokojem. No, ale niestety , albo na szczęście nie potrafię tych lęków nazwać.
    • eulalija Re: Nie boj sie.. 26.10.05, 11:45
      Chyba tylko choroby, śmiertelnej choroby i nagłej śmierci kogoś z bliskich.
      • czarnaandzia Re: Nie boj sie.. 26.10.05, 11:53
        Tylko i wyłacznie boję się tego,że mojej Młodej moze się coś stać.O siebie
        wogóle,noo moze tylko o to zebym nie umarła za wcześnie żeby jej nie zostawic
        samej i nie za póxno,żebym już totalnie upierdliwa nie była.
    • frida2 Re: Nie boj sie.. 26.03.06, 01:27
      pl.wikipedia.org/wiki/American_Staffordshire_Terrier
      Takich psów m.in. które biegają po moim osiedlu bez kagańca.
      To zadziwiające jak mało wyobraźni mają ich właściciele.
Pełna wersja