skiela1
29.10.05, 01:24
Pracowali na umowy-zlecenia w Domu Restauracyjnym "Gessler" ale nie dostali
naleznych im pieniedzy.Podobno nie bylo z czego wyplacic,A poza tym nie
zasluzyli,bo nie robili nic,zeby pieniadze pomnozyc.
Prezes zarzadu M Gessler uwaza,ze nie stalo sie nic nadzwyczajnego.Nie planuje
tez zadnego zadoscuczynienia z powodu tego,ze mlodzi ludzie musza tak dlugo
czekac na wyplaty.Sugeruje nawet,ze pieniadze,a juz na pewno premie,byc moze w
ogole im sie nie naleza.Zatrudnieni na miesiac nie przyczynili sie bowiem do
rozwoju i sukcesu restauracji,tylko wykonywali swoja prace.To nie byli
superpracownicy dla firmy.Powinni zadac sobie pytanie"czy napracowales sie na
te zaplate?"Oni przychodzili do pracy i nie starali sie zrobic nic dla
szefa-przekonuje M.Gessler.
Ps.No moja noga juz tam nie stanie.