Przemoc wobec kobiet

26.11.05, 12:20
marieclaire.interia.pl/reportaz/news?inf=100023681
Najbardziej bulwersuje postawa adwokatów i sędziów. Zapobieganie przeciwko
przemocy wobec kobiet to temat ostatniej kampanii społecznej,która zaczęła się
wczoraj i potrwa do 10 grudnia.
    • czarnaandzia Re: Przemoc wobec kobiet 26.11.05, 12:51
      Nie rozumiem i chyba nigdy nie zrozumiem.Ale nie od dziś wiadomo,ze nasze prawo
      jest chore.Inna sprawa to podejście sąsiadów i rodziny.
      • wiedz-ma Re: Przemoc wobec kobiet 26.11.05, 13:29
        najlatwiej jest powiedziec, ze prawo jest chore, a sedziowie, adwokaci,
        prokuratorzy i policjanci zli i nic ich to nie obchodzi, ot, umarzaja sprawy i
        daja wyroki w zawieszeniu, a kobiety dalej sa maltretowane
        swiat niestety nie jest czarno - bialy i wieszanie psow na
        wymiarzesprawiedliwosci w niczym nie pomoze
        wiekszosc takich krytykow nie rozumie, ze instytucje wymiaru sprawiedliwosci
        nie zastapia pomocy psychologicznej, ktorej te kobiety potrzebuja, bo nie sa do
        tego powolane, ta specyficzna relacja kat-ofiara dziala tez tak, ze
        przestraszony postepowaniem kat przeprasza i obiecuje poprawe, ofiara daje mu
        szanse i odmawia skladaina zeznan albo wycofuje sie ze wszystkiego i
        postepowanie konczy sie umorzeniem
        miom zdaniem niezaleznie jak bysmy poprawiali prawo i tworzyli nowe instytucje.
        nie da sie skutecznie takim kobietom pommagac, jesli jednoczesnie z
        postepowaniem karnym taka kobieta nie otrzyma profesjonalnej pomocy
        psychologicznej, wymiar sprawiedliwosci jest od wymierzania kary, a nie od
        leczenia syndromu ofiary
    • groha Re: Przemoc wobec kobiet 26.11.05, 17:59
      Tu wszystko bulwersuje i w normalnej głowie się nie mieści. Ale myślę, że
      dopóki ofiara będzie miała do wyboru alternatywę: siedzieć w jednym mieszkaniu
      z katem, albo pójść z dziećmi pod przysłowiowy most, to sytuacja się nie
      zmieni. Według mnie, choć przyznaję, że teoretyzuję, pierwszym skutecznym
      środkiem zapobiegawczym jest - nie pozwolić na więcej. Czyli, jeśli nie da się
      wywalić kata z domu, samej zamknąć za sobą drzwi. Definitywnie. Tylko ofiara
      musi mieć dokąd pójść. Najczęściej nie stać jej na własne mieszkanie, a domów
      dla ofiar przemocy, oferujących nie tylko łóżko, ale także pomoc psychologiczną
      i prawną, jest jak na lekarstwo. Cóż, ich dofinansowanie kosztuje, a jest mniej
      medialne niż takie becikowe, na przykład.
      • rene8 Re: Przemoc wobec kobiet 26.11.05, 18:16
        Myślę,że wszyscy mamy racje.
        Prawo jest niezreformowane pod tym względem.(i wieloma innymi). Sprawy sie
        ciągną,na ustalenie kuratora czeka sie około 2 miesięcy inaczej 61 jeden dni
        (czasem więcej) poniżania,bezradnosci,bicia. W międzyczasie "Pan znika w cugu".
        Następny miesiąc (oczywiście o ile pokrzywdzona interweniuje!)na ustalenie
        miesca pobytu.W między czasie "Pan " się pojawi,wywiozą go na izbę, po czym
        pjdzie zleje i pójdzie dalej.
        I tak "w koło macieju".
        Ale większość kobiet boi się iść do pszychologa,sądu,szukać "pomocy".
        I tu nie ma rozgraniczenia społecznego! Panie wykształcone ("pan" tez), na
        stanowisku ("pan" tez) boją się,ze ...nikt im nie uwieży,ze zostaną same,że się
        zemści.
        Nie mówię o patologii,bo wtedy to jest głównie lęk przed zemsta, albo ..."może
        wróci i zmądrzeje"?

        Taka kampania powinna przede wszystkim otworzyć oczy kobietom na wagę sprawy,
        poczucie wsparcia i jak największe poparcie społeczeństwa.
Pełna wersja