[temat powraca] Co z karą śmierci?

30.11.05, 02:16
Karę śmierci zawiesił Sąd Najwyższy w 1966 roku, uznając, że łamie konstytucję
USA, która zakazuje "okrucieństwa". Działo się to w latach liberalizacji
całego prawa amerykańskiego, walki o prawa obywatelskie. Kara śmierci była
wtedy likwidowana w wielu krajach Zachodu.

Karę w USA odwieszono jednak 10 lat później, gdy stany zapewniły jej mniej
"okrutne" wykonywanie (zmieniono wiele procedur), a opinia publiczna,
szczególnie na południu USA stanowczo domagała się zabijania najgorszych
morderców.

Amerykanie tradycyjnie odczuwają silną solidarność z ofiarami najcięższych
zbrodni, i w większości popierają "biblijny rewanż" ("oko za oko"). A
argumenty, że tak dużo egzekucji wykonuje się tylko w Chinach i Iranie, do
nikogo tu nie trafiają.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3040374.html
    • skiela1 Re: [temat powraca] Co z karą śmierci? 30.11.05, 06:06
      Kare smierci popiera w Ameryce 64% obywateli.
      Strasznie trudny temat.Nie jestem za kara smierci....chyba..
      • muraszka1 Re: [temat powraca] Co z karą śmierci? 30.11.05, 07:30
        wlasnie,chyba...
        • xysztov Re: [temat powraca] Co z karą śmierci? 30.11.05, 07:38
          a ja nie chyba. ja jestem zdecydowanie przeciw.
    • rembert Re: [temat powraca] Co z karą śmierci? 30.11.05, 08:05
      a jakie jest zdanie Sloggiego na ten temat? smile))
      Ja jestem zdecydowanie przeciw. Bóg powołał i tylko Bóg ma prawo odwołać.
      • skiela1 Re: [temat powraca] Co z karą śmierci? 30.11.05, 14:33
        rembert napisał:


        > Ja jestem zdecydowanie przeciw. Bóg powołał i tylko Bóg ma prawo odwołać.
        Tak..ale...
        W ostatnim czasie bylo u nas kilka morderstw,bestialskich morderstw.Jakis
        squ....gwalci i zabija mloda dziewczyne,czyjes dziecko.Patrzac na rozpacz tych
        rodzicow w czlowieku budza sie jakies instynkty mordercze.Ja bym takiemu sama
        kare wymierzyla.
      • bigot8 Re: [temat powraca] Co z karą śmierci? 30.11.05, 18:51
        rembert napisał:

        > Ja jestem zdecydowanie przeciw. Bóg powołał i tylko Bóg ma prawo odwołać.

        A kto im powolił na to żeby decydowac o czyjmś życiu.A pisząc o tym myślę o
        mordercach.
        Jestem z całą stanowczością za karą śmierci.
    • adhamah Re: [temat powraca] Co z karą śmierci? 30.11.05, 08:32
      jak już wiele razy pisałem jestem ZA w przypadku wyjątkowo bestialskich mordów
      • skiela1 Re: [temat powraca] Co z karą śmierci? 30.11.05, 14:27
        adhamah napisał:

        > jak już wiele razy pisałem jestem ZA w przypadku wyjątkowo bestialskich mordów
        >
        Tylko jak prawnicy maja to ustalic,ktore przestepstwo jest bardziej a ktore
        mniej bestialskie.Jezeli chodzi o te ich paragrafy to wcale nie jest takie proste.
        • adhamah Re: [temat powraca] Co z karą śmierci? 30.11.05, 18:36
          ja nie twierdzę że to jest proste
          • rene8 Tylko krowa nie zmienia poglądów! 30.11.05, 18:53
            Jako nie krowa zmieniam.
            Wcześniej byłam ZA, teraz mówię NIE.

            Nikt swoim zyciem,jakie by było nie zapłaci za zycie innej osoby.
            Nie jestem również za więzieniem.
            Nie chcę dopłacac do "tego kogos".
            "Kamienieołomy" to frazes! Prawa człowieka ,nawet takiego człowieka nie
            pozwalaja na to. Jak pracuja to moga się ubiegać o wcześniejsze zwolnienie.

            Nie było w tej sprawie nigdy sprawiedliwości i jednomyślności.
            I nie będzie!
            • adhamah Re: Tylko krowa nie zmienia poglądów! 30.11.05, 19:57
              nie jesteś za karą śmierci, ani za więzieniem, czyli chcesz takich ludzi
              wypuszczać bez konsekwencji?
              • rene8 Re: Tylko krowa nie zmienia poglądów! 30.11.05, 20:05
                Do mnie? (nie lubie "drzewka")

                Co Ci da kara śmierci?
                Co ci da więzienie?

                Ale konsekwencje MUSZĄ ponieść!
                Chciałam napisać wcześniej o tym,że mają pomagać.
                niepełnosprawnym, upośledzonym, starszym .
                Ale wiem,ze to utopia!

                Nie jestem za tym żeby skazywać na śmierć , tylko żeby ponieść tego
                konsekwencje.
    • projek Re: [temat powraca] Co z karą śmierci? 30.11.05, 09:19
      Kara śmierci do dla mnie ostateczność. Widziałbym w polskim prawie publiczne roboty (ciężkie - przy budowie kolei, autostrad itp) dla przestępców. Może jakby popracowali porządnie to by się trochę ludziom myślenie zmieniło. Zastanawiam się nad szczególnym bestialstwem - czy dożywocie i publiczne roboty były by lepsze niż Kara śmierci.
    • eulalija Re: [temat powraca] Co z karą śmierci? 30.11.05, 09:22
      Jestem zwolenniczką orzekania i wykonywania kar śmierci za szczególnie okrutne,
      bestialskie morderstwa.

      Nie przekonują mnie argumenty o humanitaryźmie, Boga też wolałabym do tego nie
      mieszać.
      • barwa1 Re: [temat powraca] Co z karą śmierci? 30.11.05, 09:41
        Jestem sanowczo przeciwna karze śmierci.
        Nawet pod wyrokiem śmierci na bestię nie podpisałabym się: stałabym się taka
        sama(w moim przekonaniu).
        Generalnie kara śmierci mogłaby dotyczyć procentowo niewielkiej grupy
        przestepców.
        Moim zdaniem zajmowanie się tą grupą odwraca naszą uwagę od większości
        przestępstw, które za sobą nie pociągają ofiar śmiertelnych. Ofiary te żyć
        muszą nadal ze świadomością doświadczenia np. gwałtu, bestialskiego pobicia,
        utraty dorobku życia itd.. Tu jest wiele do zrobienia...
        Bardziej potrzeba nam ochrony ofiar przestępstw i sprawiedliwych, dolegliwych i
        wydanych w jak najkrótszym czasie wyroków. Rozsądku sądów, by nie orzekały kar
        od czapy. Np. 3 lata pozbawienia wolności dla gwałciciela i złodzieja...
        • eulalija Re: [temat powraca] Co z karą śmierci? 30.11.05, 11:57
          barwa1 napisała:

          > Generalnie kara śmierci mogłaby dotyczyć .... itd

          I z tym się absolutnie i w całej rozciągłości zgadzam, mamy chore prawo,
          chroniące przestępcę, robiące z ofiary osobę podejrzaną.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja